Łojotokowe Zapalenie Skóry - Seborrheic dermatitis - Forum

Forum poświęcone Łojotokowemu Zapaleniu Skóry (ŁZS) - informacje (newsy, przyczyny, objawy), porady, leczenie.
Teraz jest Pt lis 15, 2019 10:12

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:06 
Offline
aktywny
aktywny

Dołączył(a): Wt lut 18, 2014 14:15
Posty: 64
lekturka, sam chyba sie skusze nad trebisilem. Moze komus sie przydac.

Lion napisał(a):
Temat: ==KONIEC Z ŁOJOTOKIEM I ŁUPIEŻEM=INNE PODEJSCIE=TERBINAFINA
Źródło: lysienie.info
Uwagi: Brak postów cannetille (dawna moderatorka lysienie.info, która usunęła wszystkie swoje posty w 2007 roku).

Pon Maj 07, 2007 10:39
Rafael25 napisał(a):
Na wstępie zaznacze ze studiuję analitykę medyczna i jestem na 4 roku (mialem 3 semestry bardzo szczegolowej mikrobiologii na najwyzszym poziomie wiec jak sie bede wypowiadal o grzybach to nie gadam glupot).A rafael to kolega ktory mi pozwolil napisac swa historie.

Łojotokowe zapalenie skóry,łupież tłusty,łojotok to pojęcia znane nam wszystkim i wiekszosc z nas nie potrafi tego wyleczyć i jak slysze gadanie dermatologów (odwiedzilem ich chyba z 20) ze to tak juz jest to jest ciezka sprawa do wyleczenia to sie leczy latami a przewaznie do konca zycia to mnie szlak trafia na taką ignorancję. ZAWSZE JEST JAKAS PRZYCZYNA tylko barany niedouczone nie potrafia jej znalezc. Dziwnym zbiegiem okoliczności udało mi sie po kilku latach najgorszego mozliwego syfu na głowie (świąd,pieczenie,kłucie,przeczulica,łuszczenie naskórka,narastanie łoju do grubej warsty ok 1cm,wypadanie włosów itp itd.)

Powszechnie znana przyczyna tego=> grzyby PITYROSPORUM OVALE (to to samo co Malassezia furfur tylko w innym stadium rozwoju a widze traktuje sie te grzyby jako 2 rozne gatunki)
Moze to i prawda poniewaz jak wierzylem jeszcze dermatologom to po badaniu w lampie Wooda doktorek stwierdzil ze znalazl w koncu przyczyne (to chyba z 6 wizyta byla naciagacz jeden) ze jest to drożdzak PITRYROSPORUM itp itd Tylko ze ten grzyb ma kazdy bo stanowi floze fizjologiczna.Z kolei w badaniu taka lampa w przychodni nie stwierdzili w ogole jego obecnosci hm wydaje mi sie ze mieli lampe jakas trefna bo porzyczyli ja chyba od Flinstonów:p

Kazdy zna przebieg leczenia Ci pseudodermatolodzy
przepisuja ciagle to samo nizorale,polytare,stieproxy no i sterydy typu dermovate itp itd. Nie twierdze ze to komus mogloby pomoc ale szczerze mowiac to sa nieliczne przypadki sukcesów,w wiekszosci sa one nieskuteczne albo tylko poczatkowo...

Zrobilem w koncu profesjonalne badanie mikrobiologiczne (o ile laboranci byli kompetentni) zeskrobin naskórka. Powtorzylem 2x dla pewnosci i nic wynik ujemny:(

Załamałem sie.Ale drążyłem teorię grzybiczą i stwierdzilem ze skoro sa srodki na to wszysko i rzekomo znaja przyczyne tych procesów naukowcy to czemu to dziadostwo ciagle jest??? Pomyslalem ze po prostu nie wierze w wyniki tych badań bo wiadomo że takie zjawiska nie sa normalne i ze przyczyna musi no nie ma bata tkwić w jakims mikroorganizmie bo niby dlaczego kiedys tego nie mialem?i skoro kiedys nie mialem wiec mysle se ze niemowliwe zeby to sobie bylo dlatego ze taka juz moja uroda:P PFFFF

Uczyłem sie o tym wszystkim na studiach i kombinowalem i pewnego razu
dowiedzialem sie o antybiotyku o nazwie TERBINAFINA mowili ze to super nowoczesny lek o dzialaniu GRZYBOBOJCZYM (co sie rzadko zdarza) i ktory działa na 99% gatunków grzybów i co najwazniejsze jest tylko grzybobojczy a nie bakteriobojczy wiec nie niszczy FLORY bakteryjnej jelit wiec nie trzeba jesc probiotykow w trakcie kuracji (aczkolwiek polecam leki na watrobe:p).
Pomyslalem sobie skoro to taki dobry lek to czemu nie ma go w tych wszystkich szamponach???
Ktoregos dnia ogladam TV i widze reklame srodka na grzybice stóp o nazwie LAMISILAT i pisza ze wystarczy pryskac przez 7 dni.
Okazało sie ze lamisilat zawiera właśnie TERBINAFINĘ:)

Zaden dermatolog nie postanowil wdrożyć kuracji DOUSTNEJ, zaden!!!
skoro nie widzieli potrzeby bo nie ma grzybicy niby to po co karza uzywac te wszystkie ketokonazole i inne dziadostwa zewnetrznie skoro te srodki wszystkie sa wlasnie przeciwgrzybicze???

Postanowilem sprobowac,poszedlem do lekarze rodzinnego przedstawilem moja teorie i przepisal mi TERBISIL. ( w ulotce pisza ile tygodni brac na jakie lupieze itp,dziwne ze pisza w ulotce o łojotoku i lupiezach a zaden lekarz nie przepisal mi nigdy tego)
Do tego dorzucilem LAMISILAT w sprayu (tak ten na grzybice stóp ale czy grzyby kumają ze to głowa a nie stopy??:D) i pryskalem zgodnie z ulotka 2x dziennie skórę głowy.
Roznica byla juz po kilku dniach,wydiac bylo ewidentna reakcje na leczenie,choroba gasła gasła az w koncu po 2 miesiacach ok. nie pamietałem juz co to znaczyło mieć Łojotokowe zapalenie skóry i łupież:D

Po 4 latach znalazlem jedyny sposob ktory mi pomogl,wydaje sie dosc logiczny i od ponad roku nie mam juz zadnych objawów,skóra jest zdrowa jak u niemowlaczka:)
Nie wiem jak to mozliwe ale to chyba nieco podważa teorie pityrosporum jako JEDYNĄ przyczynę tych schorzeń.Moze istnieje jeszcze inny czynnik ktory w polaczeniu z tym grzybem powoduje te schorzenia?Widocznie antybiotyk ten podziałał także na inne grzybki ktorych nasi kompetentni laboranci i lekarze nie potrafią zidentyfikować:(
hm nie wiem ale jedno jest pewne przyczyna tkwi w mikroorganizmach pytanie tylko jakich...

Proponuje spróbowac w koncu co macie do stracenia? no chyba że łupież:)Jestem przekonany ze ta kuracja moze wielu z was i ostrzegam przed dermatologami to zgraja niekompetentnych kmiotów a ci z przychodni to juz w ogole-jedna baba nie wiedziala co to proscar pff szkoda słów)
GOOD LUCK


Pon Maj 07, 2007 10:41
Rafael25 napisał(a):
kurde chcialem to umiescic w dziale nowosci i dyskusje:p oops


Pon Maj 07, 2007 10:49
Nw1,5 napisał(a):
hmmm no to coś ciekawego i nowego też uwazam że powinno pójść do działu nowości, zaraz przeniose . Btw. mi pomógł szampon z ketokonazolem ale mam pytanie jak wielkie miałeś problemy z grzybami na głowie??
Ja zanim użyłem keto to miałem tak ciżki stan że na głowie robiły się jakby takie strupki i jak je drapałem to jakaś ciecz się uwalniała blejhh cholerne to było.
_________________
- penester 5mg 1X dziennie
- Ketoxin 2% 1X dziennie
- Płukanka do włosów domowej roboty


Pon Maj 07, 2007 11:30
heyek napisał(a):
NW1,5 nie zaczesto stosujesz ten ketoxin?? Maxymalnie chyba 2 razy na tydzien mozna uzywac a TY masz napisane ze raz dziennie????


Pon Maj 07, 2007 11:50
Nw1,5 napisał(a):
no to już jest mój wybór...niesugerój się tym co ja robie :)
pozatym napisane jest tak ponieważ yu wielu ludzi ten szampon powoduje wysuszenie włosów, mi pozostawia je gładkie i miękkie więc ja sie niemartwie. Pamiętaj że moja kuracja jest troche hardkorowa i jesli ktoś niewie na co się porywa to niepowinien tak robic. Mi te częste używanie ketoxinu nieszkodzi a wreęcz przeciwnie włosy na głowie niewypadają i nawet mam małe odrosty na zakołąch (niestety niejest to dużo tylko kilkanascie włsów).
A pozatym luknij na to badanie kliniczne:

http://www.hairlosshelp.com/forums/messageview.cfm?catid=10&threadid=68440
pewnego badania o ketokonazolu.

Ten 23 letni japończyk używał codziennie ketokonazolu podczas mycia głowy.
Wynik: po 12 miesiącach odrost włosów lepszy niż przy minoxie
Obrazek

z tego badania wynika że ketokonazol oprócz właściwości anty androgennych potrafi zadziałać na odrost włosów lepiej niż minox.
_________________
- penester 5mg 1X dziennie
- Ketoxin 2% 1X dziennie
- Płukanka do włosów domowej roboty

Ostatnio zmieniony przez Nw1,5 dnia Pon Maj 07, 2007 18:52, w całości zmieniany 1 raz


Pon Maj 07, 2007 12:23
heyek napisał(a):
Rzeczywiscie masz hardkorowa ta swoja kuracje oby CI sie to na zdrowiu nie odbilo. Najlepiej by bylo zakupic jakis srodek do psikania na wlosy ktory zawiera ketokonazol. Moze kiedys sie takowy pojawi.


Pon Maj 07, 2007 12:44
Nw1,5 napisał(a):
nom cos takiego jak mgiełka z Radicala tylko z ketokonazolem
_________________
- penester 5mg 1X dziennie
- Ketoxin 2% 1X dziennie
- Płukanka do włosów domowej roboty


Pon Maj 07, 2007 15:05
alguerra napisał(a):
Ciekawy post Rafael.
Ciekawe czy TERBINAFINA nie gryzie sie z finem, chętnie bym zastosował profilaktycznie taką 2 miesięczną kurację: TERBINAFINA + LAMISILAT. Zauważam u siebie łupież no i definitywnie mam coś przyklejonego do skóry głowy, może to być jakiś grzyb. Skoro to nowoczesny lek i działą na ponad 90% grzybów to warto. W końcu lekarze i tak mi nie odpowiedzą na pytanie czy to się będzie gryzło bo przecież nie mają o tym pojęcia baranie głowy, więc chyba spróbuje. Te leki sa na recepte czy można je dostać bez recepty?
_________________
Założenia na najbliższe miesiące: znalezienie sposobu na zatrzymanie wypadania, następnie uzupełnie ubytków poprzez zabieg FUE w dobrej klinice. Masz pytania lub też masz podobne plany? pisz: alguerra@wp.pl


Pon Maj 07, 2007 18:34
boski żigolo napisał(a):
brawo Rafael25!!!!!!
to bardzo ciekawe spojrzenie na nasz problem
cały czas czytam twój post i staram sie go jakoś przłożyć na swój stan i niedługo przedstawię ci swój pomysł na siebie a liczę że ty mi pomożesz :wink:


Pon Maj 07, 2007 19:00
Rambo3 napisał(a):
no cos ciekawego wreszcie :) czytalem troche o tym lamisilacie i nie jest on tylko przeznaczony do stop a przynajmniej jest napisane ze m in do grzybicy stop ale tez innych schorzen wiec moze warto to sprobowac :idea:
_________________
msm
special two multiwitamina
super biotin 5000 mcg
czasem ketokonazol 2 %
masaż głowy kilka razy dziennie

----------------------------------------------
10 - 11. 11. 2008 FUE 2319 BHR Clinic
08 - 09. 12. 2010 FUE 1360 BHR Clinic


Pon Maj 07, 2007 23:50
alguerra napisał(a):
Może i warto ale nie wiem jaki ma skład, chodzi mi o to czy nie zaszkodzi mieszkom włosowym. Stopa to wiadomo twarda skóra a skóra głowy to co innego.
_________________
Założenia na najbliższe miesiące: znalezienie sposobu na zatrzymanie wypadania, następnie uzupełnie ubytków poprzez zabieg FUE w dobrej klinice. Masz pytania lub też masz podobne plany? pisz: alguerra@wp.pl


Wto Maj 08, 2007 20:09
aaa napisał(a):
też uważam że to ciekawy temat.

teraz czas na testy - czyli armię forumowiczów którzy to przetestują :wink: i miejmy nadzieję że pomoże więcej osobom niż autorowi tego ciekawego tematu.

ps. rzeczwiście wykształcenie tych naszych lekarzy pozostawia wiele do życzenia :shock:


Wto Maj 08, 2007 20:43
heyek napisał(a):
Temat ciekawy aczkolwiek mam pytanie czy w przypadku androgenowego lysienia z reguly ma sie lojotok i lupiez???

Bo ja nigdy nie mialem problemow ze skora glowy a lysieje:(((


Wto Maj 08, 2007 21:22
alguerra napisał(a):
heyek napisał(a):
Temat ciekawy aczkolwiek mam pytanie czy w przypadku androgenowego lysienia z reguly ma sie lojotok i lupiez???


nie nie i jeszcze raz nie prosze pana :lol:
nie ma reguły, pomyśl troche, przecież to czy masz łupież czy nie masz nie zależy od tego czy łysoiejesz czy nie a tym bardziej od rodzaju łysienia. Jeśli masz czyściutko na głowie a łysiejesz to pewnie tylko przez dziedziczone geny.
_________________
Założenia na najbliższe miesiące: znalezienie sposobu na zatrzymanie wypadania, następnie uzupełnie ubytków poprzez zabieg FUE w dobrej klinice. Masz pytania lub też masz podobne plany? pisz: alguerra@wp.pl


Wto Maj 08, 2007 22:35
johny_b25 napisał(a):
alguerra napisał(a):
heyek napisał: Temat ciekawy aczkolwiek mam pytanie czy w przypadku androgenowego lysienia z reguly ma sie lojotok i lupiez???


nie nie i jeszcze raz nie prosze pana :lol:
nie ma reguły, pomyśl troche, przecież to czy masz łupież czy nie masz nie zależy od tego czy łysoiejesz czy nie a tym bardziej od rodzaju łysienia. Jeśli masz czyściutko na głowie a łysiejesz to pewnie tylko przez dziedziczone geny.

zaraz zaraz ja nie mialem nigdy w zyciu łupierzu ani łojotoku ani zadnego grzyba......w mojej rodzinie wszyscy maja geste włosy a zaczynam łysiec na czubku glowy (co prawda bardzo powoli ale jednak) tak wiec dziedziczne geny nie maja z tym nic wspolnego......ja mysle ze to przez stres,zanieczysczenia srod. itd


Sro Maj 09, 2007 7:44
heyek napisał(a):
johny_b25 Ja mam tak samo jak TY tez nie mam tego w genach a wlosy na zakolach mi sie przerzedzily:)


Sro Maj 09, 2007 12:15
kamil:) napisał(a):
witam! zgodze sie z tym, ze duzy wplyw na wlosy ma srodowisko, zanieczyszczenie, rozne E w pozywieniu.. skalnaim sie do tego, ze caly postep cywilizacyjny wplywa na wlosy tak, iz proces lysienia zostaje uruchomiony duzo wczesniej juz od 17 roku zycia.. to samo ze stresem itp trudno teraz znalezc kogos u kogo w rodzinie nikt nie mial problemow z wlosami, u mnie tlyko dziadek czyli tata mojej mamy lysial.. i bec ja tez mam problemy..


Czw Maj 10, 2007 18:46
Mistral295 napisał(a):
Witam
mam pytanie jak dlugo przyjmowales Terbisil i czy to bylo 250mg. Bo ja bralem jakies 3 tygodnie i poprawy nie widzialem i troszke watroba sie odzywala. Kupilem tez obie lamisil w zelu ale balem sie stosowac na skore glowy aby wlosy mi nie polecialy. Moze ktos z was stosowal Lamisil w zelu na glowe?.

Pozdrawiam
Maniek


Czw Maj 17, 2007 14:11
lk19 napisał(a):
Ciekawy temat, mam taką samą koncepcję - że łysieje przez jakieś grzyby, bakterie...

Co do TERBISIL - QWA dlaczego znowu na recepte, mam dość rejestrowania sie do przychodni i przychodzenia do tych niedouczynych lekarzy ;/
Dostępne postaci leku: Terbisil - tabletki, 0,25 g, 14 tabl.
Terbisil - tabletki, 0,25 g, 28 tabl. - ILE KOSZTUJE 28 TABLETEK ??

Jak tylko dostane ten lek zaczne testy, najwyżej wątroba mi siądzie - włosy są ważniejsze :P :roll:

aha i co lepiej kupić - lamsilatt w sprayu czy krem ?


Czw Maj 17, 2007 21:44
bilbono napisał(a):
Ja też uważam że temat bardzo ciekawy. Może się okazac tak jak z wrzodami zołądka. 100 lat mineło a tu wrzody się leczy w tydzień antybiotykiem.
Ja od tygodnia pryskam włosy bioparoxem. Może to nie jest namondrzejsze ale chyba nie takie dziwne na tle wszyskich mikstur.

(Bioparox to taki spray do gardła antybiotyk
Sytat:Preparat działa przeciwbakteryjnie na bakterie Gram-dodatnie oraz Gram-ujemne, a także przeciwgrzybiczo, szczególnie na Candida albicans.
).
Zacząłem to robic niezależnie od przeczytania tego tematu hehe. dorzuce jeszcze Lamisilat i bedę wiedział czy to ma ręce i nogi. Włosy raczej nie wypadną. A co mi tam. Sam jestem sobie królikiem doświadczalnym.

Na razie poczułem odprężenie na głowie. Innych skutków nie stwierdziłem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:06 


Góra
  
 
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:07 
Offline
aktywny
aktywny

Dołączył(a): Wt lut 18, 2014 14:15
Posty: 64
Lion napisał(a):
Pią Maj 18, 2007 19:47
GaLaZ napisał(a):
daj znac jak efekty :)


Pią Maj 18, 2007 20:18
qju napisał(a):
hmm pytanie uscislajace Rafael - mówiąc , że już włosy się nie przetłuszczają i nie wypadają znaczy się , że po całym dniu nie masz już tłustych włosów ? i że jak czytasz książke to nie znajdujesz na każdej stronie włosa :wink: ?

i pytanie drugie - jak jest z uodparnianiem się grzyba na ten antybiotyk ? wiesz może ?

EDIT : Pytanie dodatkowe - bo widze ze się orientujesz - czy nieprzyjemny zapach z włósów , taki który sam czuje jak wiatr źle zawieje , może swiadczyć własnie o grzybku ?


Pią Maj 18, 2007 20:40
boski żigolo napisał(a):
Cytuj:
EDIT : Pytanie dodatkowe - bo widze ze się orientujesz - czy nieprzyjemny zapach z włósów , taki który sam czuje jak wiatr źle zawieje , może swiadczyć własnie o grzybku ?


ooooo rany :lol: takiego przypadku to jeszcze nie było na tym forum :shock:
stary opisz wszystko dokładnie a najlepiej swoją historię


Pią Maj 18, 2007 21:53
lk19 napisał(a):
bilbono napisał(a):

(Bioparox to taki spray do gardła antybiotyk
Sytat:Preparat działa przeciwbakteryjnie na bakterie Gram-dodatnie oraz Gram-ujemne, a także przeciwgrzybiczo, szczególnie na Candida albicans.
).


zapewne jest tylko na recepte ? ;/


Nie Maj 20, 2007 18:53
Rafael25 napisał(a):
ciesze sie ze dalem paru osobom nadzieje:)

DObra wiec tak.

BARDZO WAZNE zapomnialem dodac ze wskazane jest ogolic glowe na lyso i oczyscic dokladnie skóre,myć codziennie i dokladnie suszyć.Wlosy stwarzaja idealne mikrosrodowisko dla rozwoju grzybow i bakterii.
Nie zaszkodzi stosowac tych srodkow ktore stosowaliscie dotychczas,nic sie nie bedzie gryzło spoko.

W przypadku kilkumiesiecznej kuracji OBOWIAZKOWO coś na watrobe
konkretnie polecam ESSENTIALE FORTE,jak kogos nie stac to hepatil lub sylimarol.

Po 3 tygodniach kuracji ktos pisal ze nie widzial efektow no i prawidlowo bo pisza w ulotce ze lupiez to 12 tygodni leczenia nawet.(nie wazne czy pstry czy nie pstry) ja tez jechalem na terbilsilu (chyba 250mg) ze 3 miechy i zuzylem 2 czy 3 buteleczki lamisilatu.

Ktoś tu wspominal ze mu wlosy smierdza i czy to moze byc grzybica.
NIewykluczone ale bardziej mi tu "śmierdzi" jakas infekcja bakteryjna,niektore bakterie powoduja procesy gnilne.

Tak mialem strupy grube żółte na glowie ktore narastaly mi przez jakis rok i utworzyly gruba brejowata skorupe.

Ktos pytal czy nie ma mtlustej sktory po koniec dnia? hyh nie mam nawet tydzien pozniej bez mycia glowy i nie zauwazam wlosow wypadajacych.

Teraz jesli chodzi o ŁYSIENIE to moze byc spowodowane samym łojotokiem czy innymi schorzeniami skróry owłosionej i WCALE to nie musi znaczyc ze ktos bedzie łysiał dalej.
W moim przypadku wlasnie tak bylo.Zaczalem lysiec w wieku 19 lat i niestety mialbym caly rok dluzej wlosy gdyby nie łupież(a zaczelo sie jak pofarbowalem wlosy). Zupelnie sie wtedy na tym nie znalem i poszedlem zwyczajnie do dermatologa ale dopiero po roku (stad chyba z centymetrowa skorupka na glowie) i poczatkowa kuracja zahamowala mi wypadanie wlosow po kilku tygodniach,poczulem ze skora sie normuje a wlosy zaczely tak szybko rosnac ze po 2 miesiacach mialem czupryne jak bym mial 10 lat:)
Ale choroba wrocila i meczylem sie tak jeszcze przez 3 lata dopoki nie zastosowalem kuracji ktora opisalem.

WIEC WNIOSEK PODSTAWOWY ZDROWY WLOS NIE WYROSNIE NA CHOREJ SKORZE. CHCE ZAZNACZYC ZE OWE GRZYBY TZW. DERMATOFITY ZYWIĄ SIE KERATYNA A JAK WIADOMO JEST TO SUBSTANCJA Z KTOREJ ZBUDOWANE SA WLOSY,STAD STAJA SIE ONE MATOWE,CIENKIE,WYPADAJA I SA KIEPSKIEJ JAKOSCI (NAWET Z BOKU GLOWY)

ZAUFAJCIE MI WIEM CO MOWIE 5 LAT EKSPERYMENTOWALEM ZE WSZYSTKIM I UWIERZCIE MI ZE ZADNE SRODKI NA LYSIENIE ANDROGENOWE NIE BEDA SKUTECZNE JAK SIE MA CHORA SKORE BO DAJE GLOWE ZE POLOWA Z WAS W OGOLE BY NIE ŁYSIAłA GDYBY NIE ŁUPIEŻ CZY LOJOTOK.

PONADTO LOXON DODATKOWO MOZE ZASZKODZIC WRECZ PONIEWAZ W MOIM PRZYPADKU DOPOKI NIE ZWALCZYLEM GRZYBKOW TO LOXON POWODOWAL U MNIE STANY ZAPALNE (A JAK NIEKTORZY TWIERZA TO SAMO W SOBIE MOZE BYC PRZYCZYNA LYSIENIA) I PODRAZNIENIA.
UCZULENIE NA LOXON ZNIKNELO PO ZWALCZENIU ŁUPIEŻU
:!:
DLATEGO RADZE WSZYSTKIM KTORZY MAJA TAKIE SCHORZENIA ODTAWIC LOXON.

co do interakcji miedzy lekami. Absolutnie terbisil nie bedzie powodowal zadnych interakcji z FINASTERYDEM mozna smialo oba brac (o ile watroba pozwoli).

Co do mechanizmow oporności to oczywiscie istnieja u grzybow tak samo jak u bakterii ale sa nieco inne a leki na nie tez inaczej dzialaja.
Wlasnie dlatego choroba wraca i potrafi utrzymac sie latami i wlasnie dlatego jak rozpoczynamy nowa kuracje to jest ona skuteczna na bardzo krótko,a poniewaz wiekszosc zapisywanych lekow dziala grzybostatycznie (TERBINAFINA GRZYBOBOJCZO) wiec ten grzyb pozostaje i z czasem wytwarza mechanizm opornosci. Terbinafina zaś niszczy je do końca i nie ma co sie juz uodparniać:P

Aha nie bojcie sie uzywac lamisilatu na glowe spokojnie nie wypadna wam od tego wlosy nie ma takiej opcji.

pozdro


Nie Maj 20, 2007 20:08
qju napisał(a):
boski żigolo napisał:
Cytuj:
EDIT : Pytanie dodatkowe - bo widze ze się orientujesz - czy nieprzyjemny zapach z włósów , taki który sam czuje jak wiatr źle zawieje , może swiadczyć własnie o grzybku ?


ooooo rany :lol: takiego przypadku to jeszcze nie było na tym forum :shock:
stary opisz wszystko dokładnie a najlepiej swoją historię

A co tu jest do opisywania ? Jak coś popróbuje to może opisze. Narazie spytałem się o zapach wlósów , który mi bardzo przeszkadza. Źle w sumie zadałem to pytanie - może ktokolwiek ma taki problem , że już po kilkunastu godzinach od umycia włosów da się wyczuć nieprzyjemny zapach ?

Dzięki Rafael za odpowiedzi.


Nie Maj 20, 2007 21:20
Rafael25 napisał(a):
ale jaki to zapach? pachnie gnojem?:P
bo wiesh jak wlosy sie mocno przetluszczaja to maja specyficzny zapach.


Pon Maj 21, 2007 15:19
lk19 napisał(a):
kto mi zalatwi terbisil ? :P


Pon Maj 21, 2007 17:10
aaa napisał(a):
Rafael25 napisał(a):
ZAUFAJCIE MI WIEM CO MOWIE 5 LAT EKSPERYMENTOWALEM ZE WSZYSTKIM I UWIERZCIE MI ZE ZADNE SRODKI NA LYSIENIE ANDROGENOWE NIE BEDA SKUTECZNE JAK SIE MA CHORA SKORE BO DAJE GLOWE ZE POLOWA Z WAS W OGOLE BY NIE ŁYSIAłA GDYBY NIE ŁUPIEŻ CZY LOJOTOK.



Zgodzę się że łojotok czy łupież może powodować łysienie, bo znane są z tym zależności ale nie jest tak pewnie w dużym procencie jak piszesz. To by było za proste :)

Tak się wydaje że naukowcy potrafią odczytać jakie bakterie i grzyby mamy na głowie i potrafiliby zająć się tym problemem, gdyby rzeczywiście miał on duży wpływ na łysienie. Jest to pewnie jeden z wielu czynników, który (tak mi się wydaje) Tobie pomógł, tak jak niektórym pomógł finasteryd czy cos jeszcze innego. Jedna osoba wiosny nie czyni :wink:

Ale nie odbieraj tego jako atak. Dalej uważam że to BARDZO ciekawy wątek, który trzeba rozwijać. A na pewno będą go rozwijać niektórzy forumowicze i na podstawie następnych pozytywnych sygnałów będzie można wyciągnąć ogólne wnioski.


Pon Maj 21, 2007 17:54
Rafael25 napisał(a):
aaa nic nie kumasz.
chodzi mi o to ze dany osobnik lysiejacy majacy łojotok (ale nie mowie tu o takim lojotoku ze wlosy sie ptzetluszczaja tylko silny łupież tłusty ze strupami i białą wydzieliną z gruczołów lojowych) moze w ogole nie łysieć z powodów dziedzicznych czyli nie musi cierpiec na ŁYSIENIE ANDROGENOWE.
Niektorzy majac do tego predyspozycje i dodatkowo łojotok moga miec 3x bardziej nasilone łysienie niż wynikałoby to z samego łysienia androgenowego.
Poza tym ja tez lysieje ale zaczalem lysiec ze tak powiem ANDROGENOWO po dlugim okresie odzyskania juz 100% włosów po chorobie skóry ktora tu opisalem.

A schemat lysienia byl taki sam,najpierw zakola itd itp.

I nie mowilem tu o leczeniu lysienia androgenowego tylko takim na tle chorobowym bo nie wszyscy przeciez lysiejacy maja lojotok !!!
ALE WIEKSZOSC TYCH CO MAJA LOJOTOK LYSIEJE I TO MOZE BYC (WYKLUCZAJAC CZYNNIK ANDROGENNY) ICH JEDYNĄ PRZYCZYNA LYSIENIA !!!

a dlaczego tyle ludzi sie skarzy ze nie dziala na nich loxon i proscar i ogolnie leki na lysienie androgenowe??? pewnie dlatego ze gdyby nie lojotok (podkreslam ze nie chodzi i przetluszczanie sie wlosow bo niektorzy chyba myla pojecia ale silny łupież tłusty z zoltawo biala wydzielina,strupkami,świądem,stanem zapalnym itp itd ) to wcale by nie lysieli !
mysle ze co inteligentniejsi skumaja o co chodzi
pozdro


Pon Maj 21, 2007 18:34
aaa napisał(a):
Rafael25 napisał(a):
chodzi mi o to ze dany osobnik lysiejacy majacy łojotok (ale nie mowie tu o takim lojotoku ze wlosy sie ptzetluszczaja tylko silny łupież tłusty ze strupami i białą wydzieliną z gruczołów lojowych) moze w ogole nie łysieć z powodów dziedzicznych czyli nie musi cierpiec na ŁYSIENIE ANDROGENOWE.


kumają kumają :)

Tylko niech w takim razie wypowiedzą się Ci ci mają te srupy i wydzieli - wydaje mi się że większość forumowiczów nie skarży się na takie problemy. Są to na pewno uciążliwe i ciężkie schożenia i nie dziwię się że mogą powodować łysienie (i tu się z Tobą zgodzę)

Tylko fakt jest faktem, że faceci w 90% łysieją ANDROGENOWO. Jest jeszcze te 10% :)


Pon Maj 21, 2007 22:34
blader123 napisał(a):
aaa napisał(a):

kumają kumają :)

Tylko niech w takim razie wypowiedzą się Ci ci mają te srupy i wydzieli - wydaje mi się że większość forumowiczów nie skarży się na takie problemy. Są to na pewno uciążliwe i ciężkie schożenia i nie dziwię się że mogą powodować łysienie (i tu się z Tobą zgodzę)

Tylko fakt jest faktem, że faceci w 90% łysieją ANDROGENOWO. Jest jeszcze te 10% :)


Ja widziałem bo miałem ten syf, nawet zadałem pytanie takie czy minoxidil, mogę używać ale oczywiście spotkałem sie z atakiem aaa, ale dobra spoko nie roztrząsam wracam do meritum - miałem strasznie zapuszczony skalp syfem wydzielina ropna strupy zaczerwienienia => potem powłoka biała o grub. ok 0,4 cm. Jest lepiej ale nadal mam 2 ogniska po bokach głowy i jak sie zaczyna stan zapalny lzs to właśnie od tych miejsc. Najcześciej po ścieciu włoasów ;doszło do tego że sie sam ścinam bo u fryzjerki troche wstyd a zresztą jak ostatnio zobaczyłem jak dbają o higine to pierdo... (ok 10 zakl. odwiedzilem-> 1 znosnie hig.). Jest taki MYK powiem szczerze planowałem zastosować Rafael25 Twoją kurację, ale się "Cykam z deka", czemu proste bo gwarancji nikt nie daje a jak sie spierdoli gorzej choć niewiem czy tak może być. Pytanie do Ciebie Rafael25 Na zerówke ściołeś główke/rym niespecjalnie/ ale maszynką do ścinania włośów + potem pianka i "jednorazówka" i jeszcze 1-o efekt fo ogoleniu jaki miałeś dużo zacięć bądź blizn itp. Dzięki jeśli odpiszesz...


Wto Maj 22, 2007 11:53
Rafael25 napisał(a):
hey bladder.
Otóż nie golilem glowy zyletka tylko swoja maszynka ustawiona na 0.Taka maszynke regularnie odkarzalem spirytusem salicylowym.

Bladder nie wiem czemu sie boisz te leki przeciez sa dla ludzi,to bezpieczny lek (na pewno bezpieczniejszy niz proscar:p) zwyczajny antybiotyk i to jeszcze taki co nie niszczy wlasnej flory bakteryjnej.
Czego tu sie bac? to nie jest nic szkodliwego powinien Ci to przepisac zwykly lekarz rodzinny (tak jak mi) a lamisilat mozna kupic przeciez bez recepty,nie sprzedawali by bez gdyby byl niebezpieczny.
Za jakis miesiac mam egzamin z FARMAKOLOGII wiem troche mam pojecie o lekach.

Bladder Twoj przypadek jest widze dosc ciezki ,wydzielina ropna powiadasz? a robia Ci sie pęcherze? to mi śmierdzi jakimś zakarzeniem Staphylococcus aureus czyli gronkowcem zlocistym,w kazdym razie bakteryjnym.
Niewykluczone ze grzybki dodaja swoje 5 groszy do tego:)
W kazdym razie przy czyms takim absolutnie nie powinienes uzywac zadnych wcierek na na skore glowy bo tylko pogarszasz stan zapalny!

Proponuje idz sobie do najblizszego szpitala klinicznego i zrob sobie odplatnie badanie mikrobiologiczne (to koszt ok 30zl) zeskrobin ze skóry głowy. Coś powinni wykryc bo przeciez takie zmiany nie biora sie od ogladania za czesto telewizji :PPP a jesli nie to zastosowalbym ta moja kuracje 3 miesieczna.
Chlopie naprawde rob cos z tym i nie zwlekaj!!!


Wto Maj 22, 2007 12:52
qju napisał(a):
Rafael25 napisał(a):
a dlaczego tyle ludzi sie skarzy ze nie dziala na nich loxon i proscar i ogolnie leki na lysienie androgenowe??? pewnie dlatego ze gdyby nie lojotok (podkreslam ze nie chodzi i przetluszczanie sie wlosow bo niektorzy chyba myla pojecia ale silny łupież tłusty z zoltawo biala wydzielina,strupkami,świądem,stanem zapalnym itp itd ) to wcale by nie lysieli !
mysle ze co inteligentniejsi skumaja o co chodzi
pozdro


Wlasnie ja sie zaliczam do grupy pomiedzy. Nie mam bardzo znacznych objawow takich jak opisujesz albo jak opisuje bladder. Natmiast na zakolach , tam gdzie wlosy juz wypadly , mam takie czerwone miejsca wskazujace na stan zapalny. Jak sie podrapie w glowe to wydrapuje takie dziwne ,zaschniete "cos". Warstwy jako takiej nie ma. Wlosy natomiast faktycznie smierdza troche gnojem :/ juz po kilkunastu godzinach od umycia. Twarz mi sie blyszczy juz godzine po umyciu i mam tak 1mm warstwe loju. W sumie mozliwe , ze podobnie jest na glowie. Ciezko mi to stwierdzic.

Chce sprobowac Lamisilu w spray'u , jako ze objawy nie sa bardzo mocne[ a dodatkowo Ketoxin pomaga, duzo duzo mniej wlosow wypada , wiec sklaniam sie ku temu ze to jednak grzybek. Wiem poza tym ze mam niska odpornosc, bo czesto mam na nogach tez ]. Pytanko takie - czy ten srodek ma jakis zapach ? Kiedy trzeba tego uzyc ? Po umyciu glowy ?


Wto Maj 22, 2007 17:20
Rafael25 napisał(a):
zapewne na umyta i porzadnie wysuszona glowe.
Ale radzilbym Ci terbisil tez bo to chodzi wlasnie o ten zmasowany atak ze wszystkich stron na te grzyby. Na pewno Ci nie zaszkodzi.
Nie ma zapachu nie szczypie nie piecze nic.

teraz sie pojawil jakis nowy lamisilat ONE i jest silniejszy wiec kup sobie ten wlasnie.


Wto Maj 22, 2007 22:17
blader123 napisał(a):
Rafaello nie już takiego nie mam syfilisu jak pisałem ale miałem - przyznaje wizyta u dermatologa -> dermovaty plyny jakies balsamy jakies mikstury z jakąś subs. aktywną czy coś i zeszło ale lzs MAM. Tylko że tak jak napisałem zostały mi 2 - po bokach tam blisko gdzie robia sie zakola 1,5 - 2 taki czerwony obszar a jak on jest zajebiście czerwony to wiesz wtedy najbardziej atakuje mnie łój na całej "kapuście". Jest taki MYK że tam gdzie włosy mi wyrąbało tj po bokach patrz zakola to została strasznie dziwna skóra takie jak łuszczyca czy cos wiesz pomarszczone takie popękane bardzo nie widać ale kobieta moja zauważyła po tym jak skróciłem fryzure. Obecnie z czym się zmagam to ma takie kuleczki jak z piasku koloru żółcianego i z tym troche włosów wychodzi ale na cebulke to raczej nie wygląda chociaż? Napisze że mój ojciec ma taki czerwony "łeb - skóra" też jakiś syf, pewnie od niego sie zaraziłem, ale włosy FUCKER ma takie że jak go widze to mi sie coś robi, ma 56 w kalendarzu troche siwe te włosy ale jak zapuści na większe to wszyscy mi sie pytają czy jest HIPISEM(gęste jak...). Obecnie B2+B6+H, Seboradin Lioton(tylko linia włosów) szampon co 2- dzień Polytar liquid, i jakoś "przęde". Twój sposób zaaplikuje chyba w czerwcu bo troche za często włosów golić nie można. Pytanie do Rafaela można twoją kurację zastosować na włosy o długości okolo 6-9mm(początek a później już normalnie jak będą rosły)?


Sro Maj 23, 2007 10:01
qju napisał(a):
EDIT : juz niewazne , niedoczytalem czegos :wink:
Jak moge sprawdzic w takim razie jaka bakterie mam na glowie ? Jak ja zwalczyc ? Czy w szpitalach odpladnie da sie wybadac , co mam na glowie ?


Sro Maj 23, 2007 23:06
Rafael25 napisał(a):
LUDZIE ZGLASZAJCIE SIE DO SZPITALI NA MIKROBIOLOGIE DO LABORATORIUM ZROBIA WAM BADANIE ZA OK 30zl i W RAZIE POTRZEBY USTALA ANTYBIOGRAM.

QJU JAK TO JAK MOZNA SPRAWDZIC? ZROBIA CI BADANIE ZESKROBIN ZE MIEJSCA ZAKAZONEGO CZYLI GLOWY OWLOSIONEJ,ZROBIA POSIEW I BEDA CHODOWAC BAKTERIE CZY GRZYBY PRZEZ OK 2 TYGODNIE.POTEM DOSTANIESZ WYNIK.A JESLI COS CI WYSKAZE TO IDZ DO RODZINNEGO I ON CI PRZEPISZE ODPOWIEDNI ANTYBIOTYK WTEDY. A JESLI NIC CI NIE WYKRYJA (JAK MI) ZASTOSUJ MOJA KURACJE.

BLADDER dlugosc wlosow nie ma znaczenia jesli chodzi i przyjmowanie doustne przeciez bo antybiotyk penetruje do kazdego miejsca,a nawet utrzymuje swoja aktywnosc przez kilka miesiecy.krotkie wlosy jedynie ulatwiaja aplikacje lamisilatu w sprayu poniewaz wazne jest zebys pokryl cala powierzchnie glowy a nawet wyszedl kilka cm poza kontury skory owlosionej.No i wlosy dodatkowo stwarzaja lepsze warunki do rozwojju grzybow ale az tak duzego znaczenia to nie ma.
Co do kuleczek to ja tez mialem takie male jak glowki od szpilki zóltawe szczegolnie z przodu,ktore jakby zatykały mieszki. Sa to kulki skondensowanego łoju, a grzybki i bakterie czerpia substancje odżywcze z e złogów łoju na skorze.

Proponuje zastosujcie wszyscy kuracje ale dokladnie jak mowie przez 3 miechy i nie zniechecajcie sie po miesiacu jak nie bedzie efektow!
W koncu co macie do stracenia?no jedynie łojotok:)


Czw Maj 24, 2007 18:07
qju napisał(a):
Narazie nie mam jak zrobić badania , bo chwilowo nie mieszkam w Polsce. To znaczy pewnie moge , ale jak znam życie , to się nie wypłace :wink:. Anyway zakupiłem sobie Lamisilat w spray'u. Jak zobaczyłem ta mikro-buteleczke za 33 plny ... no ale trzeba wydawać pieniażki , żeby nie być łysym. Taki pech :wink:.

Zaczne to stosować tak jak jest w ulotce, czyli max 14 dni. Pisze tam też , że grzybobojcze działanie utrzymuje się jeszcze ok 4 tygodni po skończeniu kuracji czyli defacto 1,5 miecha. A poźniej dorzuce tabletke z terbisilem

BTW. nie zgodze się z jednym stwierdzeniem , zarówno w tym watku jak i w innych. To nie jest tak , że każda kuracja wymaga czasu. Może niektóre. Może , żeby efekt był bardzo widoczny. Kiedy zacząłem brać fina , po 3 dniu nie czułem już swędzenia ani włosy już mi nie wypadały na buirko i poduszke. Podobnie teraz, zacząłem brać skrzypoVite + salfazin + ketoxin i głowa mniej swedzi , mniej wlosow na biurku ( prawie wcale ) itp. Mam nadzieje , ze podobnie bedzie z lamisilatem , ze j nie beda wloski smierdziec i sie przeltuszczac po jednym dniu juz za 2 tygodnie :D.
_________________
Finasteryd - przeszlosc


Czw Maj 24, 2007 19:10
Rafael25 napisał(a):
hm no ale kilkumiesieczna kuracja zapobiega nawrotom choroby.
A proponuje zebys terbisil wlaczyl od razu do kuracji.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:08 
Offline
aktywny
aktywny

Dołączył(a): Wt lut 18, 2014 14:15
Posty: 64
Lion napisał(a):
Czw Maj 31, 2007 21:56
lk19 napisał(a):
qju

Dzisiaj rano umyłem włosy, a wieczorem jak wracałem do domu autobusem czułem już ten nieprzyjemny zapach, może to nie jest tak jak to ty określiłęs - GNÓJ - ale coś mniej intesywnego - takie przepocenie, łój, trudno mi to określić..


Nie Cze 24, 2007 22:33
FaRa0n napisał(a):
Czy oprocz Rafela25 pomogla komus jeszcze opisywana kuracja?
_________________
FaRa0n
_____________________________________


Wto Cze 26, 2007 9:45
nobody... napisał(a):
Odnośnie łączenie ketokonazolu z terfenadyna:

Cytuj:
NIE WOLNO przyjmować łącznie z lekami takimi jak cisapryd, astemizol, terfenadyna, gdyż może to prowadzić do ciężkich zaburzeń rytmu serca, z możliwością zgonu włącznie!


Żródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ketokonazol


Wto Cze 26, 2007 20:25
lk19 napisał(a):
Jak tam idzie kuracja Terbisilem ?? Jakies efekty?


Sro Cze 27, 2007 14:16
Rafael25 napisał(a):
Najbardziej nie lubie niekompetencji!

kto mowi o terfenadynie???

TERBINAFINA !!! a nie terfenadyna prymitywie


Sro Cze 27, 2007 16:19
qju napisał(a):
Sprobowałem ze sprayem, lamisilatem. 14 dni i nic sie nie zmienilo , jak mam wlosy tluste po kilku godzinkach od umycia tak dalej takie sa, do tego leca jak glupie :/. Widocznie co innego stwarza problem.
_________________
Finasteryd - przeszlosc


Sro Cze 27, 2007 21:28
Haszcz napisał(a):
Rafael, powiedz mi czy łojotk wystepował u ciebie tylko na skórze głowy? Ja generalnie mam cała głowe tłustą poza polikami, wydaje mi sie ze u mnie jest jednak spowodowane duza iloscia receptorów. Aczkolwiek faktycznie na samej skórze głowy tworzy mi sie taka biała maż łojotokwa i skora z tyłu głowy swedzi, co albo jest zwiazane z alergia albo z baketrami/grzybkami własnie.
_________________
Haszczu


Sro Cze 27, 2007 21:58
Haszcz napisał(a):
Teraz jak sobie przypomne to pierwsze oznaki przetłuszczania zaczeły mi sie wieku 13-14 lat i pojawiło sie po przebytej ospie. Nie wiem czy mialo to zwiazek z z przebyta choroba czy zaczynajacym sie okresem dojrzewania. W okresie dojrzewania gruczoły wzmagaja swoja prace. A moze ta ospa cos namaciła. Od tego momentu progresywanie łojotk rosnie
_________________
Haszczu


Sob Cze 30, 2007 20:31
doloress10 napisał(a):
HEJ:-) Bardzo mnie zainteresował ten temat i mimo, iż jestem kobietą to też mam bardzo silny łojotok skóry głowy i wypadają mi włosy. Myślę o przeprowadzeniu kuracji lamisilem, bo wiem, że u mnie włosy wypadają na tle łojotokowym. Mam też pytanie do qju - czy udało się Tobie zlikwidować ten przykry zapach skóry głowy. Ja mam ten sam problem od jakiś 2 lat. Bardzo dbam o higienę, myję włosy co drugi dzień, używam szmponów nizoral, vichy zielony z siarczkiem selnu, dziegciwego, biosulfo, a mimo to mam taki sam problem jak qju, a mianowicie po kilku godzinach od umycia- z mojej skóry głowy wydziela się taki mdły, ohydny zapach (coś w rodzaju gnoju, jak to ktoś określił). Dotychczasowe sposoby zawiodły. Wcierałam wodę brzozową, clotrimazolum w płynie, ale nie zdały egzaminu. Nie robiłam żadnych badań w tym kierunku, bo u mnie w mieście nie można zrobić mykogramu. U dermatologa byłam z tym problemem 2 razy, ale mnie baba ołała i powiedziała że jakbym miała grzybicę, to by mi się robiły czerwone łuszczące placki na głowie. ja takich zmian nie mam, ale głowa mnie cały czas swędzi i muszę używać szamponów przeciwłupieżowych, bo inaczej mam łojotokowy łupież. Podobnie jak qju -robią mi się na skórze takie małe grudki, które muszę wydrapywać. Jeżeli ktoś mi może podpowiedzieć co mam zastosować, to będę bardzo wdzięczna. Qju jak mozesz to napisz czy już znalezłeś sposób na ten przykry zapach głowy.


Sob Cze 30, 2007 20:55
doloress10 napisał(a):
Jeżeli chodzi o łojotok to mam go na całym ciele (na twarzy, plecach i dekolcie mam silny łojotok już od okresu dojrzewania, mam też pryszcze w tych miejscach). Teraz mam 27 lat i od 2 lat bardziej wypadają mi włosy, ale równomiernie na całej głowie (nie robią mi się zakola tylko przerzedzają się na całej głowie). Wiążę to z łojotokiem i dlatego doszukuję się spraw grzybiczych bo czuję ten śmierdzący zapch. Od lat mam łojotok ale kiedyś nie śmierdziała mi głowa. Jeżeli chodzi o podłoże angrogenne, to sama nie wiem, byłam u kilku ginekologów, zbadałam poziom estrogenów i prolaktyny ale wyniki mam w normie. Teraz czekam jeszcze na wynik hormonu 17OH-progesteron, któy ma pokazać czy to sprawy androgenne czy nie. Brałam już kiedyś pigułki diane (przez rok). Potem Cilest, ale nie zmniejszyły u mnie łojotoku, dlatego szukam innych przyczyn. Najbardziej przeszkadza mi ten ostry "zapach", bo utrudnia mi to życie. Nienawidzę jak ktoś mi sie nachyla nad głową, bo wiem że poczuje ten odór. Mam już zrąbaną psychikę z tego powodu....


Sob Cze 30, 2007 21:14
doloress10 napisał(a):
Dzięki za informacje. Postaram się zbadać te hormony, o kórych piszesz. Jeżeli chodzi i nieregularne miesiączki, to mam z tym problem już od lat, ale na razie zrezygnowałam z pigułek, bo nie leczyły u mnie łojotoku, a głównie z tego powodu je brałam. Zobaczę na razie jaki będzie wynik tego ostatniego hormonu, a potem zbadam te o kórych piszesz. Tak mnie zastanawia jedno, czy zaburzenia hormonalne mogą mieć aż taki wpływ na zapach skóry głowy?* Jak mozesz (i wiesz ) to napisz mi czy te hormony można zbadać w dowolnym dniu cyklu, czy zaraz po miesiączce? Sorki za takie babskie pytania, ale licze że wy mężczyźni mi pomożecie, bo lekarzami sobie już nie zawracam głowy, bo nie mam sił .....


Sob Cze 30, 2007 21:19
doloress10 napisał(a):
Cannetielle- pomyślałam że na foum są sami faceci, ale własnie przejżałam twoje posty i zobaczyłam że jesteś kobietą. Jeszcze raz przepraszam i dziękuję za porady:-)


Nie Lip 01, 2007 11:32
doloress10 napisał(a):
W poniedziałek kupię jeden w wymienionych przec Ciebie preparatów (lamisilat lub acifungin forte) i zaczne wcierać w skórę głowy. W międzyczasie zrobię też badania hormonów. Moze w końcu coś się wyjaśni. Chciałam się tylko zapytać czy ten "zapach" może też powodować np. alergia na składnik SSL w szamponach? Od jakiegoś bowiem czasu po myciu głowy jakimkolwiek szamponem odczuwam swędzenie i palenie skóry głowy. Nie mam żadnych widocznych zmian na głowie, tylko te potworne uczucie pieczenia no i oczywiście smród skóry głowy po kilku godzinach. A moze jest jakiś preparat, który działa od razu na grzyby i na alergie, bo chciałabym uderzyć w te dwie rzeczy naraz.


Nie Lip 01, 2007 11:36
kosmos napisał(a):
Ja mam cos takiego łysienie androgenowe po badaniu masakra walcze juz długo jedynie propecja mi pomogła ale ten syw wyje...bałem jak narazie tracę mnóstwo włosów z bujnej czupryny robi się plac standardowy szeroki, łysienie na tej całej powierzchni równomiernie zakoli nie mam łysiej równo i szybko. ale inna tez sprawa gdy jestem w sklepie jakiejś galerii to w świetle własnie takim sklepowym z halogenów w suficie widze na obszarze łysienia tłuszcz gdy przejade placem po tym syfie zbieram go na place malutka warstwa tego jest ale gdy wyłysieje na maxa to chyba pała będzie się świecić jak latarnia nocą wydaje mi się że to łojotok stosuje vichi szampon.
gdy bym tego nie robił to zaraz po jednym dniu mam włosy bardzo tłuste!!
ku.... a co to z tym robić?? Jak myślicie zastosować tą kuracje??


Nie Lip 01, 2007 11:45
doloress10 napisał(a):
Ja już myślałam o podjęciu kuracji wewnętrznaj tabletkami Lamisil oraz żelem lamisilat zewnętrznie (wcierając w skórę głowy), ale najbardziej zniechęca mnie czas kuracji 2-3 miesiące. Jak nie pomoże to szoda mi mojej wątroby, bo już zjadałam w życiu mnóstwo leków (szczególnie antybiotyków bo miałam częste anginy i chore zatoki). Niedawno podjęłam też kurację na grzyby tabletakmi ketokonazol. Stosowałam je przez 3,5 tygodnia, ale nie odczułam żadnej poprawy, a dodatkowo byłam bardzo osłabiona i w rezultacie przerwałam kurację. Najgorsze jest to, że się szybko zniechęcam i do wszystkiego podchodzę sceptycznie.


Nie Lip 01, 2007 11:47
doloress10 napisał(a):
....ale jak mi wyjdą hormony w normie to chyba nie mam innego wyboru i będę musiała spróbować tego leczenia, bo już nie daję rady sobie z moimi problemami (łojotkiem, brzydkim zapachem skór głowy, wypadaniem włosów)....


Nie Lip 01, 2007 15:22
qju napisał(a):
Doloress , niestety ale efektu po Lamisilacie nie mam żadnego. Zapach jak był tak pozostał, ale kiedy brałem propecie , to był on ZNACZNIE zredukowany ( tak samo łojtok ). Podobnie jak i Ty, mam problemy z zatokami. Jestem chory średnio 8-10 razy w roku, bardzo często bez antybiotyku ani rusz. Nie wiem czy to jest jakoś połączone czy nie , w kazdym razie te bakterie siedza we mnie i jak tylko jest osłabienie organizmu ( brak vitamin , wychłodzenie ) to zaraz atakują.

Może jest tutaj osoba, ktora mogłaby odpowiedzieć na takie pytanie - skoro finasteryd znacznie zmniejszył łojtok i ten nieprzyjmny zapach ( ale nie całkowicie ) to jakimi środkami zewnętrznymi mozna osiągnać podobny efekt ?

Jakie badania moge zrobić ? Mykologia rozumiem jest na grzybki ? A na bakterie ? Ktoś mi kiedys powiedział (lekarz), że to może być gronkowiec.
Jak mozna stwierdzić takiej bakterii ?

I jeszcze jedno. Wiem , że to może niemożliwe, ale chciałbym w jakimś stopniu uderzyć w przyczyne a nie leczyć efekt.

Jesli znajduje wypadnietego wlosa na biurku, to czasem ma on taka biala kulke na koncu. To jest mieszek czy cos innego ? ( np wlos wypada bo jest to ta lupiezowa kulka albo lojowa ) ?
_________________
Finasteryd - przeszlosc


Nie Lip 01, 2007 16:46
qju napisał(a):
No wlasnie dermatolog, u ktorej bylem ostatnio, polecila mi kupic ten szapomon - Stieprox. Czyli on ogolnie jest niedobry i nie zawracac sobie nim glowy , bo SLS przesusza ?
_________________
Finasteryd - przeszlosc


Nie Lip 01, 2007 18:53
doloress10 napisał(a):
Qju widzę że mamy dokładnie ten sam problem. Napisałeś że jak wypada ci włos to ma na końcu taką białą kulkę. U mnie jest tak samo. Szkoda że ten lamisil ci nie pomógł, bo cały czas myślę o podjęciu tej kuracji. Sama nie wiem czy u mnie to grzyby, czy może bakterie beztlenowe (bo ponoć bakterie beztlenowe podoują brzydki zapach). Jak będę miała urlop to zrobię w tym kierunku badanie. Badania mykologicznego niestety w moim mieście nie można zrobić.
Co do citroseptu to stosowałam go i wewnętrznie i zewnętrznie (w rozcieńczeniu). Na początku wydawało mi że pomaga, ale po 3 tygodniach już nie było efektu. W dodatku czułam że mam ściągniętą skórę na głowie.
Qju może wspólnymi siłami pokonamy naszą przypadłość?
Trochę mnie zdołowało to, że lamisil Ci nie pomógł....no cóż trzeba działać dalej.


Nie Lip 01, 2007 19:13
qju napisał(a):
wiesz... może nie działa na ten rodzaj grzyba. Po badaniu mykologicznym chyba wiadomo jaki jest grzyb i jakim lekiem można go wyleczyć. Z tego co mówi Rafael to też najlepsza jest kuracja tabletkami, ale nie chce w ciemno lykac tak mocnych rzeczy. Zreszta nie wiem czy 14 dni stosowania to tez czasem aby nie za krotko... hmm a ja wlasnie zaczalem pokladac nadzieje w tym citrosepcie ale widze ze to tez sie nie zda :/.
_________________
Finasteryd - przeszlosc


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:08 
Offline
aktywny
aktywny

Dołączył(a): Wt lut 18, 2014 14:15
Posty: 64
Lion napisał(a):
Pon Lip 02, 2007 18:13
doloress10 napisał(a):
Dzięki za odpowiedź. Muszę w końcu ułożyć konkretną kurację, bo inaczej nie pozbędę się tego "dziadostwa". Stosowałam już probiotyki, ale tylko doraźnie. Muszę teraz opracować plan, którego będę się trzymać. W połowie lipca wezmę urlop i pojadę do większego miasta zrobić wymaz ze skóry głowy w kierunku grzybów i bakterii beztlenowych. Wtedy będę wiedziała w co najbardziej muszę uderzyć, czy w grzyby czy w bakterie ( a może w obie rzeczy naraz). W ogóle to bardziej podejrzewam grzyby, bo zjadałam w swoim życiu masę antybiotyków (a kiedyś nikt nie mówił o lekach osłonowych).


Pon Lip 02, 2007 19:31
lk19 napisał(a):
cannetille: pracujesz w aptece ? :P

qju: Jak wyglada twoja skora głowy ? Widać jakieś zmiany ? Czy po prostu sie masakrycznie przetluszcza ?


Pon Lip 02, 2007 20:05
qju napisał(a):
generalnie nie widać... czasem mam taka zaczerwieniona na zakolach i coś tam wydrapie ale duzych zmian nie mam. Generalnie moglbym to wszystko olac, gdyby nie to ze jeszcze mi wypadaja wlosy...
_________________
Finasteryd - przeszlosc


Pon Lip 02, 2007 21:31
doloress10 napisał(a):
jak będę miała urlop to muszę koniecznie porobić badania w kierunku drożdzycy, bo czuję że jakiś grzyb siedzi we mnie już od lat. Już sobie obiecałam, że się wezmę za leczenie i zrobię konkretne badania, bo tak się żyć nie da.


Wto Lip 03, 2007 16:59
doloress10 napisał(a):
Najgorsze jest to, że lekarze traktują problem drożdżycy jako komletną bzdurę- abstrakcję. Tak więc pacjent musi działać na własną rękę i robić w tym kierunku badania. mam nadzieję, że u mnie niebawem wszystko się okaże i zacznę konretne leczenie, bo mam już doła przez te ciągłe niewiadome.....


Nie Lip 08, 2007 20:54
lk19 napisał(a):
czym znizac poziom androgenow ?

Ostatnio zmieniony przez lk19 dnia Pon Lip 09, 2007 8:10, w całości zmieniany 2 razy


Pią Wrz 21, 2007 20:41
Rafael25 napisał(a):
HM widze ze co niektorzy nie rozrozniaja pojecia lojotoku od lojotokowego zapalenia skóry.
otoz jako taki lojotok czyli nadmierne przetluszczanie raczej jest spowodowany nadmierna aktywnoscia gruczolow lojowych w zwiazku z nadmiarem androgenow.
Natomiast lojotokowe zapalenie skory (tudziez lupiez tlusty) w tym przypadku
jest choroba skory-swiad pieczenie stan zapalny,luszczenie naskorka to sa tyowe objawy a nie samo przetluszczanie sie wlosow.Owszem mieszki wydzielaja łój ale jeston biały i inny niz w przypadku jak wy to okreslacie "przetluszczania".


Wto Paź 16, 2007 20:15
mimi8 napisał(a):
Do Rafael25. Twoja kuracja wydaje sie dosc interesujaca, tym bardziej iz Tobie pomogla. Niestety dzis probowalam przekonac lekarza do przepisania mi tego antybiotyku i nie udalo sie.Co prawda nie mam lupiezu, ale niesamowity lojotok, swiat, skora swedzi jak szalona,wlosy wypadaja garsciami(az juz nie chce ich dotykac).Leczylam sie juz roznymi wynalazkami, do smarowania, doustnie i wszystko dzialalo na chwile. Masz moze jakis pomysl co do przekonania lekarza lub jakies modre zrodla wiedzy,gdzie sama moge sie doksztalcic?
Dzieki


Pią Paź 19, 2007 13:36
ramon1983 napisał(a):
wlasnie wrocilem od dermatologa i mam ten sam problem co mimi8,jak bym mogl to bym stlukl tego barana,probowalem go przekonac zeby mi przepisal mi trebisil ale kretyn zaczal mi tlumaczyc ze to nic nie da,ze nie ma sposobu na lojotok bo jest on niewyleczalny,powiiedzial ze albo sie go ma albo nie mai ze predzej czy pozniej i tak wylysieje i zebym sie z tym pogodzil i niczego nie probowal bo tylko kase w bloto wyrzuce,to ja mu tlumacze ze zaryzykuje ze troche czytalem,wspomnialem o finasterydzie i paru innych srodkach,ale on dalej swoje ze to ttylko chwilowo pomaga i psychicznie poprawia ale nic na dluzsza mete,zaczal mnie pocieszac(albo raczej dolowac) ze dziewczyne i tak se w koncu znajde bo madra dziewczyna nie patrzy na wlosy i cos tam bredzil jeszcze..juz mialem go dosc i sie pytam czy mi w koncu przepisze czy nie? on ze nie bo szkoda watroby i zrob mu co chcesz,wyszlem trzaskajac dzwiami bo mi cisnienie skoczylo,tera mam problem bo to jedyny dermatolog w moim miasteczku i nie wiem co robic,lojotok nie ustepuje i nie wiem co dalej..


Pią Paź 19, 2007 15:10
oska1984 napisał(a):
Trzeba było go zwyklinać !! Ja też miałem łojotok straszny,swędzenie,pieczenie,łupierz ,w nocy się budziłem i drapałem, teraz jest już ok.Zobacz na moją kuracje.


Sro Paź 24, 2007 20:27
master2505 napisał(a):
Na łojotok zarówno włosów jak twarzy polecam Poldanen(wyciąg z kory śliwy afrykańskiej) - dobry ingibitor DHT. Na mnie działa bardzo dobrze - przyjmuje go zawsze rano, przed jedzeniem. Jednak mam jedno pytanko do ludzi, którzy go stosowali:
1) czy zaobserwowaliście duże zmniejszenie wypadania włosów
2) efekty uboczne, np. zmniejszone libido??.

Pozdrawiam


Pon Paź 29, 2007 13:16
Razor napisał(a):
Kupiłem Lamisilat w sprayu :lol: Strasznie mało tego jest w buteleczce (15 ml) dwa dni kuracji i puste opakowanie bede musiał zmienic dozowanie,albo zastapic spray gel'em.


Pią Lis 09, 2007 6:45
mkay napisał(a):
Zaleznosc miedzy grzybkami a lojotokiem/lupiezem jest oczywista - wygooglujcie nazwe "Malassezia furfur"


Sro Lis 21, 2007 16:18
x22a napisał(a):
Moja dziewicza wypowiedź :D.
Ja stosuje lamisilatt od 3 tygodni na łepetyne. Zniknęły mi brzydkie ogniska łupieżowe (takie grube strupy złuszczonej skóry). Dodatkowo łykam biogal i witaminę h (biotyna), oraz wcinam vitapil. Skóra głowy mi się zrobiła gładka i nie mam łupieżu. Polecam.


Sro Lis 21, 2007 19:08
waldemarro napisał(a):
przeczytałem cały temat i już nie wiem co mam w koncu na tym łbie, nie wiem czy walczyc z grzybami czy z łysieniem adrogenowym

podobnie jak wiekszość z was musze myć glowe codziennie rano, a wieczorem, albo nawet wczesniej, włosy są tłuste i pachną nieprzyjemnie. Łupież towarzyszy mi z malymi przerwami odkąd skonczylem 15 lat, byl to lupiez zwykly suchy (pamietam moj nawyk wydrapywania go do bólu podczas oglądania tv blee). W wieku 19 lat zaczęły mi sie robić zakola a na nich czerwone swędzące strupki. Odwiedziłem dermatologów kilku i stosowałem chaotycznie i niekonsekwentnie przeróżne kuracje. Ze strupami sie pożegnałem dość szybko i do tej pory czyli do wieku 23 lat mam na głowie tylko lub aż coś takiego z różnym nasileniem:
cienką warstwę tłustej i łatwo wydrapującej się skóry a może raczej papki bo nie wiem jak to nazwać, to takie miękkie, pod paznokciem skóry to nie przypomina, chyba że kolorem

Mam oprócz tego niespodzianki na klatce, odkąd mam na niej włosy mniej więcej w tym samym punkcie pojawiała się czerwona swędząca kropa o średnicy 0,5 cm. Pierwsze uderzenie w to miejsce bylo skuteczne odrazu maścią Pimafucort (1 g maści lub kremu zawiera 10 mg natamycyny, 10 mg hydrokortyzonu i 3500 j.m. neomycyny w postaci siarczanu.), ale to niezbyt tanie biorąc pod uwage rozmiar tubeczki.
W każdym bądź razie na klate pomaga profilaktycznie ketokonazol raz w tyg i nic sie nie pojawia

Ale na głowie nic nie działa. Od lipca wreszcie konsekwentnie stosuje nizax 2-3 razy w tyg i nic. Nie wspomne o innych szamponach które mnie zawiodły wczesniej.
Jeszcze nie sięgnąłem po finasteryd bo uwazam to za ostateczność, a ten wątek robi malą nadzieje, ze moze jednak lysienie moze byc nie tylko androgenne.

Biorąc pod uwage to, że mam problemy nie tylko na głowie ale i też na klatce i ketokonazol dziala tylko na klate a na glowe nie, to co to moze być do cholery?


Sro Lis 21, 2007 19:22
x22a napisał(a):
Zobacz: łupież pstry, lub łupież różowy(Giberta). Dają też wypryski na ciele - właśnie w okolicy klatki (przesuwające sie w dół ciała). Pogoogluj objawy, może coś znajdziesz - pewnie to robiłeś... a byłeś u dermatologa ? Ja też mam wyprysk na klatce - jaśniejszy placek na skórze, ale nie byłem jeszcze u dermatologa, na razie leczę się sam korzystając z porad wujka internetu. Ten wyprysk na pewno związany jest z gównem które miałem na głowie.


Sro Lis 21, 2007 19:57
waldemarro napisał(a):
u dermatologow bylem trzech i wiecej sie nie wybieram. Z pomoca internetu można być juz lepszym dermatologiem

aczkolwiek skuteczną maść pimafucort na wypryski na klatce przepisał lekarz, tyle że na to co na głowie nikt nie zna recepty, ja tylko jestem wlasnie ciekaw na ile klata ma związek z głową, czy to ze mam problemy i tu i tam moze oznaczac jakies ogolne zarazenie grzybami


Sro Lis 21, 2007 21:43
master2505 napisał(a):
waldemarro, zatem polece ci rzeczy, które na mnie działają wyśmienicie w eliminacji łojotoku i w dużej mierze działają przeciwko wypadniu włosów. Przyznam się, iż łupeżu raczej nie miałem.

Rano przed śniadaniem bierzesz 1 tabletkę Poldanenu na czczo, popijając szklanką wody. Odczekujesz tak z 20 minut i jesz normalnie śniadanie.

W ciągu dnia na średnio "wypchany" żołądek pijesz Tran (żadne tam Omega 3 w kapsach) około 5 ml. Naturalnie obiady popijasz zieloną herbatką, do której dodajesz parenaście kropel cytryny.
Gdzieś koło 17, gdy będziesz powoli robił się głodny, pijesz olej kukurydziany, około 20 ml. Wieczorem zaś tak 1h po kolacji robisz sobie wywar z wierzbownicy - tutaj musisz samemu dobrać dawki, bo u mnie duża ilość wierzbownicy powoduje spadek libido.
Aha, i łykaj również Zincas Forte :)

Zewnętrznie stosujesz:
1) Rossman Babydream z dodatkiem około 15 kropel wyciągu z pestek z grejfruta (vide Podsumowanie Liona)
2) Cyklicznie stosujesz ketokonazol w 2,3 razy w tygodniu.
3) Robisz EndruMixa (Amol, woda mineralna, GTE, niacynamid, Saw Palmetto)
4) I minoxidil, jeżeli używasz

Poza tym uprawiaj sporty areobiczne :)

Mam nadzieję, że chociaż w małej części wypróbujesz moje rady. :)

Pozdrawiam


Wto Maj 20, 2008 14:07
jaaaaa napisał(a):
Rafael zagladasz tu jeszcze?????????
pewnie nie , chociaż moze tak z ciekawosci :), wiec zaytam.
caly czas cieszysz sie zdrowa skórą?? czy jakies nawroty tego swinstwa miales???
a po wyleczeniu tego syfu na glowie jakich specyfików uzywales do odrastania wlosów.
a moze ktos inny cos zaproponuje?
pozdro


Sro Maj 21, 2008 0:08
Rafael25 napisał(a):
coraz rzadziej zagladam ale widze że niektorzy uogolniają za bardzo.
Wiadomo ze kazdy przypadek jest inny i kazdy ma inne grzyby czy bakterie a jak dodatkowo wystepuja na plecach czy klacie to juz nie przelewki.

Skóre mam świerzutką suchą zdrową jak pupcia niemowlaczka nie stosuje zadnych przeciwlupiezowych juz nawet profilaktycznie.

Widze takze ze niektorzy sie borykaja czy ja mam leczyc łysienie androgenowe czy łojotok hmmm pytanie z doświadczenie wiem ze jest retoryczne gdyż mając niezdrową skórę w obojetnie jakiej formie istnieje duże prawdopodobienstwo ze po wyleczeniu choroby skóry juz sie nie bedzie w ogole łysiec poniewaz to wypadanie moze nie miec w ogole zwiazku z łysieniem androgenowym tym genetycznie dziedziczonym.

Tak bylo w moim przypadku wyłysialem prawie calkowicie majac łojotokowe zapalenie skory (to bylo jakies 5 lat temu) po rozpoczeciu leczenie odzyskalem 100% wlosow. Potem mialem nawrot choroby ,wlosy znowu powypadały a do tego doszło androgenowe i borykałem sie ze 3 lata z tym świństwem do czasu tej kuracji która opisalem i mam spokoj od 2 czy 3 lat juz na dobre (odpukać).

Dlatego apeluje ludzie najpierw wyleczcie skórę i nie lekceważcie chocby najdrobniejszych krostek czy zaczerwienień!!
!!! NA CHOREJ SKÓRZE ŻADEN ZDROWY WŁOS NIE WYROśNIE !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:09 
Offline
aktywny
aktywny

Dołączył(a): Wt lut 18, 2014 14:15
Posty: 64
Lion napisał(a):
Sro Maj 21, 2008 0:11
Rafael25 napisał(a):
widze ze lekarze sa bardzo ograniczeni najlepiej niech wam przpeisze to lekarz rodzinny mi wlasnie przepisal ale był spoko koleś.

Nie wiem dajcie ogloszenia w necie ze chcecie kupic na pewno ktos wam zalatwi recepty.


Sro Maj 21, 2008 7:14
jaaaaa napisał(a):
ja lysienia androgenowego nie mam. moim problemem jest lojotokowe zapalenie skóry które praktycznie wyleczylem w 99%, czasami wyskocza mi jakies krosty, ale skóra jest czysta.

No ale jak czytam to co napisales to wierze ze z tego wyjde całkowicie!!!!!!!!!

Stosowalem tabletki Flumycon przez 28 dni, potem na glowe lamisilat (2op), hascofungin (2op) i teraz zostala mi butelka pirolamu (jedna juz zuzylem).

Powtórze jeszcze zabieg z tymi tabletkami i kupie lamisilat

A co potem z odzyskiwaniem włosów????? co stosowałes???? bo chce zastosowac to samo co Ty :) (bo same włosy chyba nie odrosłą)

dzieki, ze odpisałes
pozdrawiam


Sro Maj 21, 2008 7:27
jaaaaa napisał(a):
albo zamiast tych tabletek Flumycon kupie teraz TERBINAFINE.
Mowilem dermatolog o tych tabletkach ostatni raz jak u niej byłem. no ale ona zapisala mi Flumycon, bo powiedziała ze tez dobre.

Napisz tylko co z tym odrastaniem włosa, co stosowac??????
bo niestety przerzedziły mi sie na głowie

z góry dziekuje


Sob Maj 24, 2008 18:12
christian100 napisał(a):
czesc do jaaaaa czy podczas stosowania lamisilatu zauwazyles zwiekszone wypadanie, ja wlasnie kupilem ale boje sie ze lamisilat je zniszczy


Nie Maj 25, 2008 18:40
jaaaaa napisał(a):
czesc
Nie zuwazylem
lamisilat sposród tych trzech substancji, które stosowałem na głowe wydaje mi sie ze przyniósł mi najlepsze efekty, dlatego kupie sobie jeszcze dwie buteleczki i powtórze zabieg


Wto Maj 27, 2008 14:59
master2505 napisał(a):
Mam takie pytanko do Rafaela. Czy gdybym kupił Terbisil to mógłbym z tego zrobić wcierkę do włosów. Bo Lamisilat w spary'u jest bardzo mało wydajny i przydałoby się znaleźć jakąś alternatywe. Poza tym jak długo trzeba stosować terbisil wewnętrznie, by zniszczyć te grzyby? :)

I może ktoś się jeszcze wypowie, czy owa kuracja pomogła komuś. :)


Wto Maj 27, 2008 21:45
Mistral295 napisał(a):
Witam
tez bardzo prosze o odpowiedz bo walcze z LZS juz od 5 lat i powiem wam ze jest u mnie lipa glowa mnie bardzo swedzi.

Pozdrawiam


Wto Maj 27, 2008 21:51
Rafael25 napisał(a):
hey "jaaaa":p po pierwsze czy brałes sam terbisil doustnie czy tylko zewnetrznie?? bo proponuje zebys jednak zmasowal atak zewnetrznie i wewnetrznie.

!!! WAŻNE !!! Ludzie czytam ze bierzecie oprócz terbisilu jakieś flumycony fungicidy itp itd??? Natychmiast to odstawcie!!!! Zapytacie CZEMU?? już mowie:
Otóż jak wspomniałem w 1 poście takie leki dziadoskie jak flumycon itp działają nie dość że jedynie grzybostatycznie co często powoduje uruchomienie tworzenia mechanizów oporności u grzybków to dodatkowo mogą niszczyć naturalną florę bakteryjną jelit i niszczyć bakterie kwasu mlekowego będące nieodłącznym elementem walki z grzybicą!!! Otóż mikroflora jeslitowa nie lubi sie z grzybami i odwrotnie.
Czyli każdy kto chce zwalczyc grzyba w jakiejkolwiek postaci propnuje suplementacje żywymi kulturami bakterii czyli:
- jogurty activia
- albo lepiej kupne w aptece probiotyki. (osobiście polecam PRO LACTIV gdyż zawiera chyba aż 6 szczepów bakterii kwasu mlekowego, ważne zeby kupic taki co ma kilka roznych szczepow tylko uwaga niektore trzeba trzymac w lodówce)

Sluchaj wlosy Ci odrosna same jesli bedziesz mial zdrowa skore. Jesli nie cierpisz na androgenowe lysienie to na 100% Ci odrosną no chyba ze cierpiales na tak agresywny lupiez ze ci sie blizny porobily ale pewnie az tak nie. Ja nie stosowalem nic do odrosniecia wlosow po lojotoku odrosly same bo skora zostala wyleczona. Teraz uzywam tylko minoxa 15% z 5% kwasem azelainowym + gte, szampony alpecin c1 i nisim. Nie biore nic doustnie ze wzgledu na rozwalona gospodarke hormonalna.

Wszystko opisałem w 1 poscie przeczytajcie uważnie jeszcze raz to bedzie wiadomo.

Zeby zniszczyc porzadnie grzybki trzeba miesięcy nawet w ulotce do terbisilu piszą ze w nikeotrych przypadkach jest to nawet 6 miesięcy. !!!
Nie twierdze zeby uzywac tesh spray przez pol roku ja uzylem chyba z 3 czy 4 buteleczek ale tabletki bralem ze 3 miesiace.

Ostatnio zmieniony przez Rafael25 dnia Wto Maj 27, 2008 22:00, w całości zmieniany 1 raz


Wto Maj 27, 2008 21:58
Rafael25 napisał(a):
chritian 100 nie bój sie lamisilat nie moze ci zniszczyc wlosow to tylko antybiotyk a skoro ma ci wyleczyc skore to moze byc najwyzej odwrotnie.

Hm słuchajcie co do wcierek to ja bym nie kombinował nie wiadomo co jest w składzie oryginalnego preparatu pewnie sa jakies substancje dodatkowe umozliwiajace lepsze wchlanianie i ulatwiona dyfuzje do komórek grzybów.Poza tym jest odpowiednie stężenie itp. Nie myśle zeby efekt był dobry po rozpuszczeniu tabletek na glowie hmm.

I ludzie odstawcie wszystkie flumycony itp i kupcie TERBISIL (czy jakis inny w każdym razie chodzi o lek TERBINAFINĘ grzybobójczy podkreślam w przeciwieństwie do innych gówien typu flumycon).

Uważam że cięzkie przypadki wymagaja BEZWZGLĘDNIE doustnej suplementacji TERBISILEM. Zauważcie jakie to oporne gówno chodzi o zmasowany wlasnie atak z zewnątrz i od wewnatrz troche sie pomęczycie ale czy to wieksza meka niż jebanie sie z tym gownem 5 lat?? no dajcie spokoj:)


Sro Maj 28, 2008 12:40
master2505 napisał(a):
rafael a może być Lakacid, albo Lactiv UP bowiem tego Pro Lactiv nie mogę znaleźć. Chyba że Lativ Up to to samo co Pro Lactiv. A skład Lamisilatu to:

Substancja czynna: terbinafina 1%
Substancje pomocnicze: woda oczyszczona, alkohol benzylowy, carbomer 974 P, mirystynian izopropylu, butylohydroksytoluen, laurynian sorbitanu, polisorbat 20, wodorotlenek sodu, etanol 96% (v/v).

Preparat jest dostępny w tubach zawierających 15 g preparatu.

Czyli w sumie można byłoby zrobić sobie mieszankę z Terbisilem, opierając się głównie na wodzie i alkoholu. :)


Sro Maj 28, 2008 18:49
lawa napisał(a):
Niech ktoś da cynk czy po tym lamisilu czasami włosy nie lecą, bo ja jestem trochę sceptyczny do tej całej chemii. Za mało włosów żeby tak hardcorowo eksperymentować. Ale z drugiej strony ten lek jest przeciwgrzybiczny i przeciwzapalny więc głowy do ruiny nie powinien doprowadzić.


Sro Maj 28, 2008 18:58
k.pawel napisał(a):
Mi po lamisilu włosy nie leciały, wręcz przeciwnie przestały wypadać, problem w tym, że tydzień po skończonej buteleczce powrócił łupież i wypadanie.
Trzeba powtórzyć kuracje tym razem pewnie ze 3-4 buteleczki + TERBISIL i może efekt pozostanie na dłużej :wink:


Sro Maj 28, 2008 19:13
lawa napisał(a):
No to trochę lipton z tym lamisilem. Chyba podobnie jak z Loxonem (przstajesz używać i ałoski znowu lecą). No trudno, przecież tak jest z każdym środkiem przeciw łysieniu. Nawet jak wierzbownice przestajesz pić to tez objawy wracają(chociaż w moim przypadku wierzbownica nic a nic nie pomogła, no może ciut). Ale ważne info jest, że po tym włosy nie lecą więc chyba warto ryzyknąć.


Sro Maj 28, 2008 21:30
Mistral295 napisał(a):
Witam
w jakiej postaci uzywaliscie lamisilat w sprayu czy w masci.

Pozdrawiam


Czw Maj 29, 2008 0:28
Rafael25 napisał(a):
Podstawowe pytanie czy którykolwiek z was brał doustnie tabletki terbisil ???

I nie traktujcie tego lamisilatu jako sprayu na porost wlosow tylko jako lekarstwo. Najlepiej ogolić sie na 3mm albo zero (grzybki nie lubia otwartych przestzeni heheheh:) i wtedy cienka wartwe rozprowadzić na skórze.

I kuracja min. kilka miesięcy do pół roku. I jeszcze raz podkreślam że sam lamisilat na bezczelne przypadki może nie być do końca skuteczny albo na krótki czas. Tabletki+ spray są kluczem do sukcesu.


Czw Maj 29, 2008 21:59
christian100 napisał(a):
Rafaelu widze ze twoja kuracja przynosi mi efekty !! Niestety oprocz tego wplatalem sie w fina 9 miesiecy temu a jestem przekonany ze wlosy lecialy tych pare latek przy lzs.Po proscarze juz w drugim miesiacu zauwazylem wzmozone wypadanie ale debil ktory mi to przepisal zalecil mi dalsza kontynuacje juz teraz chcialbym przestac zrec to swinstwo czuje ze przyniesie to jeszcze gorsze efekty niz przed.boje sie tego tylko rzucic z uwagi na przyspieszenie lysienia.mysle ze moja skora przez tych pare latek byla glownym sprawca a nie androgen .w zyciu nie wzialbym fina gdybym znalazl wczesnie to forum.Jak to rzucic madrze nie chcialbym zadnych wcierek ze wzgledu na skore! Dzieki no i jak bys byl na ME w Austrii to zapraszam :D


Czw Maj 29, 2008 22:50
lawa napisał(a):
Na początku ktoś tu mi wciskał, że androgenowe ma ścisły związek z łojotokiem i łysieniem. Nic z tych rzeczy. U mnie właśnie łojotok i co za tym idzie łupież łojotokowy powoduje wypadanie włosów. Jestem pewien, że gdybym się uporał z łojotokiem i ze swędzeniem na bani, uporałbym się również z łysieniem. A już na pewno nie miał bym wzmozonego wypadania tak wcześnie. Przecież mam kumpla w tym samym wieku, tzn. ok 25 lat, on również łysieje, u niego na pewno występuje androgenowe ale zero łojotoku, łupieżu, skórę ma suchą i czyściutką jak niemowle a włoski lecą.


Czw Maj 29, 2008 23:00
lk19 napisał(a):
lawa napisał(a):
Na początku ktoś tu mi wciskał, że androgenowe ma ścisły związek z łojotokiem i łysieniem. Nic z tych rzeczy. U mnie właśnie łojotok i co za tym idzie łupież łojotokowy powoduje wypadanie włosów. Jestem pewien, że gdybym się uporał z łojotokiem i ze swędzeniem na bani, uporałbym się również z łysieniem. A już na pewno nie miał bym wzmozonego wypadania tak wcześnie. Przecież mam kumpla w tym samym wieku, tzn. ok 25 lat, on również łysieje, u niego na pewno występuje androgenowe ale zero łojotoku, łupieżu, skórę ma suchą i czyściutką jak niemowle a włoski lecą.


Łojotok masz właśnie przez androgeny, inna nazwa lysienia androgenowe to łojotokowe :P

Co do teog TERBISILU, to niestety jest on na recepte :/
Wątpie czy lekarz mi to przepisze, zadnych grzybów nie mam na ciele, na skórze głowy też raczej nic nie widać... :/

Myśle że spróbuje z tym LAMSILATTEM SPRAY, być może będą jakieś efekty w postaci zmniejszonego swedzenia/ mniejszego łojotoku...
_________________
ŁYSIENIE JEBA.. :/


Pią Maj 30, 2008 7:47
Mistral295 napisał(a):
Witam
powiem wam tak zrobilem sobie badanie skory glowy i tak dwa razy wyszlo cos cztery razy nic ;(. Wiec juz mialem dosyc Pani z laboratorium patrzyla na mnie jak na psychola o co mi chodzi. Sam nie wiedzialem co robic zrobilem sobie badania na bakterie helicobacter pyroli i okazalo sie ze mam bardzo duzy przerost, wiec zaczalem sie leczyc w tym kierunku. Od trzech no moze 4 lat swedziala mnie glowa a dzisiaj praktycznie zero swedzenia. Dodam ze uzywam szamponu eva medica z trikenolem ale nie chce mi sie wierzyc ze on cos pomaga jesli i tak piane zostawiam na 1min. Moim skromnym zdaniem LZS wychodzi ze srodka i jest spowodowane bakteriami i zasyfieniem jeli i watroby. A to co wylazi na glowie to jest tego oznaka. Uzylem okolo 40 rodzaji szamponow przepisywanych prze derm. i tylko stroacilem polowe wlosow przez ta jeb..na chemie w tych szamponach. Postanawiam isc w slady rafaela i lykac terbisil i spray na glowe. Zobaczymy jakie beda efekty. Najgorsze jest to ze nie moge obciac sie tak krotko na 3mm bo wygladam jakbym uciekl z pierdla :). A na 100% im krotsza fryzura tym lepsze przenikanie leku do skory glowy.
Pozdrawiam


Nie Cze 01, 2008 13:01
youza napisał(a):
hej rafael25 czy mógłbyś mi podać twojego emaila na mój adres. potrzebuje się z Tobą skontaktować. Z góry dzięki!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:09 
Offline
aktywny
aktywny

Dołączył(a): Wt lut 18, 2014 14:15
Posty: 64
Lion napisał(a):
Sro Cze 04, 2008 23:11
Rafael25 napisał(a):
moj nr gg jakby ktos chciał 6316745 :)

mistral 295
bardzo cenne spostrzeżenie również te zaburzenia skóry mogą byc powodowane przez helicobacter pylori robilem sobie nawet testy na obecność (w każdej aptece za 30zl bez recepty) ale nic nie wyszlo wiec poszedlem w kierunku grzybów.
Powiedz mi jeszcze co dokładnie Ci wyszło w tych badaniach 2 razy?? i jakbyś mógł przytoczyć dosłownie co tam napisali.

IK 19 nie ma czegoś takiego jak inna nazwa łysienia androgenowego a już tymbardziej nie zwie sie ono "łojotokowe".

Widze że musze powtórzyć wykład. Otóż mylicie 2 pojęcia :

=> łojotok
=> łojotokowe zapalenie skóry

To nie to samo! Otóż to pierwsze odnosi sie do nadmiernego przetłuszczania skóry i rzeczywiście role odbgrywają tu androgeny gdyż powodują one nadprodukcję łoju przez gruczoły łojowe skóry.Oczywiście odgrywa tu rolę też wrażliwość tkanek na androgeny- ilość receptorów w skórze itp. Ponadto przeważnie taki łój zawiera duze ilości złogów DHT więc na pewno to korzystnie nie wplywa na wlosy ale to nie chorobowe zmiany tylko fizjologia.
Więc od samego łojotoku, czyli nadmiernego przetłuszczania sie skóry włosy nie wypadają, tylko grzyby - dermatofity odżywiają się łojem w związku z czym taka skóra stanowi idealne środowisko, wręcz pożywkę dla grzybów. Dlatego właśnie dochodzi często do zaburzenia mikroflory (te grzyby które powodują te zaburzenia ma każdy stanowia one florę fizjologiczną), czyli nadmiernego rozrostu kolonii dermatofitów. I wtedy dochodzi do różnych
stanów zapalnych swędzenia i różnych takich przypadłości od których wypadają włosy. Wtedy można mówić o łojotokowym zapaleniu skóry lub łupieżu łojotokowym.

Ponadto grzyby dermatofity takie jak pityrosporum ovale czy malassezia furfur (to ten sam grzybek tylko w innych stadium rozwojowym ) odżywiają się K-E-R-A-T-Y-N-Ą !!! a chyba nie musze tłumaczyć co to jest keratyna?? wiadomo z tego są zbudowane włosy więc sami przyznacie że pięknych włosów przy takich przypadłościach to raczej sie nie da mieć.
W przypadku zakażenia dermatofitami widać nawet w badaniu mikroskopowym włosa strzępki grzybni dermatofita. To dla włosa jakby miał tasiemca:) więc łatwo sobie wyobrazić jak to niekorzystnie wpływa na włosa...

pozdro all


Wto Cze 10, 2008 12:30
piotrwaszka napisał(a):
łojotok i łupież to jedyne przypadłości które mnie prawie nie dotknęły. Z łojotokiem to miałem do czynienia ale tylko podczas chodzenia na basen, po zaprzestaniu wizyt w chlorowanej wodzie wszystko ustało. Co do łupieżu to fajnie sprawdza się szampon Dermoactive, po drugim myciu problem zniknął, ale i tak używam pilingów żeby zatrzymać jego powstawanie. Polecam pilingi z firmy Locitane, np. pomarańcza.


Sro Cze 11, 2008 19:46
SZAFSON napisał(a):
z kolei ja zauważyłem , że kiedy tylko pojawia mi sie łupierz to zaraz włosy lecą i to jest u mnie przewlekłe. Na zimę zwykle ustaje. W listopadzie to 1 włos mi spadał aż byłem w szoku ,że nic mi nie leci i włosy były całkiem ok ,aż nagle w luty/marzec od nowa problem najpierw łupierz i wypadanie włosów i z tygodnia na tydzień coraz ich mniej .
Tak samo miałem rok wcześniej identyczna sytuacja z tym łupieżem zasranym. Ogólnie to zawsze miałem problem z tłustymi włosami i łupierzem. W podstawówce miałem ogromne płaty i obwiniam to że moje włosy nigdy już nie były gęste jak powinny . Wtedy nie było specyfików ,a jak pamietam to mama mi wyczesywała łupierz godzinami. Chyba dla tego mam przerzedzone lotnisko od dosyć dawna chyba 17-18 roku.
Sam sie zastanawiam nad ty problemem i myśle że jakość wody tutaj też odgrywa dużą rolę. Wystarczy że wyjade na 2 tyg w inny zdrowszy rejon np. w góry i włosy są czyste :o
Te zasrane ścieki i zanieczyszone powietrze niszczy nasz włosy panowie.
Ale co dziwne moi rodzice nie mają tego problemu ... może ja mam takie wrażliwe. Ogólnie problem sporego przerzedzenia włosów mam od 3-3,5 roku kiedy to po wielu latach łupierz nagle powrócił i włosy od razu leciały i sie przerzedzały. Niestety wtedy nie miałem wiedzy ,a do lekarza bałem sie iść. Wiec prze 1-2 lata nic specjalnego nie używałem tylko zwykłe odżywki i jakies tam domowe recepturki . Nastepnie aminexil ktory tylko na poczatku cos dał ,ale łupiez zniknął . Nigdy nie używałem żadnym mocniejszych środków tylko ostatnio szampon nisim + odżywke ale gó.. to daje... teraz jadę na zwykłych szamponach i nic nie używam....

Zauważyłem ,że jak łeb smaruje amolem np. 3 dni pod rząd to łupiez znika na 2 dni ,ale sypie mi sie tego cholera coraz wiecej i wraz z włosami.
Być może to hormony na wiosnę skaczą bo wraz z tym wyłażą mi syfy i tłusta cera sie robi ogólnie. Na jesień jest zupełnie inaczej i jakby problem idzie w uśpienie ... nawet w grudniu czy jeszcze styczniu nie musiałem myć łba codziennie bo włosy sie nie przetłuszczały i nie leciały....A OD LUTEGO JAK LAWINA !!!! z tygodnia na tydzień mniej włosów... nie wiem co jest grane.

Popadam przez to w depresje bo wstydze sie iść gdzieś pokazać....
Słońce teraz świeci ,a w na słońcu widać jak cholera przerzedzone włosy.

Dodam ,że ćwicze na siłowni ale nie biorę absolutnie nic i nigdy nic nie brałem i to mnie najbardziej wku... że koksy mają gęste włosy ,a ja czysty gość przerzedzone. Czasem mi dogadują że "ty musiałes cos brać bo łysiejesz" szlag człowieka trafia :evil: Dieta raczej taka sama jak od 3 lat ... co prawda od stycznia wiecej ćwicze no i w lutym rzuciłem fajki wiec powinienem miec włosy lepsze ,a mam gorsze heh. Poza tym nie piję alkoholu tylko okazyjnie. Stresu średnio nawet mało....
Rok wczesniej kiedy imprezowałem , piłem i jarałem miałem lepsze włosy... to może to jest jakaś recepta ...

A co myślicie nad wodą utlenioną ona odkaża ... może wcierać ją jakoś ale nie wiem co z włosami sie stanie :D :D


Czw Cze 12, 2008 8:33
radek_1987 napisał(a):
Rafael, mowisz, ze odrosly Tobie wszystkie wlosy bo wyleczyles sobie skore glowy. Moim zdaniem wskazane by bylo gdybys wstawil tutaj zdjecie swoich wlosow, przed i po. Mowie tak dlatego, ze nie wszyscy wierza w grzyby jako przyczyne wypadnia wlosow a to by bylo solidna podstawka
pozdr


Czw Cze 12, 2008 11:24
on12345 napisał(a):
radek_1987 napisał(a):
Rafael, mowisz, ze odrosly Tobie wszystkie wlosy bo wyleczyles sobie skore glowy. Moim zdaniem wskazane by bylo gdybys wstawil tutaj zdjecie swoich wlosow, przed i po. Mowie tak dlatego, ze nie wszyscy wierza w grzyby jako przyczyne wypadnia wlosow a to by bylo solidna podstawka
pozdr


wlasnie wstaw foteczki to uwierzymy:D


Nie Cze 15, 2008 21:33
radek_1987 napisał(a):
ja nie mowie, ze nie wierze, bo mam swoje zdanie na temat daleko posunietej grzybicy i wypadania wlosow, ale puki co to tylko zdanie:) gdyby ktos sie tym glebiej zainteresowal chcialby pewnie widziec efekty jako motywacje:)


Wto Cze 17, 2008 17:50
Rafael25 napisał(a):
sorrki ale ja nie powiedziałem nigdy że przyczyną wypadania włosów jest grzyb tylko że przyczyną ŁOJOTOKOWEGO ZAPALENIA SKÓRY ! Nie jest powiedziane że w przypadku ŁZS muszą wypadać wsłosy. To sprawa bardzo indywidualna i genetycznie uwarunkowana.
Jest rzeczą niewątpliwą i powie wam to każdy normalny dermatolog że od łupieżu i ŁZS MOGĄ wypadać włosy aczkolwiek nie jest to regułą.
Dziwi mnie wasze podejście do tego zagadnienia jakbyście nigdy nie słyszeli o takich przypadłościach proponuje najpierw poczytać troche fachowej literatury a potem sie wypowiadać...

Aha i niby skąd mam mieć zdjęcia przed i po?? czy ja prowadze zakład fotograficzny i prowadze archiwum zdjęć skóry głowy 366 dni w roku??
przez mysl mi nigdy nie przeszło zeby fotografować sobie czaszke a juz na pewno nie "przed i po" bo musiałbym przewidzieć dzień nadejścia choroby. A jak umieszcze zdjęcie po to powiecie że nigdy nie byłem chory więc co za różnica...

Niczego nie probuje tu udowadniać udzielam tylko rad tym co naprawde są zainteresowani i walczą z chorobami skóry przecież stosowanie się do tych rad nie jest obowiązkowe, umieściłem tylko moją historię na forum a to wasza sprawa jak sie do tego odniesiecie nie zależy mi na tym żeby ktoś mi uwierzył czy nie jak chcecie wyleczyć skóre to próbuje pomóc a jak nie to borykajcie sie z tym szajsem przez lata a skoro nikt wcześniej wam nie pomógł to chyba warto spróbować innej terapii czy źle rozumuje??
Informacje jakie tu udzielam są poparte rzetelną wiedzą medyczną uzyskaną w trakcie 5 lat studiów na kierunku analityka medyczna na Wydziale Farmaceutycznym Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy i do tego doświadczeniem bo przeżyłem to sam i walczyłem z tym kilka lat aż w końcu sie udało... więc nie kwestionujcie mnie bo przeczytaliście kilka innych postów które ktoś gdzie indziej napisał bo wyczytał na innym forum...
to tyle
pozdro ziomale niech włos bedzie z wami!


Wto Cze 17, 2008 17:59
Rafael25 napisał(a):
pfff SZAFSON raczej nie polecam wody utlenionej :P blond włosy Ci sie zrobią:)

to już raczej spirytus rektyfikowany aczkolwiek bezsensu też przeciez jest pełno specyfików antybakteryjnych kup sobie oliwke SALICYLOL
ona zawiera 5% kwas salicylowy i jak masz płaty to ci słuszczy.

Aha i na grudki jak macie i płaty itp itd to dobry jest szampon mikrozłuszczający KERIUM czerwony na łupież uporczywy firmy la roche.
Bardzo ładnie oczyszcza miejsca zawalone tymi syfami.


Wto Cze 17, 2008 19:39
Goblin napisał(a):
Rafael25, jedno pytanko: ponieważ czekam właśnie na wynik badań zeskrobin, a chciałbym już zacząć coś działać przeciw temu szitowi. Internistka przepisała mi krem Daktarin - jest zalecany też do leczenia grzybicy głowy. Co sądzisz o tym specyfiku?


Sro Cze 18, 2008 1:02
Rafael25 napisał(a):
hmm ciekawa propozycja ze strony pani interniski to antybiotyk działający
na ścianę komórkową grzybów hamuje chyba syntezę ergosteroli w każdym razie charakteryzuje się szerokim spektrum przeciwgrzybiczym i co najwazniejsze jest grzybobójczy a nie grzybostatyczny
Terbinafina zawarta w terbisilu właśnie jest grzybobójcza i niszczy 99% grzybów.
Mikonazol dodatkowo działa przeciwbakteryjnie jest skuteczny wobec zakażeń staphylococcami (gronkowce) a nie wykluczone że u części z was występuje nadkażenie bakteryjne wieć na pewno warto wypróbować ten lek.
Ale Goblin mimo wszystko suplementacja doustna jest wskazana.
Być może najlepszy efekt byłby przy terapii skojarzonej- np terbinafina czyli terbisil + daktarin (mikonazol), ale nie wiem dokładnie czy nie byłoby jakiś interakcji między tymi dwoma lekami musiałbyś sie zapytać jakiejś pani mikrobiolog:)
a czy probowales mojej kuracji w ogole ??


Sro Cze 18, 2008 10:05
Goblin napisał(a):
Jeszcze nie próbowałem - czekam na wynik badania zeskrobin, ale ten będę miał dopiero za jakieś 4-6 tygodni, a chciałbym już teraz oczyścić chociaż sobie głowę z łusek, bo robi się cieplej, pocę się i o utrzymanie skóry w czystości trudniej.
Nie mogę też u siebie wykluczyć łuszczycy, bo choruję od lat na reumatoidalne zapalenie stawu, a to sprzyja jej powstawaniu. Nie mam tylko pojęcia jak diagnozuje się łuszczycę.
Do dermatologa już się nie wybiorę raczej, bo kilku odwiedziłem i kiedy pytałem o grzybicę, łuszczycę czy infekcje bakteryjne, to "specjaliści" zbywali mnie, jakby coś takiego w ogóle nie istniało.
Za to wizyta u mikrobiologa to dobry pomysł, muszę się przejść faktycznie.


Czw Cze 19, 2008 19:17
draqon napisał(a):
Witam
Mam dokładnie takie objawy jak opisał Rafael, to badziewie na głowie mam około 10 lat a mam 24 to sporo sie z tym męcze. po tych wszystkich dermatologach zacząłem szukać w internecie lekarstwa na ŁZS i po 2 dniach szukania znalazłem coś dla mnie temat Rafaela, na początek zacząłem stosować sam lamisillat prawie 2 tygodnie i poprawa była w ogóle włosy mi nie leciały i zmniejszył się łupież na głowie i też mniej się włosy przetuszczały ale po odstawieniu znowu to samo więc zacząłem brać tabletki te co Rafael. Z początku nie było efektów ale tak po ok. 1 miesiącu łojotok mi się zmniejszył i tak stopniowo coraz mniej się przetłuszcza głowa i mniej tych plamek żółtawych na głowie mam, które widoczne tylko są po umyciu głowy. Od 3 dni(tak po 7 tygodniach stosowania terbisilu) zacząłem znowu lamisillat stosować do tych tabletek, raz dziennie sobie psikam głowe. No i znacząca poprawa, jednak trzeba razem stosowac tabletki i lamissilat. Głowa mi sie przetłuszcza jeszcze ale nie tak szybko jak kiedyś bo i w pare godzin po umyciu już miałem tłustą. Plamek z łojem takie kuleczki małe po umyciu głowy już nie ma a przynajmniej nie widze. Ale zauważyłem z tydzień temu że mi zaczęły takie kuleczki z łojem wychodzić ze skóry głowy przeważnie z włosami takimi bezbarwnymi albo cienkimi, same też mi wychodzą jak zaczne pocierać w to miejsce gdzie widze tą kuleczke palcem to przez włos mi przechodzą.Czyli to musi się gromadzić gdzieś koło cebulki włosa wychodzą mi one nawet na zakolach gdzie włosy mi juz wypadły i mam tam takie małe włoski coś jak meszek. Pytanie do rafaela zauważyłeś u siebie coś takiego?
Także po 2 miesiącach kuracji jest znacząca poprawa dalej będe stosował aż to wytępie i mam nadzieje że mi włosy po tym odrosną bo na zakolach nie mam tylko meszek a reszta jest bardzo przerzedzona nawet koło uszu mam liche większość włosów tam mam takie cienki i bez barwy praktycznie, nawet baki.Mój ojciec przez to właśnie wyłysiał czyli musiał mnie tym zarazić jakos albo w genach mi to dał:/
Narazie czekam jak uda mi sie wyleczyć to napisze czy dała rade ta kuracja.


Czw Cze 19, 2008 22:03
Rafael25 napisał(a):
rzeczywiście i ja miałem takie żółtawe kuleczki to zapewne złogi łoju czyli do końca nie wyleczyłeś tego powinienes nie przyrwać wtedy kuracji nawet jak Ci znikneło tylko brac jeszcze wszystko z miecha.

Te kuleczki musisz usuwać.
Jakie szampony stosujesz?? to złuszczania mozesz sotsować oliwke salicylol a potem umyć głowe szapmonem mikrozłuszczającym kerium (koniecznie czerwonym). On bardzo dobrze złuszcza złogi łoju i różne syfy na głowie.

Oczywiście wskazana fryzura na 3mm i polecam każdemu przynajmniej na poczatku bo długie włosy stwarzają idealne wręcz środowisko do rozwoju mikroorganizmów, a już w lato to tymbardziej bo przy cebulkach nie dość że jest ciepło to jeszcze ciemno i wilgotno no grzybki to kochają:)

===WAŻNE===
Nie wspominałem o tym ale ważne jest regularne gotowanie ręczników!!
Nigdy przenigdy nie używajcie do mycia głowy tego samego ręcznika!!!
Codziennie nowy do mycia głowy:)) hehe nawet do rymu:)
Podobnie należałoby częstow zmieniać poszewke od poduszki i koniecznie gotować!
Oczywiście jest to kłopotliwe ale czy bardziej niż ŁZS??:)
Proponuje kłaśc codziennie nowy ręcznik na poduszke. To wszystko jest bardzo ważne ponieważ nie roznosi sie w ten sposób zarodników grzyba i można ograniczyć ponowne samozakażenie a wiecie jakie to upierdliwe gówno.

===> I zawsze ale to zawsze wycierajcie głowe ręcznikiem do sucha i jak ma ktoś długie włosy to niech użyje suszarki. Pozostawienie włosów mokrych do samowyschnięcia jest niedopuszczalne przy tym schorzeniu!!!


Czw Cze 19, 2008 22:08
Rafael25 napisał(a):
dragon co do bezbarwności włosów to rzeczywiście pamiętam u mnie jak pojawiały się pojedyncze włosy dosłownie przezroczyste bez jakiegokolwiek barwnika.
Na grubość i barwe włosa szczegolnie tych z boku ma spory wpływ testosteron. Przy jego niedoborze włosy również mogą wypadać. Jesli masz aż tak bezbarwne włosy zmierz sobie jego poziom.

Dwa dragon zrób koniecznie jeśli nie robiłeś badania:
1. Test na helicobacter pylori (dostepny bez recepty w każdej aptece za 30zl)
2. Badanie poziomu hormonów tarczycy -TSH, ft3, ft4.
3. Poziom żelaza.
4. Morfologię.


Czw Cze 19, 2008 22:12
Rafael25 napisał(a):
Aha jeszcze jedna ważna uwaga u każdego z was proponuje zaopatrzyć się w jakies preparaty podnoszące odporność tylko coś naprawde dobrego.
No i przyjmować witaminę C 1000mg dziennie i witaminę E (dostepna bez recepty w kroplach). Profilaktyczne stosowanie witaminy E 3 kropelki dziennie zwieksza odporność organizmu na zakażenia. Większość zakażeń zarówno grzybiczych i bakteryjnych pojawia się przy obniżonej odporności, gdyż jak juz wpsominałem sporo jest częścią naszej mikroflory i ma je praktycznie każdy ale one atakują tylko wobec zachwiania układu immunologicznego - gdy mamy obniżoną odporność.

Do tego priobiotyki obowiązkowo polecam PROLACTIV.


Pią Cze 20, 2008 10:52
draqon napisał(a):
hej
Myje głowe ostatnio Zoxin plus, dermeną czasem i jakimś szmponem z pokrzywy, a do niedawna używałem rano tonik Neril a na noc płyn Seboran wcierałem je sobie w głowe a teraz tylko Seboren raz lub dwa na dzień smaruje nim głowe, zamiast NEril dodałem ostatnio Lamissilat. A włosy ścinam co tydzień najkrócej jak się da maszynką.
A jak często stosowałeś tą oliwke salicylową i ten szampon Kerium??

Co do bezbarwności to na przedzie głowy też takie są, zresztą większość włosów na przedzie co zostało to są takie "cienkie siwki" także wątpie żeby to było przez testosteron bo te włosy są w miejscach gdzie najwięcej było płatów łupieżu miałem nawet 1minimetr grubości tego na głowie oraz te włosy występują gdzie mi się najbardziej głowa przetłuszcza, chociaż boki w tej chwili już się nie przetluszczają tylko przód i góra głowy. No ale zrobie badania na poziom testosteronu lepiej sprawdzić. A co do tamtych badań co wypisałeś to nie robiłem nic z tego. Robiłem tylko badania na grzybki i co najlepsze to o tym badaniu dowiedziałem się z tego tematu a ci wspaniali dermatolodzy nawet mi nie powiedzieli że coś takiego się robi widać jak ich obchodzi nasze zdrowie i włosy:/
A co do tch priobiotyków to jem przynajmniej 1 dziennie jogurt activia one mają też jakieś zywe kultury bakterii ale pewnie to nie to samo co ten prolactiv także może to kupie.


Pią Cze 20, 2008 15:47
Rafael25 napisał(a):
zakladajac ze danone nie klamie to activia styka:)
Kerium tak 2x na tydzien styknie a oliwke mozna stosować przed kazdym myciem codziennie az ci zejda syfy z glowy.
Nie polecam szmaponu dermena on podrażnia skóre mialem po nim wyraźne naislenie objawów w momencie gdy skora zaczynala odzyskiwac rownowage.

Tonik Neril garniera to tesh badziewie nie dosc ze smierdzi masakrycznie to nic nie daje oprocz pozornego uczucia chlodu bo zawiera mentol.
Juz lepiej sotsować tonik alpecin.
Ale najlepiej nic nie wcierać w głowe bo te wszystkie toniki pokrzywowe i witaminowe one mogą stanowić pożywke dla grzybów bo maja pełno iwtamin i rożnych dziwnych substancji. Najepiej olać te toniki i tak nie ma takiego co przyniesie jakis sensowny efekt. Hm no taki blond wloski z przodu glowy wskazuja na typowe lysienie meskie. Aczkolwiek napewno nakladanie sie 2 czynników szkodliwych dla wlosow powoduje ich znaczace osłabienie.


Pon Cze 30, 2008 22:09
Goblin napisał(a):
Rafael25 napisał(a):
umyć głowe szapmonem mikrozłuszczającym kerium (koniecznie czerwonym).

Chodzi o ten? http://www.stylistka.pl/kosmetykopedia/produkt/la-roche-posay/kerium-szampon-intensywna-kuracja/700


Pią Lip 04, 2008 11:20
Mistral295 napisał(a):
Do Rafael25:

zaczalem brac terbisil w tabletkach ale po 3 dniu brania strasznie boli mnie watroba czy bylo cos takiego u Ciebie.


Pozdrawiam

Ostatnio zmieniony przez Mistral295 dnia Czw Lip 10, 2008 7:48, w całości zmieniany 1 raz


Nie Lip 06, 2008 10:57
master2505 napisał(a):
Mistar odezwij się zatem do mnie na maila: master2505@interia.pl z checia kupie terbisil :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:10 
Offline
aktywny
aktywny

Dołączył(a): Wt lut 18, 2014 14:15
Posty: 64
Lion napisał(a):
Czw Lip 10, 2008 6:25
nelly napisał(a):
czy ktoś zWas badał sobie skórę głowy i włosy u trychologa? Zamierzam się wybrać ale nie wiem czy jest sens.


Czw Lip 10, 2008 16:00
k.pawel napisał(a):
nelly napisał(a):
czy ktoś zWas badał sobie skórę głowy i włosy u trychologa? Zamierzam się wybrać ale nie wiem czy jest sens.


robiłem te badanie, możesz na monitorze obejrzeć jaki masz łojotok i skórę głowy koszt ze 30 zł, nie majątek, a zobaczyć łojotok, bezcenne


Nie Lip 20, 2008 22:01
Goblin napisał(a):
nelly napisał(a):
czy ktoś zWas badał sobie skórę głowy i włosy u trychologa? Zamierzam się wybrać ale nie wiem czy jest sens.

Nie ma sensu najmniejszego. Pokażą Ci skórę głowy w bodajże 30-krotnym powiększeniu i dowiesz się... niebywałe... że masz łojotok!
Potem oczywiście pojawi się sugestia odbycia jedynie słusznej kuracji w gabinecie tychże "trychologów" za jakieś kilkaset PLN.
Miałem to badanie, na szczęście w ramach promocji za darmo. Potem nasłuchałem się takich kocopołów, że wiem już na pewno: "trychologia" = wielki pic.


Pią Lip 25, 2008 21:49
Rafael25 napisał(a):
ktos wposminal ze po terbisilu boli watroba...

fakt jest to lek umiarkowanie hepatotoksyczny dlatego polecałem wcześniej przyjmować osłonowo coś na wątrobę. Nie ma na rynku idealnego środka zawierajacego wszystkie leki w jednym jest za to kilka różnych które można połączyć zeby zwiekszyć skuteczność regeneracji wątroby
polecam:
essentiale forte + hepatil + sylimarol biały


Pon Wrz 08, 2008 18:25
yamahaR1 napisał(a):
Sog za to!


Sro Wrz 10, 2008 10:49
hapkamarcin napisał(a):
stosowałem, ale żadnych efektów nie było widać niestety więc nie polecam!


Sro Wrz 10, 2008 12:20
ajnar napisał(a):
hapkamarcin napisał(a):
stosowałem, ale żadnych efektów nie było widać niestety więc nie polecam!


miales podobne problemy na glowie jak Rafael ?
przez jaki okres brales Terbisil (wewnetrznie) ?

pozdrawiam.


Czw Wrz 11, 2008 10:58
Rafael25 napisał(a):
taaa juz to widze jak sie zastosowal do wszsytkiego koles pierwszy raz sie pojawil i mowi sotosowalem nie polecam dobre dobre...


Czw Wrz 11, 2008 11:23
lawa napisał(a):
Kopa w tyłek za to dla świeżego!


Czw Wrz 11, 2008 13:17
radek_1987 napisał(a):
czyli rady Rafaela maja pomagac kazdemu:)


Pią Wrz 12, 2008 0:16
Rafael25 napisał(a):
nie o to biega ale koles nawet nie powiedzial co i jak kiedy po co i dlaczego stosowal wiec dziwne...


Pon Wrz 29, 2008 18:52
kaniagandzowski napisał(a):
Rafael25 - co byś poradził mi gdy ja nie mam takich ostrych objawów jak ty miałeś. Ale po paru godzinach (około 8 godzin) od umycia mam na zakolach łój (nie umiem to określić ale myślę, że to jest ten łój bo jak palcem dotknę w miescu na zakolach to palec jest tłusty) a we włosach nie ma bo chyba łodyga włosa wchłania to. Czasami też raz po raz mnie głowa zaswędzi (może grzybek se gryzie nie wiem :) ).

Nie wiem do końca co mam począć bo piszesz, że są dwa rodzaje:
- łojotok
- łojotokowe zapalenie skóry
I nie wiem co zrobić bo nie umiem określić co mam. Zauważyłem, że tylko się skóra głowy przetłuszcza mocno i w sumie też twarz.
W sumie długo siedzę nad tym tematem i stwierdzam, że różnicy nie ma za wielkiej. Tylko jedno prowadzi do drugiego tzn. zwykły łojotok doprowadza do gorszego łojotoku co prowadzi do łojotokowego zapalenia skóry.

Z forum wyczytałem, że warto brać tabletki Calcium Pantothenicum (b5) niby ma to zmniejszyć łojotok. Ale nie do końca mi to pomaga jedynie co widzę to mniej na twarzy mam.

Ogólnie rzecz biorąc to problem u mnie był od zawsze z łupieżem tylko teraz jestem bardziej wkurzony i zdeterminowany pozbyć się łupieżu. Ponieważ doprowadziło mi do zakoli. W mojej rodzinie nikt nie ma problemów i nikt nie jest łysy tylko ja widzę że dostałem dość duże zakola.

I tak się zaczęła walka z włosami. Codziennie przy myciu wypadało mi kilka dzieciąt włosów max 50 włosów (odkąd zacząłem na to zwracać uwagę). Nic za bardzo mi nie pomagało żadne wcierki z GTE GSE itd. ani loxon 5%

Od niedawna stwierdziłem w sumie, że problem musi być po stronie łojotoku i odkąd z nim walczę to nagle mi zdecydowanie mniej wylatuje włosów.

Tak więc najlepiej mi pomogło na wypadanie włosów walka z łojotokiem. Ostatnio myje włosy w szamponie Polytar AF i stosuje tez Ketozonal z firmy Ziaja no i wcierki.

Myślę, że w dobrym kierunku idę. Poprzez obserwację zauważyłem, że moi rodzice i rodzeństwo nie mają takiego łojotoku jak ja mam. Tzn. gdy dotkną miejsca blisko włosów palcem to palec wogule nie jest tłusty. nic zero.
Wiem, że łój musi być i nie wolno go całkowicie zlikwidować bo on chroni włosy. Ale ja mam go za dużo. A co za dużo to szkodzi.

Zastanawiam się czy brać twoją kurację. Ale nie wiem czy to kuracja dla mnie z takimi tylko objawami jak ja mam. Ponieważ myślę, że mam tylko lojotok czyli nadmierne przetłuszczanie się spowodowanym nadmierną aktywnością gruczołów łojowych w związku z nadmiarem androgenów.
Jeśli mam sam łojotok (nadmierna aktywność gruczołów łojowych) to co byś polecił w mojej sytuacji.

Ostatnio robiłem badania hormonalne pierwiastkowe tarczycy testosteronu i wszystko jest w porządku. Na wynikach wyszło, że jedynie mam dużo Żelaza i nic więcej.

Dodam jeszcze, że od razu po umyciu czuję że skóra głowy jest sucha i dopiero po godzinie jest oki. Jeszcze co zauważyłem, że mycie samą wodą głowę pogarsza sprawę tzn. łoju coraz więcej przybywa. Oczywiście nie myję włosy w gorącej czy za zimnej wodzie. Woda jest letnia.


Pon Wrz 29, 2008 19:30
master2505 napisał(a):
Kup cynk z olimpu i przetestuj - jest niedrogii, a szczerze polecam.

Pozdro :)


Pon Wrz 29, 2008 19:39
kaniagandzowski napisał(a):
Ostatnio stosuje siarczan cynku i on nie pomaga na łojotok. Ale cheba dobrze wpływa na włosy bo jego główną przyczyną jest że mniej wypada włosów ale nie w 100% bo na bank u mnie powodem jest łojotok i to on powoduje że wylatują włosy. Kiedyś zanim zaczełem walczyć złojotokiem to miałem pierwsze podejście z siarczanem cynku i wtedy nie wpłyneło mi kożystnie na włosy tzn. zero efektu było. Dalej wtedy wypadywały mi włosy ale wtedy nie walczyłem z łojotokiem


Pon Wrz 29, 2008 22:09
ajnar napisał(a):
witam,

z tego co mi wiadomo sam lojotok to jedynie nadmierne przetluszczanie, zas w zapaleniu dochodza do tego kwiatki typu pieczenie/swedzenie.

tez od jakiegos czasu szykuje sie na przeczyszczenie terbinafina, wlosy leca mi dosc ostro od roku i zauwazylem korelacje miedzy tym jak bardzo piecze/swedzi na glowie a iloscia utraconych wlosow (wlasciwie to od swedzenia i pieczenia zaczelo sie lysienie). testowalem wszelkie nizorale,polytary,loxony,b5,saw itp, z tego jedynie nizoral pomogl przez jakis czas ale dosc szybko problem powrocil i nie chce uciec. odstrasza jednak troche cena terbisilu oraz pewnie walka o przepisanie tego przez lekarza lecz w sytuacji gdzie juz koncza mi sie opcje walki z tym problemem prawdopodobnie w pazdzierniku postaram sie powalczyc o minimum 2 miesieczna kuracje doustna.

przegladajac internet trafilem takze na krem TENASIL 1% oraz LAMISILATT w formie zelu, byc moze jest to lepsza alternatyka dla sprayu.

pozdrawiam.


Wto Wrz 30, 2008 9:35
kaniagandzowski napisał(a):
Kurcze zdecydowałem, że wypróbuje tą kurację bo coraz więcej mnie głowa zaczyna swędzieć mimo że stosuje ketozonal i polytar af.

Przy okazji przypomniało mi się że kiedyś już brałem ten środek Terbisil zapisany przez dermatologa ale wtedy nie zwracałem na nic uwagę. Więc kurcze nie pamiętam jakie efekty były. A brałem tylko miesiąc. Lekarz na dłużnej nie zezwalał. Na pewno nie było żadnych dolegliwości.

Mam nadzieje, że w końcu to pomoże mi i innym. Jak będę widział jakieś efekty lub nie to na pewno się podzielę informacjami.

Ogólnie dziwie się że macie problemy z dostaniem leków.


Wto Wrz 30, 2008 17:10
jaaaaa napisał(a):
lykam terbisil od 5 dni. wyslalem mame do naszego gminnego osrodka zdrowia po recepte na terbisil, powiedzialem ze ma pielegniarce powiedziec ze ojciec ma grzybice stóp i mu sie tabletki terbisil skonczyły. przepisala bez zadnych pytan

z recepta pojechalem do apteki i tam zaskoczenie. myslalem ze za 28 tabletek ( 2 opakowania po 14 tabletek) zaplace okolo 100zl, a tu niespodzainka. wydalem niecala 50zl. musi to byc lek refundowany.

kolega wyzej napisala ze lekarz mu pozwolol lykac je przez miesiac, ja to zamierzam przez trzy miechy. chyba sobie krzywdy nimi nie zrobie co?

pozdro


Wto Wrz 30, 2008 21:02
kaniagandzowski napisał(a):
Lepiej przeczytać ulotkę zanim zacznie się zażywać te tabletki. Na pewno warto dobrze przeczytać rady Rafael25 i zrobić tak samo jak on to robił tzn.

- kupić coś na wątrobe essentiale forte + hepatil + sylimarol biały
- suplementacje żywymi kulturami bakterii czyli: - jogurty activia albo lepiej kupne w aptece probiotyki. (osobiście polecam PRO LACTIV gdyż zawiera chyba aż 6 szczepów bakterii kwasu mlekowego, ważne zeby kupic taki co ma kilka roznych szczepow tylko uwaga niektore trzeba trzymac w lodówce
- terbisil (250mg)
- gotowanie ręcznika po umyciu włosów
- zawsze suszyć włosy. Nie zostawiać mokre.
- Lamisilat w spray (ale ja kupiłem w płynie)
- zaleca się ścięcie włosów do zera

Mam nadzieje, że coś nie popierdzieliłem.
W sumie to wszystko wymienione zostało tutaj ale jest to porozrzucane.

Tak się zastanawiam czy to jest sens w moim przypadku choć nie zaszkodzi mi to bo na pewno wytępię grzybki. Ale nadal myślę, że będe mieć łojotok. Nadprodukcje łoju. Nie mam pomysłów jak ograniczyć to. Może wiecie jak to zrobić. W google ogólnie nic nie znalazłem ale ciągle szukam.
Może mi ktoś powie jak można nawilżyć skórę głowy.


Wto Paź 28, 2008 23:11
Mistral295 napisał(a):
Witam
jak idzie leczenie terbisilem?.


Sro Paź 29, 2008 12:28
miko84 napisał(a):
też bym sie chetnie dowiedział jak zmniejszyc nadprodukcje łoju

zastanawia mnie dlaczego inni tego nie maja,ani im sie skora nie zablyszczy :/ na to tylko pomagal mi izotek ,ale teraz wszystko wrocilo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:11 
Offline
aktywny
aktywny

Dołączył(a): Wt lut 18, 2014 14:15
Posty: 64
Lion napisał(a):
Czw Paź 30, 2008 7:36
miko84 napisał(a):
Bylem u dermatolog prywatnie. Stwierdziła ,że mam grzybice skóry głowy. Powiedziałem jej o tym leku co poleca Rafael ,ale ona stwierdziła ze na ten rodzaj grzyba ktory mam ten lek nie działa. Przepisała mi inny (jeszcze nie wybrałem,a nie moge odczytac sie z recepty). Przepisala mi tez jakis rodzaj hydrokortyzonu do psikania na głowe. Zaproponowala kuracje proecia.. mam sie zastanowic. Mysle,ze sprobue dutasterydu,bo mam problem i z wlosami i z tlusta cera,a fina nie dziala na przetluszczanie sie.


Pią Paź 31, 2008 8:51
Mistral295 napisał(a):
Witam
miko84 a jaki rodzaj grzyba Ci sie wychodowal i jakie leki dostales .


Pią Paź 31, 2008 14:40
miko84 napisał(a):
Kurde,nie wiem,po łacinie mi nazwe podała :| ciekawe skad wiedziala jaki to rodzaj grzyba. A lek...kurde ,nie mam netu w domu,wiec nie mam jak looknac. Jakis silny ,bo duzo pisze o wątrobie. Mam brac 200 mg przez 2 tyg. To jest lek stosowany przy kandydozie glownie i wlasnie łojotokowym zapaleniu glowy


Pią Paź 31, 2008 14:45
jaaaaa napisał(a):
czesc.
biore terbisil od miesiaca, zuzylem dokladnie 34 tabletki. do tego lamisillat codziennie i raz na 2 tyg wcierka z czosnku (drobno posiekany czosnek wrzucam do sloika i zalewam oliwka z oliwek. zakrecam sloik i odstawiam na 3 dni, zeby sobie polezalo, gdzies tak wyczytalem, potem nakladam to na wlosy i trzymam godzine).
dodam tylko ze robilem badania i nie stwierdzono u mnie zadnych grzybów :). ale ja im nie wierze.
oprocz tego codziennie vitapil i nizoral 2x tyg.

Teraz efekty:
chyba jest lepiej :), wlosy juz sie tak nie przetluszczaja, jezeli umyje je rano to nastepnego dnia sa calkiem calkiem i moge wyjsc na ulice.
skora nie swedzi, ale to juz osiągnąłem przed zastosowaniem terbisilu, bo ogolnie to ja juz mase srodkow stosowalem :D

no i najwzniejsze, nic mi nie dolega po tych tabletkach.

to juz 34 dzien bez zadnego alkoholu :). i jeszcze tak przez 50 dni :), bo zalozylem sobie ze bede bral to 3 miesiace :D


Sob Lis 01, 2008 11:51
kaniagandzowski napisał(a):
Ja też już dwa opakowania zjadłem i nie zauważyłem jakiegoś negatywnego wpływu tego leku na samopoczucie, bóle itd.
Łykam i nic nie jest.

Zmniejszone mam odczucia swędzenia. Teraz o wiele rzadziej mnie głowa zaswędzi. Co do łojotoku hm to trudno mi stwierdzić czy terbisil mi zmniejszył. Bo odkąd zauważyłem relacje łojotoku z wypadaniem włosami, to zacząłem używać Polytar AF i o wiele częściej myje głowę.

A robię tak:
- codziennie głowę płuczę wodą nawet dwa razy nadzień przed pracą i po pracy.
- 2 razy w tyg umyje szamponem polytar AF
- i też 2 razy umyje szamponem Ketozonal z firmy ziaja
- na noc stosuję mikstury z forum (eccg aloes jantar pokrzywa itd)
- siarczan cynku 5 dni w tyg i po 4 tyg tydzień robię przerwę
- po umyciu włosów zawsze susze włosy suszarką (nie włączam grzałki)

Z moich obserwacji zauważyłem:
- gdy za długo płucze samą woda to po 3 dniach zaczyna więcej wypadać włosów. Włosy stają się bardziej nasiąknięte łojotokiem
- gdy umyje włosy szamponem Polytar AF lub Ketozonalem to od razu spada ilość wypadania włosów. Czuję jak włosy są bardziej czyste.
- gdy jestem w pracy czuje jak powoli łojotok jest produkowany i tak więc po pracy od razu płucze włosy. Widać wtedy jak jest woda mętna!
- bardziej mi hamuje łojotok (tak myślę) mikstura, odzywka na bazie jantar z dodanymi skladnikami aloes, eccg, pokrzywa, skórka jabłka.

Do tej pory nie stosowałem jeszcze na głowę lamisilatt, ponieważ boje się. Tak wogule pisze, że to jest do jednego razowego użytku.


Sob Lis 01, 2008 15:59
Mistral295 napisał(a):
Do jaaaaaaa
co stosowales ze skora glowy przestala Cie swedziec bardzo prosze o odpowiedz dokladna bo ja nie moge sobie z tym poradzic.
Pozdrawiam


Sob Lis 01, 2008 16:42
kaniagandzowski napisał(a):
Nie wiem co konkretnie na to wpływa ale na pewno walka z łojotokiem czyli wszystkie środki zwalczające łojotok mi pomagają. Nie odpowiem ci konkretnie co należy zrobić. Ale na pewno będę używać ketozonal bo dobrze działa i narazie Polytar AF.

Jestem z tych co wypadanie włosów głównie ma wpływ łojotok. bo rodzice, dziadek i bracia są kudłaci. Ja tylko kurna całe życie miałem ciągle łupiesz ale wtedy nie zwracałem na to uwagi do momenty gdy zauważyli inni że łysieje na zakolach.

Obecnie ograniczyłem wypadanie włosów do kilku przy myciu a przedtem było jakieś 30-70 (konkretnie nie wiem bo nie liczę - wszystko na oko).

Ale nadal mam problem z łojotokiem bo parę godzin i czuje warstwę na głowie. Uważam, że nie należy ograniczać w moim przypadku częstość mycia, ponieważ to pogorszy sprawę (wypadanie włosów). A i tak nie zmniejszy to produkcji łojotoku. Myślę że to trzeba pierw zatrzymać jakimś cudem a dopiero ograniczyć mycie.
Mam nadzieję że znajdę rozwiązanie problemu bo chciał bym czuć jak skóra głowy normalnie oddycha. tak jak po myciu.

Myślę, że warto też wierzyć bardzo mocno w nowe środki jaki zastosuje się bo może pozytywne myślenie wpłynie lepiej niż stosowany środek (efekt placebo http://zenforest.wordpress.com/2008/10/27/efekt-placebo-szokujaca-historia-pewnego-pacjenta/)


Pon Lis 03, 2008 20:57
jaaaaa napisał(a):
moja droga srodkow przeciwgrzybicznych na glowe:
elocom - hascofungin - pirolam - cos czego nie pamietam - lamisillat - krem nizoral i teraz znowu lamisillat.
wszystkiego po kilka opakowan (2-3), tylko lamisillatu gdzies z 5 :)

dobrze moja glowa wygladala po kremie nizoral (stosowalem prawie 2 miesiące, dwie tubki zuzylem), ale go odstawilem bo za duzo tych srodkow mialem.

radziłbym Ci zastosowac krem nizoral na swedzenie (nakladalem wieczorem i rano zmywalem)


Nie Lis 09, 2008 15:15
kaniagandzowski napisał(a):
Wielkie dzięki "Jaaaaa" za polecenie Nizroalu w kremie. Kupiłem i od dwóch dni stosuje. I mogę powiedzieć jak na łoże to od razu ustępuje swędzenie i myślę że też od razu znikł problem z łojotokiem (już nie muszę myć po paru godzinach włosy). Może za wcześnie się chwalę. Dodam też że nie widzę negatywnego skutku w postaci zwiększonej ilości wypadania włosów).

Tylko jest mały problem z aplikacją tego kremu. Mam włosy długie na 5 cm i jest ciężko dotrzeć do skóry. Wiem, że najlepiej było by skosić włosy i sprawa załatwiona ale wtedy trudniej było mi by stwierdzić czy kuracja pomaga czy nie. Przy takich długich włosach widać czy włosy lecą czy nie. A też boje się że w tedy ewidentnie będzie widać zakola :( ( to może mi strasznie popsuć samopoczucie bo będzie widać że jestem łysy. Zakola mam już duże. ).

Czy jest może inna forma tego leku?, który jest w postaci Nizoral w kremie. Nie chce stosować szamponu. Naj lepszy było by w postaci płynnej.

Do tego też kupiłem Seboren.

Dalej też biorę terbisil. I co zauważyłem niepojącego? Ma straszne skutki uboczne dla syfów. Znikły mi syfy z pleców ! A tyle lat się z tymi syfami męczyłem. Więc jeszcze miesiąc będę brać.

Zastanawiam się też czy jak zwalczę łojotok i utrzymam włosy aby nie wypadały mi to czy spróbować odbudować, pobudzić włosy na za kolach których dzisiaj nie mam. Wykorzystał bym loxon 5%. Kiedyś stosowałem ale wtedy miałem łojtok i z tego co wiem to nie pomoże loxon jeśli ma łojotok.

Problem w tym czy jak będę stosować i wyrosły by cudem włosy na zakolach przez lokson to czy po odstawieniu jest u mnie większa szansa, że pozostaną. Przy odpowiednim pielęgnowaniu (naturalnymi środkami)
Interesowało by leki na pobudzenie włosów w miarę naj bezpieczniejsze (nie myślę brać fin czy dudasteryd).


Czw Lis 13, 2008 1:53
be123 napisał(a):
Panowie mam identyczny problem jak Wy. Włosy muszę myć codziennie, jak nie umyje to włosy są tłuste i wypadają garściami. Jak myje codziennie to prawie nic nie leci.

Ja odkryłem tonik Garnier Neril, mi niby pomaga z łojotokiem, ale wiem, że nie na każdego działa. Mi tak pomaga, że głowa aż tak nie swędzi i chyba mniej włosów leci i wolniej się przetłuszczają. A może to autosugestia? sam nie wiem.

Piszcie jak tam ten nizoral w kremie? Też planuje go kupić bo dodatkowo ketokonazol działa jako bloker DHT.


Czw Lis 13, 2008 12:58
kaniagandzowski napisał(a):
Jóź kilka dni stosuję i co mogę powiedzieć to że po nałożeniu od razu zero swędzenia ale jak już nie ma to wraca swędzenie. Miałem też nadzieję że dobrze wpłynie na przetłuszczanie się skóry głowy tzn nie musiał myć codziennie. Niestety Nizoral nie wpłynął na tym polu. I też beznadziejnie się smaruje głowę (za długie włosy).
W sumie nie mogę go skreślić, że nie pomoże zmniejszyć łojotok bo stosuje zaledwie kilka dni. W sumie nie wiem jak działa mechanizm produkcji sebum czy zarazki mają wpływ na to. Może porostu mam lepszą skórę głowy od innych (wydajniejsza w produkcji sebum :( ).

Na pewno (tak myślę) że warto stosować jakieś środki - kurację przeciw grzybiczą jaką teraz funduje skórze głowy. Ponieważ nie wylatują mi włosy (najwyżej jeden dwa). Co myślę jest spowodowane tym że ciągły łojotok na głowie nieźle na zbierał zarazków. A stosowałem wcześniej różne odzywki ( receptury z forum) i one nie dały takiego efektu. Tak sobię myślę, że trzeba też uważać bo taka odzywka może się stać pożywką dla zarazków u osoby która ma problem z grzybkami na głowie czy zarazkami. Kiedyś na forum czytałem o lasce, która miała problemy z włosami (problemy zdrowotne) i leciały jej strasznie w danym okresie włosy gdy jakoś jej ustabilizowało się, spróbowała polepszyć sobię tzn wykorzystała oddzywkę (nie wiem czy nie był to seboravit) i problem wrócił. Może w jej przypadku był problem z zarazkami.

Tak więc kuracja na pewno dobrze pomoże osobom które mają łojotok i przez łojotok mają zmożoną ilość wypadania włosów. A innym osobom to nie pomoże (dziedziczne łysienie)


Co do łojotoku to biorę seboren (http://www.domzdrowia.pl/42946,seboren-165-g.html) i Seboravit (odzywka http://www.farmona.pl/pielegnacja-wlosow/seboravit/) firmy Farmona. Tak myślę w moim odczuciu, że seboravit mi dobrze służy. Bo wcześniej brałem i raz miałem ze jak wróciłem z pracy nie musiałem myć głowy. Ale od tyg nie mam tego seboravitu a brałem go tylko tydzień (przez tydzień codziennie dwa razy nadzień).
Stosuje też Polytar AF ale nie widzę żeby coś z łojotokiem za dużo robił. Co mogę dodać, iż był pierwszym środkiem przeciw łojotoku i po nim od razu zauważyłem poprawę odnośnie wypadania włosów. Tzn. zmniejszył ilość wypadania włosów do kilku sztuk. + ketozonal firmy ziaja.

Wniosek jest jeden grzybki i łojotok jest moim głównym problemem. Z grzybami wygrać myślę że da się ale z łojotokiem to już coś kiepsko idzie.

To co piszę to tylko są moje obserwacje odnośnie co na co ja reaguje i jakie mam przemyślenia (próby wytłumaczenia przyczyn tego stanu). Więc proszę to traktować jak tylko historie jaką przebyłem z włosami i mam nadzieję, że informację jakie przedstawiłem przydadzą się komuś


Czw Lis 13, 2008 14:56
radek225@gmail.com napisał(a):
To prawda z tym ze jak sie ma lojotok to mozna stosowac rogaine w piance, zamiast loxonu?


Pią Lis 14, 2008 11:18
caulfield napisał(a):
Witam
Czy lamisilat np. w żelu można wycisnąć do (lekkiego) szamponu i używać to razem co 24 H? Co sądzicie?


Pią Lis 14, 2008 14:03
kaniagandzowski napisał(a):
Nie wiem czy tak można robić bo sam myślałem nad tym aby krem nizoral jakoś rozrobić w wodzie destylowanej, demineralizowanej - ułatwiło by mi to rozprowadzanie.
Ale też mam obawy czy coś to nie wpłynie negatywnie na własności leku (tego kremu).
A w twoim przypadku obawiał bym się jeszcze jednej sprawy czy dodanie tego lamisilatu do szamponu nie zaszła by jakaś reakcja z szamponem oraz druga sprawa jasno jest napisane na tubce lamisatu, że to ma pozostać na głowie. A ty na pewno zmyjesz szampon z głowę po paru minutach. Więc nie zadziała dobrze i będzie to wyrzucenie kasy w błoto.


Czw Gru 11, 2008 17:43
jaaaaa napisał(a):
kaniagandzowski

A tak w ogóle robiles jakies badania, na obecnosc grzybów, pasożytów w organizmie itd?

Koncze terbisil. zostalo mi jakies 20 tablet (z 84).
Uważam, że nie byl to stracony czas, poniewaz zdecydowanie mniej włosów mi wypada
Skóre głowy mam tak w 99,5% czystą :), poniewaz czasami jak przejade palcami to wyczuje miejscami ten łój.
glowa mnie nie swedzi

Stan włosów i skóry głowy oceniam na lepszy, niż ten, sprzed prawie 3 miesięcy, ale nadal to nie jest to co kiedys, gdy mogłem myc włosy co 3 dni.

i jeszcze jedno. biały nalot na jezyku mi zniknął.

Po odstawieniu terbisilu, poszukam czegos nowego dla siebie.
Byc moze zaczne brac lisc oliwny, o ktorym przeczytalem w innym poscie na tym forum.

Kurde, ile to juz lat sie z tym zmagam? :/


Czw Gru 11, 2008 22:01
kaniagandzowski napisał(a):
Żadnych testów nie robiłem bo jak chciałem zrobić to w spaniałym szpitalu potrafią tylko zbadać podstawowe rzeczy. Takie jak mocz, kilka pierwiastków, tarczyce i hormony. To co mogłem przebadałem. I wyszło że wszystko w normie (stwierdzenie lekarza, który przeglądał wyniki badań).

Też skończyłem brać tabletki terbisil. I też nie żałuje bo już długi czas wypada mi kilka włosów przy myciu nawet nieraz nie widzę w sitku ani jednego włosa. Ale nie uważam terbisil za środek, który pomaga walczyć z łysiną i że nie każdy to powinien stosować.

Ale nadal męczę się łojotokiem i wiem, że jeśli pozostawię i nic nie będę robić to po kilku dniach od razu więcej wypadać zacznie włosów. (zapewne wina tak myślę bakterii, które z powrotem rozmnożą się)
W czasie kuracji zamiast lamisilatu używałem kremu Nizoral 2% rozrobione w 20ml wody demineralizowanej. Dlaczego tak robiłem! ponieważ samym kremem było mi ciężko wysmarować skórę (włosy na 5cm).

Co do łojotoku to ciągle szukam rozwiązania. Może zmiana diety pomoże mi bo ostatnio dowiedziałem się że nabiał może wpływać na łojotok. A ja baardzo dużo jem serów, jogurtów itd.

Moje wnioski:
Jeśli ma się długi czas łojotok to duże prawdopodobieństwo, że na głowie rozmnożą się kolonie bakterii. Bakterie, który każdy posiada bo z tego co wyczytałem to każdy człowiek ma w sobie bakterie tylko, że w normie. A jeśli stworzy dogodne warunki (łojotok pożywka dla bakterii) to rozmnożą się ponad normę.

Nie zauważyłem negatywnego stosowania kremów przeciw grzybiczych.

Po tej kuracji znikły mi syfy (czyt. pryszcze).

Nie wolno pozostawić bez kontroli i myśleć, że jeśli tą kuracje raz zastosowałem to nie muszę już martwić się bakteriami itd. Bo na pewno może powrócić i to nie będzie wina leku. Więc gadanie później, iż nie pomogło będzie pół prawdą.

Nie wiem jak wygląda sprawa z odżywkami (przepisy na forum), miksturami do włosów z problemem nadmiernego wydzielania sebum (łojotok). Czy odżywki nie które (na pewnych składnikach, pytanie tylko które) mogą się czasem stać jednym z czynnikiem namnażania bakterii. Ale jeśli robi mikstury na bazie spirytusu czy amolu to myślę, że nie i jest bezpiecznie stosować odżywkę pod tym względem (kwestia czy spirytus lub amol ma niekorzystny wpływ na bakterie. Jeśli tak to super).

Częste płukanie wodą włosów (dwa razy na dzień) nie szkodzi ale nie można tylko płukać bo nie spółka dokładnie łoju z głowy. Więc pare razy w tygodniu myje włosy ketozonalem Ziaja.

Nie wpływało negatywnie na samo poczucie branie terbisilu i nie odczuwałem bólu.

Oczywiście to co piszę to tylko moje przemyślenia. I ciągłe uczenie się na własnych błędach.

W czasie kuracji jadłem pestki dyni, piłem wierzbownice drobnokwiatową, zieloną herbatę (to wszystko biorę i będę brać). Też miesiąc brałem kwas pantotenowy pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_pantotenowy firmy jelfa (nazwa produktu Calcium pantothenicum Jelfa)

Obecnie stosuje też seboren i seboravit. I od czasu do czasu będę stosować krem nizoral 2%.

Ostatnio zmieniony przez kaniagandzowski dnia Pią Gru 12, 2008 8:19, w całości zmieniany 4 razy


Czw Gru 11, 2008 23:57
jaaaaa napisał(a):
No własnie tak jak napisalem wcześniej wypada mi zdecydowanie mniej wlosów niz kiedys, ale boje sie co bedzie jak odstawie tabletki i płyny.

skoncze brac terbisil i zaczne szukac czegos nowego

no i ten cholerny lupież, po prostu wymiekam. nie moge sie go pozbyc


Pon Sty 19, 2009 1:51
Rafael25 napisał(a):
Hmm jakis czas tu nie zagladalem i widze ze sporo z was zaczelo sobie modyfikować kuracje a potem slysze ' uee nie działa' ...

Dlaczego wiekszość z was nie pofatyguje sie przeczytania w całości moich postów a bylo ich doslownie kilka tylko zaczynacie tu zagladac a potem kazdy sie pyta kolesia kilka postow wyżej co i jak tylko dlatego ze napisal ze on zaczął coś innego stosowac to od razu konsternacja i zapominacie o sednie sprawy...

Pytam gościa co lekarka mu powiedziała ze terbinafina nie działa na ten rodzaj grzyba JAKIEGO grzyba ma i skad wie że go ma? dlatego ze lekarka z przychodni spojrzała ci na glowe to poznała grzyba przedstawił jej sie czy posmakowała go organoleptycznie czy jak?? LOL
powiedziala Ci pewnie ze masz pityrosporum ovale (ewentualnie malassezia furfur, z reszta to jedno i to samo:p)
tak sie sklada ze terbisil działa grzybobójczo na 99% grzybów no chyba ze byles niedawno na wycieczce w Kambodzy i akurat przywiozleś grzybsko z tego jednego procenta...
czy ktoś Ci zrobił posiew zeskrobin skóry głowy???

Kolejne spostrzeżenie po co kombinujecie i dodajecie ze swojej strony jakies dziwne elementy kuracji?? bo ktos powiedzial kilka postow wczesniej ze warto to brac bo zna kolesia ktory zna kolesia ktory przeczytal o tym na forum ze jakiemuś kolesiowi to pomogło?? kolejny LOL

wyraźnie napisalem w 1 poscie co i jak a w kilku dalszych czego NIE stosować a widze ze niektorzy sobie dodaja jakies witaminki itp itd przykładowo VITAPIL hmm o ile mnie pamiec nie myli napisalem wyraźnie żadnych witamin oprocz witaminy C i E !!! kurde po co ja sie produkuje skoro wy nie umiecie czytać??
Mowilem ze witaminki są również pożywką dla grzyba a myslicie dlaczego choduje sie je na specjalnych pozywkach zawierajacych cenne substancje odżywcze w tym równiez witaminki?? dlaczego jak sie posieje na szklanej plytce to nic nie wyrosnie a na pozywce z witaminkami urosna mega grzybska?? ludzie myślcie

Kolejny aspekt czy ktoś stosował dietę przeciwgrzybiczą i bakterie probiotyczne??
czy ktokolwiek z tych ludzi co twierdza ze srednio im sie polepsza stosował sie punkt w punkt do moich zaleceń?? czy moze jednak zdarzyło sie wam wypić piwko w trakcie kuracji albo zjeść czekoladke?? ehh...

Nastepnym problemem widze jest powrzechne stosowanie sterydów typu elocom...
I widze ze przepisano sterydy temu gosciowi co pani doktor stwierdziła ze na ten rodzaj grzyba nie dziala terbinafina...LOL 3?? A czy Pani doktor szanowna zdaje sobie sprawe ze miejscowo stosowane sterydy sa silnie immunosupresyjne i praktycznie nawet u zdrowego czlowieka z normalna odpornościa i nie majacego problemu z wlosami i skóra glowy mogą spowodować wystapienie infekcji grzybiczej ?! Daje głowe że nawet w ulotce piszą ze przewlekłe stosowanie elocomu (czy dermovate itd) moze zwiekszac ryzyko infekcji grzybiczej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

odstawcie wszystkie witaminki oprocz C i E.
stosujcie dietę (ścisłą!)
bierzcie probiotyki (prolactiv ewentualnie LAKCID forte)
higiena-suszenie wlosow dokladne i oczywiscie codzienne mycie, zmienianie czeste poscieli, prasowanie i gotowanie recznikow oraz poscieli
i nie kombinujcie z wrzucaniem terbisilu do szamponów lol a myslicie po co jest terbisil w sprayu?? czy wy jestescie cofnieci w rozwoju???
czytajcie i nie interpretujcie nic samemu ehh wiem co mowie skonczylem w koncu uczelnie medyczna i conieco sie znam nie zebym sie przechwalał ale to co piszę jestem PEWIEN i jest to poparte wiedzą medyczną a nie przeczytana od kogos na forum...

aha i nie stosujcie jako kuracji probiotykami jugurtów i zadnych produktów mlecznych, candida uwielbia mleko...
!!!MLEKU MOWIMY NIE !!!


Pon Sty 19, 2009 21:50
kaniagandzowski napisał(a):
Rafael25. Dobrze, że zaglądasz i prostujesz różne pomysły na tą kuracje bo widzę, że znasz się na tym bo uzasadniłeś dlaczego tak a nie inaczej. No i z tego co piszesz to studiujesz medycynę.

Opisaną tutaj kuracje z sukcesem stosowałem co opisałeś (pomogła mi). Znacznie zmniejszyła ilość wypadania włosów. Widać miałem duży problem z grzybkami.

Mam przy okazji do ciebie pytanie (Rafael25). Może wiesz co zrobić albo masz pomysł na ograniczenie łojotoku.

Dodam, iż wyniki badań jakie przeprowadzałem są w normie tarczyce, testosteron. Wyniki widział Lekarz i stwierdził, że są wzorowe.

Ale kurcze męczę się z łojotokiem choć tak już znacznie ograniczyłem łojotok. Bo kiedyś jak rano umyłem to wieczorem była już warstwa łoju (bardzo dużo bo aż warstwa była widoczna, oczywiście łupież też był)
Dodam, że kiedyś też bardzo mocno mi twarz przetłuszczała się obecnie mniej (myślę że wpływ ma picie wierzbownicy drobnokwiatowej).
A włosy? wtedy nie bardzo zwracałem na to uwagi. I przez to dorobiłem się zakoli (duże). Dodam, że w mojej rodzinie nikt nie był łysy i nie ma zakoli jak i od strony matki i ojca.

Ostatni zaczynam obarczać za to wszystko picie mleka dużych ilościach (litr dziennie przez wiele lat od 16 roku do 24), które mogło spowodować łojotok i późniejsze następstwa z tym.
Dlaczego mleko? bo dwa lata temu zauważyłem że nie służy mi mleko tzn, czułem że wzrokiem już nie tak (nie umiem tego dokładnie uzasadnić) i inne żeczy, które za dużo pisać, które skłoniło do myślenia, iż mleko jest tylko dobre dla dzieci a dorośli nie powinni pić mleko a piwo.

Ostatnio też wyrzuciłem sery co też w wpłynęło na łojotok (określam to na jakieś 15 - 20%).
Wiadomo, że nie wolno popaść w skrajności i od czasu będę jeść sery ale nie to co kiedyś (codziennie!)

To wszystko jest efektem ciągłego kształcenia i eksperymentowania na sobie. Oczywiście mogę się mylić i błędnie rozumować niektóre sprawy lub być źle doinformowany.

Mam kilka pytań:
- co zrobić z łojotokiem jak mam wszystko w normie. W sumie nie mam aż tak tragicznie jak na pewno inni z łojotokiem ale jest jednak większa niż zdrowego człowieka.
- czy amol wpływa na rozszerzalność naczyń krwionośnych? (skóra jest bardziej ukrwiona?). Co też pozwoli łatwiej miksturą dotrzeć do cebulki.
Amol z tego co wyczytałem posmarowaniu skóry rozgrzewa.
- czy alkohol/amol może źle wpływać na cebulki. tzn czy przy długim stosowaniu różnych miksturach nie będą powoli zmniejszać jakość produkowanych przez cebulek włosów (włosy coraz cieńsze) przez alkohol.


Wto Sty 20, 2009 2:36
Rafael25 napisał(a):
nie studiuje tylko studiowalem skonczylem analitykę medyczna w ubieglym roku.

jaki amol czlowieku i co bedziesz ze wsmarowywac amol nibyw jakim celu?? skladnik zawarty w szamponie dermena ma za zadanie wlasnie polepszenie ukrwienia naczyn i lepsze utlenowanie mieszkow wlosowych. Olej amol gowno on da.

Piszesz ze masz łojotok i jednocześnie łupież no to jak w końcu jest?? Jakiego rodzaju jest to łupież, suchy?? i skąd wiesz ze masz łojotok a nie coś innego?
Opisz dokładnie jak wyglada łupież i czy przez ten twoj łojotok rozumiesz nadmierne przetłuszczanie sie czy też wydzielanie sie białego łoju przypominającego smalec? Czy masz jakieś grudki na skórze zaczerwienienia świąd krostki cokolwiek?? moze nieco nadinterpretujesz pewne fakty a Ci sie po prostu przetłuszczają włosy jak normalnemu człowiekowi heh
czy czujesz jakiś smród od włosów??
czy skóra sie łuszczy?? włosy są matowe czy błyszczące??

Jeśli problem nadmiernego przetłuszczania tkwi w hormonach to oprocz poziomu testosteronu ktory masz w normie o aktywności hormonalnej decyduje także białko wiążące hormony płciowe tzw SHGB.
Tesosteron wystepujący w postaci zwiazanej z tym białkiem jest nieczynny. Jesli masz go za mało to masz większą pulę czynnego testosteronu ktory powoduje te efekty o ktorych mowisz oczywiście po przekonwetowaniu do DHT.
Poziom SHGB mozna zbadac w wiekszości laboratoriów koszt ok 45zl i 2 tygodnie oczekiwania.
Istnieje mozliwosc nadwrazliwości receptorów adnrogenowych bądz ich nadmiernej ilości ale z tym to już nic nie zrobisz.

Oczywiście prawdopodobna jest infekcja grzybicza lub bakteryjna powodująca te objawy i prowadząca do nadmiernej aktywności gruczołów łojowych w wyniku np przewlekłego zapalenia mieszków włosowych spowodowanym mikroorganizmami.
No cóż a robiłes jakiekolwiek badania mikrobiologiczne?? zeskrobiny, lampa Wooda??


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:11 
Offline
aktywny
aktywny

Dołączył(a): Wt lut 18, 2014 14:15
Posty: 64
Lion napisał(a):
Wto Sty 20, 2009 2:40
Rafael25 napisał(a):
dodam jeszcze ze dopoki skroa jest niezdrowa powinienes odstawic wszelkiego rodzaju miksturki a w szczegolnosci te z alkoholem i glikolem ktore moga wywolac stan zapalny i w konsekwencji poglebiaja tylko problem i koło sie zamyka.
Inne misktury z witaminkami jakies aloesy itp mogą tylko odżywić grzybki i dać im power wiec daj se spokoj z tymi badziewiami nie ocalisz nimi pół włosa a wręcz przeciwnie i do tego zmarnujesz kupe siana i zdrowia.

ja dopoki nie wyleczylem skory nie moglem stosowac loxonu bo powodowal u mnie natychmiastowa silna reakcje zapalna i nasilenie objawow.
Po wyleczeniu stosuje loxon z powodzeniem.


Wto Sty 20, 2009 9:19
kaniagandzowski napisał(a):
Dlaczego amol?
Ponieważ wielu dodaję do mikstur (jantar, amol, msm, gse, pokrzywa itd - temat na forum: Wcierki z ekstraktami, opinie, efekty, sposoby wykonania :) http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=4006
)

Amol myślę, że może powodować rozszerzanie naczyń z powodu zawartości alkoholu i własności jakiemu mu się przypisuje "dezynfekująco, poprawia krążenie." Amol dolewany jest tylko w małych ilościach np. do mikstury 40ml wlewa się 4ml amolu (różne receptury są).

Co do dermeny czy codziennie stosować czy jak piszę w ulotce. Stosowałem krótko ale odstawiłem ze względu iż często spotykam się z opiniami, że różne szampony, inne oferowane produkty to tylko wyciągniecie pieniędzy od łysiejącego.

Mój stan skóry głowy jest obecnie o wiele lepszym niż kiedyś. Przedtem miałem non stop suchy łupież, co sypało się ostro z głowy. Ale to zawsze miałem ten problem i myślę, że też bym miał gdyby nie częste mycie włosów i stosowanie mikstur. Trudno powiedzieć bo nie jestem specjalistą a dermatolog! szkoda gadać. Sam lepszym skutkiem leczę się. Choć mnie to strasznie wkurza, że muszę sam rozwiązywać problem.

Kiedyś bardzo mocno twarz przetłuszczała a na włosach łupiesz. W sumie kiedyś nawet miałem na głowie skałę łupieżu i to często.

Pisałem też o łojotoku. Być może nie wiem w końcu co mam i może źle leczę to. Ale opisze co robi mi się pod koniec dnia.
Gdy rano umyję to wieczorem robi się warstwa przezroczystej masy, która po dotknięciu palcem robi się tłusta. Tym palcem jak dotknę kartkę to karta przesącza się tłuszczem, mokra (w miejscu dotknięcia) Obecnie już mniej! Ale jest.
Nie mam żadnych gródków czy zaczerwień na skórze głowy i przebarwień.

Raz po raz zaswędzi mnie!

Nie wiem co teraz robić jak tak mi napisałeś o amolu.

Dodam, że terbisil brałem ponad 3 miechy i robiłem zgodnie z instrukcją jaka ty (Rafael25) umieściłeś. W tym okresie nie używałem żadnych mikstur.

Badanie przeprowadziłem wszystkiego co było mozliwe do przebadania prócz badań mikrobiologicznych.
Miałem też badania hormonów płciowych i też było Oki. Tak lekarz mówił !

Myślę, ze teraz może być oki ponieważ dbam o stan włosów co już nie powoduję powiększania zakoli się. Ale nie chcę pozostawić tej sprawy ponieważ mogę znowu doprowadzić do gorszego stanu.

Bo jednak nadal nadmiernie mi wydziela substancję skóra na głowie no tez lekko przetłuszcza mi się twarz. Ale z tym daje rade bo wystarczy przemyć twarz i jest ok!

Nie wiem co począć bo chcę odzyskać zakola (choć wiem że to bardzo ciężko). Za późno zauważyłem problem :(.

Nie wiem co byś polecił. Przeczuwam, że każesz te mikstury wywalić i jak już na zakola stosować loxon 5%. Ale zanim zastosuję muszę zmniejszyć wydzielanie łoju.
Obecnie stosuje: pije wierzbownice, ketozonal (raz na tydzień), i Farmona - Radical - Szampon ze skrzypu polnego (raz na tydzień). Seboravit, no i miksturę. Codziennie dwa razy w dniu płuczę włosy.

Mogę zrobić badania tylko kurczę ja muszę konkretnie znać nazwę badania bo inaczej wątpię żeby coś oni by poradzili w recepcji (w szpitalu).


Wto Sty 20, 2009 11:00
Rafael25 napisał(a):
poniewaz wielu dodaje to cokolwiek znaczy??
myslisz ze rozszza nacznia?? czy iwesz ze rozszerza?? daj spokoj z tym szajsem


Wto Sty 20, 2009 11:03
Rafael25 napisał(a):
wiesz co kup se nowe zakola na allegro bo szczerze Ci powiem ze marne szanse na ich odzyskanie:P


Wto Sty 20, 2009 11:07
Rafael25 napisał(a):
pluczesz 2x dziennie wlosy bez uzycia szamponu???

wez nie rob takich rzeczy..
Jesli juz moczysz wlosy to myj codziennie wlosy nizoralem (ale nie dwa razy dziennie!) to chyba jedyny szampon mogacy obnizyc Ci DHT i tym samym wydzielanie łoju.
Dobra powiesz mi w takim razie co za wcierke chciałes zmontować??


Wto Sty 20, 2009 12:08
kaniagandzowski napisał(a):
Tak płuczę 2x dziennie bez szamponu. Dlaczego bo nie chcę przesadzić z szamponami oraz pomyślałem w ten o to sposób.
Jak nie będę płukać częściej aby choć częściowo zmyć sebum to będzie gorzej. Ponieważ sebum to jak lep, który będzie łapać zarazki i tworzył dogodne warunki na rozmnożenie bakterii. Druga sprawa każdy z was przemywa kilka krotnie twarz i jakoś rzęsy i zarost mamy idealny. Nie zauważyłem żeby częste mycie pogarszało jakość włosów bo tak robię ponad pół roku (około 9 miesięcy) . I nie sądzę żeby zmniejszenie ilości płukania w moim przypadku zmniejszyło ilość wydzielania sebum. Bo przedtem rzadziej płukałem to efekty były iż wieczorem grubą warstwę miałem.

Czy dobrze robię też nie wiem ale trzeba coś zrobić. Stosuje jak pisałem 1xtydzień Ketozonal i 1xtydzień szampon radical lub Rossmann, Babydream, Szampon dla dzieci.

Myślę, że skóra głowy łatwo moja się wysusza, co później prowadzi do nadmiernej produkcji sebum czy tej substancji (bo już w ogóle nie wiem teraz czy mam łojotok czy co to jest albo to może być najzwyklejszy pot - bo jednak bardziej się pocę niż inni :( ).
Jeśli skóra robi się przesuszona może pod wpływem samej wodę, która zawiera hlor (nie wiem!) to może muszę stworzyć miksturę która by delikatnie nawilżała skórę głowy albo stosował płukankę z ziół.

Cytuj:
poniewaz wielu dodaje to cokolwiek znaczy??
myslisz ze rozszza nacznia?? czy iwesz ze rozszerza?? daj spokoj z tym szajsem


Niczego nie jestem pewien. Bo i skąd. Czytam posty i arty i z tego co napiszą tyle wiem.
Myślę, że nie twierdzisz czasami że amol to szajs? tzn w niczym nie pomaga? Bo tak na pewno nie jest choć nie mówię że stosowanie na skórę owłosiona może działać.

Mikstura moja, którą chce stosować:
*odżywka Jantar 23,43 ml
*FARMONA Seboravit odżywka do włosów - 10ml (Odżywka Seboravit o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznym http://www.farmona.pl/sklep/seboravit-odzywka-do-wlosow-z-czarna-rzepa-i-prowitamina/produkt/124.html).
*GSE - 0,4 g.
*niacynamide - 2%, 0,4 g.
*ekstrakt ze skórki jabłka - 0.2 g
*alkohol - 15%, 4,5 ml. (amol zamiast spirytusu)
*aloes - 0.075g
*ekstrakt z pokrzywy - 0.3g

Na zakola stosował bym loxon 5% (wersja atomowa http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=404&start=80)

Cytuj:
wiesz co kup se nowe zakola na allegro bo szczerze Ci powiem ze marne szanse na ich odzyskanie:P

Wiem o tym, że nie są duże szanse ale myślę że mogę próbować bo nie należę do ciężkiego przypadku. Przecież nie muszę odzyskać 100%


Wto Sty 20, 2009 12:35
Dany napisał(a):
a jakiego blokera uzywasz ? , jesli masz lojotok nie uzywa sie zadnego preparatu co zawiera glikol propylenowy np loxon


Wto Sty 20, 2009 12:54
kaniagandzowski napisał(a):
Używam tylko wierzbownice i nic więcej no i wcierki.
Co do loxonu słyszałem :( dlatego narazie planuje może kupić było by lepiej minoxil lub piloxdil.
Nie wiem jaki by miał stosować. Może zaproponował byś coś co by nie było drastyczne.

dodam, że zawsze a to zawsze za uszami jak przejadę paznokciem po skórze to mam białe płatki.


Wto Sty 20, 2009 13:30
Dany napisał(a):
sama wierzbownice jako bloker to bardzo slabiutko , chyba ze masz takie samo lysienie :) ,piloxidli tez glikol , moze kup rogaine w piance


Wto Sty 20, 2009 15:58
Mio napisał(a):
@kaniagandzowski

Staraj się nie płukać głowy 2 razy dziennie, bo wtedy tylko osłabiasz mieszki włosowe. Nie porownuj włosów na głowie to zarostu ;]
Głowe myj raz dziennie, albo rzadziej jeżeli to mozliwe. Naturalnie 2,3 razy nizoral w tygodniu.

To w końcu masz ten łojotok czy nie? :)
Masz dużo pryszczy?

Wierzbownica to żaden bloker, daj sobie ztym spokój. Narobisz sobie tylko problemow z sikaniem :)

A jezeli masz przesuszona skore to kup sobie GLA, powinno nieco pomóc.

A tak na marginesie to wszelkiego wcierki na amolu można sobie o kant tylka rozbic. :)

przepraszam ze tak chaotycznie napisalem :)


Wto Sty 20, 2009 18:46
kaniagandzowski napisał(a):
Sam już w końcu nie wiem.
Dolegliwość ta jest może spowodowana zwiększoną aktywnością gruczołów łojowych skóry głowy i nic więcej. Po prostu może Ja tak mam ?!
Jeśli tak to muszę znaleźć sposób na pozbywanie się tej substancji z głowy aby nie zalegała oraz żeby środki używane nie szkodziły włosom.

Cytuj:
Staraj się nie płukać głowy 2 razy dziennie, bo wtedy tylko osłabiasz mieszki włosowe.


Masz na potwierdzenie tej wypowiedzi Mio. Źródło tej informacji. Dlaczego pytam się? Bo skąd mogę wiedzieć iż to prawda od kogoś kto dzisiaj dołączył do forum. Może ty sobie tak od siebie to powiedziałeś. Wątpię żebyś to na sobie sprawdził. Fajnie by było podać źródło lub uzasadnić, ponieważ na forum często są podawane mity a nie fakty.
Szukałem kiedyś informacji odnośnie częstego mycia głowy i nie znalazłem nigdzie aby ewidentnie pisano, iż częste mycie jest szkodliwe.
Jedynie co może powodować, iż bardziej mogą pracować gruczoły łojowe do większej produkcji łoju. Co prowadzi do błędnego koła. Ale kiedyś nie myłem często i miałem staszny łupież aż maskara bo robiła się skała na głowie. Jakby biały hełm.
Od dzisiaj spróbuje raz dziennie i zobaczę co będzie ale coś czuję że ciężko będzie.

Cytuj:
Masz dużo pryszczy?

Kiedyś miałem dużo ale to 7 lat temu obecnie nie mam choć nie dawno męczyłem się z pryszczami na plecach (takie skały z których nie dawało się nic wydusić) po braniu terbisilu znikły mi!

Cytuj:
A jezeli masz przesuszona skore to kup sobie GLA, powinno nieco pomóc.

Co to jest GLA? gdzie można dostać.

Wracając. Sam się motam co w końcu jest. Bo mam tak
- po umyciu jest miodzo ale chwile bo póżniej czuję że skóra jest naciągnięta i sucha
- po godzinie jest oki
- po następnej godzinie zaczynam powoli czuć iż zbiera się warstewka na głowi
- mija 8 godzin od mycia włosów i jest już odczuwalna warstwa łoju, sebum już kompletnie sam nie wiem (nie jestem specjalistą)
- jak podrapie sobie zboku głowy we włosach czy obok uszy to w paznokciach mam takie białe coś. Może łuski/płatki koloru białego. Letko tłuste ale bardzo letko, delikatnie tłuste, tak tyciu tyciu. Ogólnie Nie wiem co to jest

Tak to mniej więcej u mnie to wygląda.

I myślę że od dzisiaj będę szedł w kierunku walki z łupieżem suchym. I z różnych stron podają o to przyczyny tego:
# grzybica skóry głowy: zakażenie grzybem drożdżopodobnym Malassezia furfur/ Pityrosporum ovale, (wytępiłem duży procent - kuracja Rafael25 - terbisil)
# podrażnienie skóry przez środki do pielęgnacji włosów lub chlorowaną wodę, (właśnie zastanawiam czy nie spróbować płukać włosy w wodzie z sklepu np. wody mineralne, bo jednak tego jeszcze nie sprawdzałem)
# niedokładne zmywanie szamponów, odżywek, a także żelów i lakierów do włosów, ( to odpada, płukam conajmniej minutę jak nie dłużej)
# niewłaściwa, uboga w witaminy i mikroelementy dieta, (ostatnio zadbałem, teraz odżywianie moje jest bardziej zrużnicowane, dodałem płatki owsiane, pestki dyni, staram się dużo ryb jeść. odstawiłem narazie sery całkowicie a mleka już nie dotykam. Odstawienie serów mi pomogło w 20 %)
# stres, (jaki ja mam stres :). nie mam zmartwień prócz włosami. ogólnie to raczej nie jest to )
# czynniki środowiskowe, np. duże nasłonecznienie, mróz, zanieczyszczenie powietrza, (hm ostatnio sam siedzę w serwerowni bez okien :( ale dużo ruchu mam na świeżym powietrzu. Myślę że to nie jest ten problem)
# alergie. (tu jest problem bo jestem alergikiem. Uczulony na kurz, sierść kota, i na proszki od prania które powodowały notoryczne kichanie)

Źródło: http://www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=243


Oczywiście u Dermatologa z tym byłem wiele razy i to prywatnie. Było widać, że podchodzi do tego schematycznie. w ten o to sposób. i miej więcej tak wyglądało.
Lekarz: Co panu jest
JA: mam łupież
Lekarz: (patrzy na głowe) no faktycznie łupież
JA: Co zrobić z tym
Lekarz: (pisze recepte) proszę to wykupić iść do apteki
JA: Aha
Lekarz: 80zł należy się.

I nie spytał się jak się odżywiasz, jak myjesz włosy, jakich środków używasz. Na co masz uważać, nie powie ci zrób to czy tamto. Przypisze ci nizoral czy ketozonal bo na ulotce pisze że to do łupieżu jest. Nie powie ci żebyś nie mył włosów przed wizytą najlepiej dwa dni nie myj przed wizytą aby było widać co się zbiera na głowie itd.
Może to śmieszne ale kurna czy ja muszę wiedzieć wszystko. Od tego jest lekarz aby sprawę załatwił to porządnie a nie po łepkach.

Po dzisiejszym będę robić:
- wywalę amol i mikstury - ogólnie jestem w szoku, że tak pojechaliście po tym amolu
- raz dziennie będę myć głowę (w każdym razie postaram się)
- poszukam mikstór do płukania czy wcierania (oliwki salicylowej, olej rycynowy lub kokosowy)
- witamin ! raczej nie będe brał sztucznych bo jak badania robiłem to wykazały że mam wszystkie pod dostatkiem (badania które w szpitalu potrafili zrobić). a Żelaza mam tyle że bym mógł sprzedawać jakby szło. Cynku też mam na pewno dużo bo wcinam codziennie pestki dyni. Ogólnie świetnie się czuje. nic mi nie dolega No prócz nadmiernej produkcji łoju.


Wto Sty 20, 2009 19:24
Dany napisał(a):
Mio z tym moczeniem wlosow chodzilo napewno ze mokre wlosy sa bardziej podatne n auszkodzenia itp , a po drugie jak moczysz wlosy i w niedlugim czasie wychodziswz na dwor i jest zimo czy mroz to oslabiasz wlosy


wlaswciwe to po co moczysz te wlosy , to bezsensu , w niczym Ci to nie pomoze , mozesz im jedynie zaszkodzic



powinienes pomslec o jakims dobrym blokerze


Wto Sty 20, 2009 20:02
kaniagandzowski napisał(a):
Nie moczę. Płuczę tak aż puki spłuczę łój. I to pod prysznicem. Oczywiście nie wychodzę na dwór nawet w wilgotnych włosach. To odpada. Susze włosy suszarką (nie włączam grzałki! tylko przedmuchuje aż są suche)

Co do blokera.
Wierzbownice uznaje się czy przypisuje, iż pełni funkcje naturalnego blokera.
A jaki bloker był by dobry ? Propecia, Proscar, Fincar, Penester, Finaride, Finpecia Czy o takie ci chodzi? Też jest naturalny siemie lniane (z forum wyczytane choć też negatywne rzeczy wyczytałem).

Myślę, że lepiej naturalny bloker może być dla mnie. I że w tej chwili nie ma sensu pchać w branie propecia czy inne jeśli mi wypada dziennie około 10 ( oczywiście to co widzę co wypadło). I jak uda się rozwiązać z przetłuszczaniem to spróbuje coś zrobić z zakolami np. rogaine w piance lub coś innego postaram coś znaleźć lepszego od loxonu.


Wto Sty 20, 2009 20:29
Mio napisał(a):
@kaniagandzowski
Rozumiem, ze mozesz mi nie ufac, bo jestem tutaj nowy. Jednak nowy nie oznacza, ze na tej tematyce nie znam :)

1. Jezeli chodzi o moczenie wlosow, to Dany wytlumaczyl Ci to w miare dobrze. Jakie mam na to dowdy? Na LU mozesz znlezc link do ksiazki Hair Curantus, traktujacej o wlosach i problemach znimi zwiazanych. JEst tam miedzy innymi wzmianka, zeby nie myc czesto glowy. Poza tym wiem, po wlasnym doswiaczeniu, ze czeste mycie wlosow znacznie je oslabia. Tak jak pisal Dany o powyzszych efektach czestego mycia, tak dodam tylko od siebie ze czeste mycie wyplukuje keratyne z wlosow, co rowniez nie pozstaje bez wplyw na nie.


Jezeli masz duzy łupież to myj głowe szamponem z ketkonnazolem, ale mieszaj z nim cyklopiroksolamine, zawarta w Stieprox'ie. Jest ona znacznie skuteczniejsza od ketokonazolu. Poza tym siarczek selenu, znajdujacy sie w Selsun Blue jest rowneiz skuteczny, tez bardziej niz ketokonazol.

Ogolnie twierdzi sie ze czeste mycie nie powoduje zwiekszonego wydzielania sie łojotoku, jednak ja bym trohce z tym polemizowal. :)

GLA to jest olej z nasion ogórecznika, tzn. Biogal. Poczytaj o nim, to dowiesz sie dokladnie, jakie ma wlasciwosci dla skory.
JEzeli masz łojotok sprowodowany wysuszeniem skory, to powienien pomoc. Dodatm, ze podobne wlasciwosci ma tran.

Radze rowniez zainwestowac w dobry, lagodny szampon. Jest taki szamon jak Babydream z Rossmana, jednak i on moze wysuszac. Jezeli tak dzieje sie u ciebie to kup szampon Physiogel (wersja bez odzywki) - po nim na pewno nie bedziesz mial wyszenia. Wada jego jest to ze sie bardzo slabo pieni i czasem trzeba dwukrotnie myc glowe.

By podtrzymac efekty kuracji tebrisilem, jedz 1 grejfruta dziennie, w miare na pusty zoladek - jednak nie na czczo.

Jezeli chcesz plukowac wlosy, woda ze sklepu to twoj wybor. Jednak wg mnie jest to przesada. :)

JEzeli masz zbede 10 zł to kup chela-cynk z olimpu i przetestuj miesiac. Moze akuratnie zobaczysz efekty zmniejszenia lojotoku.

Dodam tylko ze na forum wpadlem przypadkiem. Mam nadzieje, ze troche naswietlilem sprawe.
I przepraszam z gory za styl. i literkowki ;] ale taka ma natura, leniucha.:P


Wto Sty 20, 2009 21:16
Dany napisał(a):
plukajac sama woda wlosow nie masz najmniejszych szans wyplukania z nich loju , kto Ci takich glupot nagadal zeby plukac wlosy woda ?


co do naturalnych blokerow to albo dzialaja slobo albo wcale


Wto Sty 20, 2009 21:53
kaniagandzowski napisał(a):
Dany płukałem bo tak pomyślałem sobie. Wychodzi, że źle robiłem. Z tego co mi napisaliście.

Czy woda sama spłukała łuj? Na pewno nie płukała 100% ale było od razu czuć, że jest mniej. I przez to nie musiałem stosować codziennie szamponów, które mogły bardziej pobudzać łojotok.

Sprawa płukania np. wodą mineralną lub taką wodą która by na 100% nie miała hloru.
Na jednej ze stron podano, iż może być przyczyną. Tak więc co mi wiele pozostaje do stracenia. Dużo już rzeczy próbowałem i długo walczę z tym fantem. Nie mogę wykluczyć na 100%, że hlor używany w wodociągach nie ma na mnie wpływu.
Bo to jak z tym katarem, którym ciągle miałem i męczyłem się. A okazało się, że sprawa jest prosta i banalna. Nie wymagająca nakładów pieniężnych i specjalnych leków. Bo przyczyną był proszek do prania. Obecnie piorę w specjalnym proszku i jest dobrze. Tak tylko piszę.

Co mogę powiedzieć. Na 99% będzie lipa z tym hlorem. Ale już będę wiedział. że to nie jest to.

Zamknijmy temat mycia samą wodą.

Co do ketozonal.
Cytat marek123
Cytuj:
Ludzie stosują ketoconazol często i gęsto, a zapominaja o tym (bądź nie wiedzą) że jest to lek (szampon leczniczy) z rodzaju antybiotyków.

Z antybiotykami nie należy nigdy przesadzać. Na krótko pomagają, ale w dłuższej perspektywie czasowej obniżają odporność i zysk z tytułu stosowania antybiotyków okazuje się chwilowy i pozorny.
Czytaj więcej - http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=4657&postdays=0&postorder=asc&start=0

To mnie właśnie przeraża, co się dotknie i przesadzi się z czymś zawsze będzie przeciwko tobie.

Dzisiaj dużo przemyśleń mam i już wiem w jakim kierunku pójść w tym miesiącu. Zobaczę co jak reaguję. Bo innego nie mam wyjścia. Oczywiście rady w ziołem pod uwagę i uwzględnię.
Na razie blokerami będą naturalne środki. Bo nie jestem beznadziejnym przypadkiem, gdy wypada mi około 10 włosów (chyba łysienie nie postępuje w przypadku gdy wypada poniżej 50 włosów dzienie). Gdyby leciało więcej to bym szybciej podjął decyzję. Czy byścię sie pchali wtakim przypadku w hemię, która możę rozregulować organizm. Myślę, że lepiej narazie dam spokuj z hemią. Druga sprawa tak już ograniczyłem wypadanie włosów po kuracji terbisilem. A zakoli dorobiłem się parę lat temu i myślę że stoi to teraz. (zgapiłem się bo nie zauważyłem w porę problemu i nie widziałem i nie liczyłem ile wypadało włosów. Na pewno musiało bardzo dużo sypać się z głowy)


Sro Sty 21, 2009 1:08
tom1988 napisał(a):
Przepraszam, że tak się wbiję w dyskusję, ale mam pytanie:

Czy jest sens zastosowania tej kuracji w przypadku zwykłego łojotoku (muszę myć codziennie głowę, bo inaczej włosy są strasznie tłuste, czasami są grudki, a już na pewno gdybym nie mył np 3 dni byłoby ich pełno)? Nikt u mnie w rodzinie nie łysiał, stąd moje podejrzenia, że to może sam łojotok to powoduje... Włosy mam matowe.


Sro Sty 21, 2009 8:59
Mio napisał(a):
marek123 b. dobrze napisal, ze ketokonazol to swoisty antybiotyk. Ketokonazolu nie mozna naduzywac, bo wtedy niszczy sie naturalna flore bakteryjna, ktora jest na glowie, przez co powstaje lupiez, roznorkaie krosty itp. wszystko trzeba z umiarem.

tom1988, jezeli nie chcesz stosowac terbisilu, to jedz jednego grejfruta dziennie. Niewiele bedzie cie to kosztowalo, a mam nadzieje ze odczujesz roznice :) Sprobuj i podziel sie opiniami. :)


Sro Sty 21, 2009 9:13
kaniagandzowski napisał(a):
Niby nie. Ale jeśli się nie dbało i nie pilnowało zwykłego łojotoku. To ten łojotok może namnożyć bakterie. Bo jak wiadomo łojotok jest niezłą pożywką dla bakterii.
Mój przypadek nie był beznadziejny tzn. nie miałem gródek i żółtawego tłustego łupieżu czy przebarwień. Ale ciągle miałem i mam problemy z opanowaniem skóry głowy aby nie przetłuszczała co później powstawał suchy łupież choć łupież obecnie nie widzę żeby się sypał ze mnie.
Ogólnie piszą w necie, że jeśli jest to łagodny to pierw użyć szamponu np. ketozonalu, nizroal które zwalczają te grzybki, które też napędzają łojotok. Jak to nie pomoże to dopiero można myśleć o tej kuracji.

Ja na twoim miejscu spróbował pierw myć codziennie ketozanolem o ile dobrze pamietam 3 tyg później 2 razy w tyg. (patrz jak pisze na ulotce szamponu tak bodajże jest podane w ketozonal firmy ziaja).

Ta kuracja to armata na bakterie i trzeba pamiętać, że to antybiotyk. I jeśli zastosuje się, to nie cudować tylko robić jak napisał Rafael25. Mi po tej kuracji zmniejszył łojotok ale nie pozbyłem się.
Przedtem lekarze leczyli mnie z łupieżu, i to pomagało na jakiś czas i wracał temat. A po tej kuracji narazie nie wraca jest cisza.
Ja rozumuje to w ten sposób.
- masz mało grzybków to szampon wytępi i przywróci normę
- masz dużo baterii i może jeszcze kilka innych, których nie powinieneś mieć to przy stosowaniu szamponu wytępi ci jakąś cześć, która odbuduje się co efektem będzie, że pomoże na krótka metę np. na parę dni czy tyg i wróci problem. Będzie się ciągle leczyć szamponami, które po jakimś czasie będzie coraz słabiej działał.
A kuracja terbisilem to jest jak walenie z bazuki na bakterię.

Lepiej dobrze poczytaj co pisał Rafael25 i podejmij sam decyzje.

Jedno co na pewno to nie możesz tego problemu zbagatelizować, bo wypadną włosy przez to.

Oczywiście to co napisałem to w tej chwili tak to wszystko rozumuję i to jest też od strony praktycznej (obserwacje moje!). Mam nadzieję, że nie piszę głupot jeśli tak to proszę poprawić mnie.


Pon Sty 26, 2009 18:34
Rafael25 napisał(a):
Ludzie jak czytam te herezje to aż sie nóż w kieszeni otwiera...

Primo pierwszy raz w zyciu zobaczyłem jak ktoś napisał chlor jako "hlor" (LOL)
Dwa Loxon to także minoxidil a piszesz ze moze zmienisz loxon na minoxidil a w nim wlasnie jest 5% minoxidilu.

do MIO -> ketokonazol niszczy naturalną florę bakteryjną?? ehkmm chciałem zakomunikować iż jest to lek przeciwgrzybiczy a nie przeciwbakteryjny...
Poza tym zastapienie terbisilu jednym grejfrutem dziennie to faktycznie przełom w medycynie, że też żaden lekarz jeszcze na to nie wpadł. Trzeba zgłosić twoja kandydaturę do nagrody NOBLA!!

Jesli już to proponuję ekstrakt z pestek grejfruta działający przeciwbakteryjnie i podnoszący odporność a zwie się CITROSEPT (kapsułki lub kropelki ze wzgledu na ochydnie gorzki smak doradzam kapsułeczki) , ale i tak to nie zastapi zadnej kuracji moze jedynie ją wspomóc.

KANIAGANDZOWSKI:

Powiedz gdzie Ty wyczytujesz takie glupoty?
Piszesz ze skladnikiem twojej mikstury ma być cytuję "ekstrakt ze skórki jabłka" ?!??! Mozna wiedziec co kierowało Tobą że postanowiłeś tę substancję bezwzględnie umieścić w swojej miksturze???
I czy ja nie wyrażnie pisałem że jeśli Twój problem jest spowodowany grzybkami to czy czasem taka miksturka to nie będzie dla nich idealna pożywka???
Boze skad wy bierzecie te dziwne substancje juz niedlugo bedziecie dolewać pluny do mycia naczyć do tych waszych cudownych mikstur.

I nie rozumiem czemu dywagujecie na temat częstego mycia wlosow czy naprawde myslicie ze to ma jakies znaczenie? Owszem ma ale jak nie myjesz wlosow przez tydzień to rozwijaja sie bakerie i grzyby ale
SKORO JUZ MOCZYSZ WLOSY 2X DZIENNIE TO GLUPOTĄ JEST MYCIE ICH TYLKO WODĄ.
Myj co drugi dzień nizoralem a między tymi dniami kup sobie szampon zniejszający przetłuszczanie ale bez ketokonazolu (np POLYTAR albo z siarką SELSUN BLUE) a jesli chcesz myć wlosy 2x dziennie to jako szampon drugi kup sobie jakis hipoalergiczny neutrogena czy coś w tym stylu albo zielony szampon firmy DUCRAY dla skory wrażliwej. Physiogel tez jest ok.
Istnieje oczywiście prawdopodobieństwo uczulenia na których ze skladników zawartych w wodzie przemysłowej ale tu sie nasuwa pytanie
czy BEZPOSREDNIO po myciu odczuwasz jakies swedzenie pieczenie czy pojawiają się zaczerwienienia?? gdyby to bylo uczulenie to reakcja jest natychmiastowa!

Co do nasłoneczniania... wlasnie slonce w tym przypadku moze miec zbawienny efekt. Takie przypadlości leczy się nawet specjanymi naświtleniami UV.
Pochodz sobie na solarium i zobacz czy Ci pomoże ja bym był za.
Zadnej oliwki kokosowej czy rycynowej jedynie i to nie do wcierania SALICYLOL czyli oliwka z 5% kwasem salicylowym i to tylko na godzinke przed myciem ale z tego co piszesz nie masz wielkich żółtych łusek wiec chyba nie warto..

To ja juz nie wiem raz piszesz ze masz łupież raz że nic nie masz i ze tylko cie sie wlosy troche przetluszczaja.
Może wrzuć jakieś fotki bo może sie okazać że to zadna patologia w twoim przypadku.

Aha i kania piszesz ze stosujesz ketokonazol raz w tygodni?? czy to aby nie za rzadko?? MINIMUM 4x w tygodniu !!! A wmiedzy czasie te szampony o ktorych pisalem wyżej a jesli o faktycznie łupież to pomiędzy dniami z nizoralem uzywaj SEBIPROXU!

MYJ ŁEB CODZIENNIE Z 2 powodow:
-Dotlenienie skóry - mieszków włosowych gdyż pojawianie sie warstwy łoju moze ograniczać "oddychanie" skóry i sprzyja rozwojowi mikroorganizmow.
-Ze wzgledów higienicznych skoro łój masz na drugi dzien ogromny to musisz koniecznie zapobiegac jego pojawianiu sie.
Nic nie stoi na przeszkodzie zebys mył łeb rano i przed snem.
Płukanie głowy samą wodą nic nie daje a wrecz odwrotnie narazasz tylko glowe na niepotrzebna wilgoć i stwarzasz idealne srodowisko do rozwoju grzybów.

-->MIO gdzie wyczytałeś że częste mycie wypłukuje z wlosów kerayne LOL?? czy wiesz co to w ogole jest keratyna??
HEREZJA!

sorrki za chaos ale musze wyszukiwać z ogromu tekstu wszystkie rzeczy u wszyskich osob i stad takie wyrywkowe pisanie
pozdro


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:12 
Offline
aktywny
aktywny

Dołączył(a): Wt lut 18, 2014 14:15
Posty: 64
Lion napisał(a):
Pon Sty 26, 2009 18:38
Rafael25 napisał(a):
kania walnij fotki skalpu przed myciem i po myciu i zeby bylo widac wszysko co Ci sie wydaje podejrzane.
Jak Ty nie bierzesz zadnych blokerów to sie nie dziw ze łeb Ci sie przetłuszcza.
Sporbuj chociaż saw palmetto jesli nie chcesz fina czy duta co oczywiscie odradzam.

Z tego co widze jedynym blokerem jaki sosujesz to ketokonazol zewnetrznie i to tylko raz w tygodniu.
Zacznij myc 4x w tygodniu albo nawet codziennie i za 2 miechy zobaczysz różnice..
a trzymasz piane na łbie 5 min??


Pon Sty 26, 2009 19:41
kaniagandzowski napisał(a):
Cytuj:
KANIAGANDZOWSKI:

Powiedz gdzie Ty wyczytujesz takie glupoty?
Piszesz ze skladnikiem twojej mikstury ma być cytuję "ekstrakt ze skórki jabłka" ?!??! Mozna wiedziec co kierowało Tobą że postanowiłeś tę substancję bezwzględnie umieścić w swojej miksturze???


Niestety z tego forum. Taka niestety prawda :(. Nie wpadł bym na takie pomysł bo i skąd. Tak jak mówiłem nie znam się a szukałem rozwiązania mojego problemu. I natrafiało się na różne posty np. Wcierki z ekstraktami, opinie, efekty, sposoby wykonania :)[url][url]http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=4006[/url][/url]

Obecnie wszystko odstawiłem i myślę czy nie stosować seboren
http://www.herbamed.pl/index.php?p1195,seboren-plyn-165-g
Piszą że "Przeciwłojotokowe (również w łojotokowym zapaleniu skóry owłosionej), przeciwłupieżowe, poprawiające ukrwienie skóry, pobudzające wzrost włosów w łysieniu plackowatym i łysieniach innego typu."
Cytuj:
SKORO JUZ MOCZYSZ WLOSY 2X DZIENNIE TO GLUPOTĄ JEST MYCIE ICH TYLKO WODĄ.


To już zostało ustalone. I już tego nie robię. Podano dość dużo faktu, których nie było na forum. Znalazłem jakiś wątek ale nie było nic praktycznie napisane konkretnie. Takie lanie wody.

Cytuj:
Istnieje oczywiście prawdopodobieństwo uczulenia na których ze skladników zawartych w wodzie przemysłowej ale tu sie nasuwa pytanie
czy BEZPOSREDNIO po myciu odczuwasz jakies swedzenie pieczenie czy pojawiają się zaczerwienienia?? gdyby to bylo uczulenie to reakcja jest natychmiastowa!

Naszczęście nie :). Po umyciu czuję się bardzo dobrze i komfortowo. Zero swędzenia nic. Dosłownie nic. Chciał bym się tak czuć cały dzień jak po umyciu. Bo niestety pod wieczór czuję jak na głowie jest warstewka czegoś tam (łoju, sebum) - w prównaniu z pół rokiem wcześniej to o zdecydowanie mniej. Ale no właśnie ale tak nie mogę pozostawić. Bo nie rozwiązałem do końca problemu.

Cytuj:
To ja juz nie wiem raz piszesz ze masz łupież raz że nic nie masz i ze tylko cie sie wlosy troche przetluszczaja.
Może wrzuć jakieś fotki bo może sie okazać że to zadna patologia w twoim przypadku.

Bo rożnie jest niestety. Trudno to określić. Bo w tej chwili jak poprosiłem kogoś co widzi na głowie to powiedział, że mam tłustą skórę głowy i zero łupieżu. A też kilka razy zauważyłem, że po ketozanolu miałem śnieg (ale to dwa czy trzy razy mi się tak zdarzyło). sypało się z głowy. Może wysuszyło mi mocno i złuszczył mi skórę!?

Po wtórze co uprzednio napisałem krok po kroku jak jest u mnie.
Cytuj:
- po umyciu jest miodzo ale chwile bo póżniej czuję że skóra jest naciągnięta i sucha
- po godzinie jest oki
- po następnej godzinie zaczynam powoli czuć iż zbiera się warstewka na głowi
- mija 8 godzin od mycia włosów i jest już odczuwalna warstwa łoju, sebum już kompletnie sam nie wiem (nie jestem specjalistą)
- jak podrapie sobie zboku głowy we włosach czy obok uszy to w paznokciach mam takie białe coś. Może łuski/płatki koloru białego. Letko tłuste ale bardzo letko, delikatnie tłuste, tak tyciu tyciu. Ogólnie Nie wiem co to jest

Ale też zauważyłem że jak nieraz sobie pazurem z boku głowy przejadę to mam białe. Wina może jest że to okresowe pojawianie się łupieżu. Trudno mi to zdiagnozować. Kiedyś miałem łupież non stop teraz może poprostu nie mam bo codzienie myję głowę. I tyle. Nie znam dokładnie procesu a boje się, że napisze herezje i zrąbiesz mnie. Choć i tak HWAŁA że wypowiadasz się bo myślę że wiesz co mówisz (ale tego to też trudno zwerifikować) ale jak narzazie więcej twoje rady mi pomogły niż inne na tym forum.

Cytuj:
Jak Ty nie bierzesz zadnych blokerów to sie nie dziw ze łeb Ci sie przetłuszcza.
Sporbuj chociaż saw palmetto jesli nie chcesz fina czy duta co oczywiscie odradzam.

Mam saw palmetto w postaci proszku. To rozumiem że bym miał wcinać np. 1 g na dzień?

Cytuj:
Zacznij myc 4x w tygodniu albo nawet codziennie i za 2 miechy zobaczysz różnice..
a trzymasz piane na łbie 5 min??

Tak nawet ponad 5 minut. bo pierw splukam i nanoszę ketozonal i po 4 minutach i jeszcze raz nakładam i tez po 4 minut spłukuje dokładnie. Tak jak pisze na ulotce.

Obecnie to używam ketozonal, polytar af (raz w tygodniu) a do co dziennego użytku (Szampon do włosów Radical ze skrzypem polnym i prowitaminą B5 http://www.farmona.pl/index2.php?option=com_content&task=view&id=12&pop=1&page=0&Itemid=43)

I nie wypada mi tyle włosów co pół roku temu. teaz to licze w sztukach a nie jak kiedyś od 40 do 70 włosów/dzienie

Więc nie będę się pchał w chemie bo to jest ostateczność (fin, duda). Pije wierzbownice drobnokwiatową. I odpowiednie zróżnicowana dieta. Staram się nie popadać w monotonie co kiedyś robiłem (codzinie sery)

Tak więc zrobię jak mówisz. I czas pokaże. Ale z tym łojotokiem to kurcze ciężko jak narzazie :(.


Pon Sty 26, 2009 23:20
tom1988 napisał(a):
Jak znajdę czas żeby się wybrać po odpowiednią receptę to spróbuję tej kuracji. Mam nadzieję, że jest jakaś zależność pomiędzy łojotokiem i wypadaniem włosów i jeśli zlikwiduje łojotok to i włosów nie będzie tyle z głowy lecieć.. ale to się wydaje logiczne - dht w łoju i włos leci.


Sro Sty 28, 2009 3:04
barabossa napisał(a):
Witam serdecznie

Głównie chce tutaj pogadać z Rafael25 i kaniagandzowski bo widzę, że mają obczajony temat. Także proszę ich o przeczytanie mojego postu.

Wstęp (możecie przerzucić wzrokiem tylko):
Mam 19 lat. Hormony tarczycy w normie. Innych nie badałem, ale z działania fiuta jestem zadowolony, tłuszcz nie odkłada się w niewskazanych miejscach i nie wyrastają mi 3cm włosy na plecach, mała masa mięśniowa, ale dobra definicja. Wnioskuję po tym, że nie nie mam poważnych zaburzeń hormonów (test, estr, ewentualnie mam zbyt dużo dht lub wrażliwe receptory)

Trądzik od około 16 roku życia. Silne przetłuszczanie się skóry twarzy, głowy i trochę słabsze pleców (pomiędzy łopatkami itd). Pojawiające się stany zapalne na twarzy (głównie policzki), plecach i skórze głowy (również takie strupy jakby i suchy biały łupież). Na głowie czasami zdarzają mi się "rozlane" bolące stany zapalne. Oczywiście intensywność trądziku nie jest cały czas taka sama jak i łojotoku.

Poza tym około 12-18 miesięcy temu zauważyłem łysienie na zakolach. Rodzice mają full włosy, za to dziadkowie są (byli) łysi więc androgenne prawdopodobnie. Bądź co bądź włosami się nie przejmuje tak jak trądzikiem bo walka z łysieniem jak walka z wiatrakami.
Finasteryd odpada.


Obecnie na trądzik zacząłem stosować kurację złożoną z differinu, benzacne i antybiotyku zewnętrznego z cynkiem i jakiejś maści cynkowej.
Zobaczymy co to będzie. Pokładam nadzieje w differinie, ale póki co nasilił objawy co jest naturalnym procesem.


No i włosy po całym dniu zaczynają mi "śmierdzieć" stęchliznom jakby delikatnie...

TERAZ GŁÓWNA CZĘŚĆ

Rozmawiałem ze swoim dermatologiem (wporządku gościu otwarty na info) i pytałem o terbinafine to potwierdził, że istnieje wśród naukowców taka koncepcja jaką przedstawił nam tutaj rafael. Jednak powiedział, że jest to dosyć silny lek i postawił go na równi z roaccutane jeśli chodzi o skutki uboczne.
Zasugerował, że z tych dwóch on by wybrał ten drugi (nie koniecznie ta marka)

Jak jest ze skutkami ubocznymi tego leku przeciwgrzybicznego?
To mnie najbardziej zastanawia a ty rafael pewnie mocno sprawe obczaiłeś. Nie chce, żeby za 5-20 lat okazało się, że mam problemy neurologiczne albo jakieś inne ścierwa dokuczliwe...
Spotkałeś się z jakimś info oryginalnym o skutkach ubocznych?


teraz o BLOKERACH DHT - sam się zastanawiam czy nie zacząć czegoś brać...

Cytuj:
Jak Ty nie bierzesz zadnych blokerów to sie nie dziw ze łeb Ci sie przetłuszcza.
Sporbuj chociaż saw palmetto jesli nie chcesz fina czy duta co oczywiscie odradzam.


na jakiej podstawie polecasz saw palmetto jako bloker dht?
Z tego co wyczytałem to nie ma badań popierających jego działanie antyandrogenne (łysienie, łojotok itd). Jedynie dobrze wpływa na prostate - przerost.

Możesz dać jakiś link do badań potwierdzających skuteczność saw palmetto w skórze?

Wierzbownica jest słaba? Ja słyszałem odmienne opinie.



Polecasz w moim przypadku terbinafine?


Sob Sty 31, 2009 0:05
Johny85 napisał(a):
tom1988 napisał(a):
Jak znajdę czas żeby się wybrać po odpowiednią receptę to spróbuję tej kuracji. Mam nadzieję, że jest jakaś zależność pomiędzy łojotokiem i wypadaniem włosów i jeśli zlikwiduje łojotok to i włosów nie będzie tyle z głowy lecieć.. ale to się wydaje logiczne - dht w łoju i włos leci.


napewno jest zależność:

-Tłuszcz osłania i konserwuje włosy
Odpowiednia ilość lipidowej wydzieliny substancji łojowych - sebum - jest niezbędna dla zachowania właściwej kondycji łodygi włosa, jak i dla tworzenia lipidowego płaszcza ochronnego skóry głowy. Włosy nawilżone łojem stają się bardziej odporne na uszkodzenia i utratę wilgoci. Odpowiednia warstewka tłuszczu konserwuje i izoluje od wpływów atmosferycznych oraz nadaje im lśniący odblask. Sebum zapobiega odparowaniu wody i zapewnia sprężystość i elastyczność włosów. Przesuszone włosy stają się łamliwe.

Co decyduje o ilości wytwarzanego łoju (sebum)
-Ważną rolę w wytwarzaniu łoju (sebum) przez gruczoły skórne odgrywają hormony płciowe. Stąd obserwowane różnice w produkcji łoju w zależności od wieku i płci. Nasilenie się łojotoku podczas dojrzewania wskazuje na udział androgenów i jest częstą przyczyną łupieżu. Ponadto wpływ na wydzielanie łoju mają uwarunkowania genetyczne, aktualny stan zdrowia, wiek (okres pokwitania i dojrzewania), dieta, jak i czynniki zewnętrzne czyli nieprawidłowa pielęgnacja włosów. Wypadkową czynników łojotwórczych jest częsty podział włosów na włosy szybko przetłuszczające się, suche lub normalne.

- Gdy z główy sypią się łuski są żółtawe, wilgotne i większe, mamy łupież tłusty .
Niekiedy poprzedza go łojotokowe zapalenie skóry, którego objawem są czerwonawe złuszczające się plamy na skórze głowy. Warto wiedzieć, że na podłożu łupieżu tłustego u mężczyn rozpoczyna się proces tzw. łysienia androgennego.

Szampon można stosować codziennie jak ktoś ma problemy z łojotokiem
_________________
Pokaż mi ponownie odrobinę radości, bo ślepnę...


Sob Sty 31, 2009 13:04
on12345 napisał(a):
ja mam takie pytanko myje glowe szamponem Zoxin... i tak teraz mam włoski okolo 3 cm i wczesniej moze tez tak bylo napewno... mam taki grzeby gesty do czesania i jezeli sie czesze i przejade po skorze głosy to sotaje takie sporo bialego jakby skóra i jest tego sporo..i jestem pewnie ze to przyczyna wypadania moich włosów mam bardzo wrazliwa skóre na czole to samo jak sie przyjze to widac taki małe oplateczki i jak przejade reka zostaja na palcach... jak temu zaradzic jaki szampon zakupic zeby nie draznic skory i przywrocic jej rwonowage? moze jakis dla dziec tylko naprawde dobry... acha i czy odstawiac zoxin? i jeszcze jedno ktory z szamponów polecacie najbardziej zoxin ? nizax? czy stieprox a moze kamiwaza? czy to wogole pomaga?


Sob Lut 07, 2009 21:00
Ludekk napisał(a):
Poczatkowo podeszlem do tego watku z nadzieja. mam lojotokowe zapalenie skory, niegdys mialem na glowie strupy, leciala ropa czy cos, ogolnie sajgon. Wlosy troche lecialy, ale wszytsko odrastalo. Po kilku latach udalo mi sie doporwadzic glowe do wzglednego wygladu, tzn. jest w miare gladka, jedynie troszke sie zluszcza i swedzi. Zaczely jednak mocno leciec wlosy, odostow bardzo malo. W rodzinie nikt nie jest nawet troche lysy (a mam baaaaardzo duza rodzine), wiec dlaczego ja mialbym byc pierwszy. Pomyslalem, ze to moze byc moja przyyczna.

Poszedlem do apteki i kupilem oba specyfiki.

I tu sie pojawia ale

Po pierwsze na tabletkach pisze, ze nie leczy lupiezu pstrego (czyli chyba tego od lojotokowego zapalenia skory z tego co sie orientuje). tutaj info:
http://www.polfa-grodzisk.pl/index.php?path=oferta/leki_ludzkie/grupa_3/terbisil&lang=PL
Uwaga: W przeciwieństwie do leczenia miejscowego tabletki Terbisil ® są nieskuteczne w leczeniu łupieżu pstrego.

W ogle poza tym nie ma nic o lupiezu, ani grzybkach na glowie. Wiec jak to w koncu jest?

Po drugie, po tym Lamisilacie wlosy szybciej mnie zaczely swedziec. Wczesniej nie swedzialy przez okolo 18-20h od umycia, teraz zastosowalem Lamisilit dopiero raz i czulem swedzenie juz po 6-7 h!

Dopiero pierwszy dzien kuracji tymi specyfikami, ale jednak nazbieralo sie we mnie duzo watpliwosci.

Obserwuje swoje cialo i widze ze swedzi mnie skora calej glowy, a nie tylko wlosow podatnych na wypadanie androgenowe, swedzi mnie takze strasznie w uszach, musze je myc 2-3 razy dziennie, wiec moze grzybek dotarl i tam. Z drugiej strony mialem 2 lata temu (w wieku 22 lat) maly przerost prostaty, wyleczony co prawda w 2 tygodnie zwyklymi ziolkami i jest OK, ale jednak prostata czesto sie laczy z wypadaniem andrognowym. Wiec juz teraz sam nie wiem jak to jest. Moze mam to i to:/


Sob Lut 07, 2009 22:48
Johny85 napisał(a):
Witam a jakie miałeś objawy tego przerostu, jak to zauważyłeś ? Czy przerost prostaty na pewno ma wpływ na łysienie androgenowe ? Powiem ci ze ja tez mam stwierdzony łojotok, aczkolwiek dożo łoju mi się nie wytwarza i włosy mi sie za bardzo nie przetłuszczaja i strupy mi się nie robią ?, ale tak mi stwierdzona od młodości miałem problemy z trądzikiem, to możne i mają rację, łojotok też jest zwiazany z hormonami i tak latwo go wyleczyc nie jest, a jak się go nie leczy to trudno żeby preparaty zewnętrzne dobrze działały i były odrosty.
_________________
Pokaż mi ponownie odrobinę radości, bo ślepnę...


Sob Lut 07, 2009 23:27
Ludekk napisał(a):
Przerost prostaty zostal u mnie wykryty przez przypadek przy okazji stanu zapalnego jaki mialem w odbycie:) Mam skore ultra wrazliwa (bardziej niz 99% kobiet nawet, baaaardzo jasna karnacja) i po prostu lapie wsyztskie choroby skorne jakie sa. Aha, jedynym objawem jaki mialem z ta prostat to bylo uczucie lekkiego ucisku w odbycie rano po przebudzeniu, ucisk znikal gdy tylko wstalem i poszedlem oddac mocz, czasem nawet bez oddawania, wystarczylo ze sie przeszedlem.

Przerost prostaty i wypadanie wlosow lacza sie bo obie choroby wywluje DHT.


Pon Lut 09, 2009 22:01
Rafael25 napisał(a):
Ludekk wapie szczerze ze miales typowy przerost prostaty w wieku tak mlodym nawet gdybys koksy bral taki przerost pewnie by nie wystąpił.
Stawiam na przewlekle zapalenie prostaty jeśli już prostata wtedy jest powiekszona.

Co do kuracji terbisilem to chyba uważnie nie czytałeś moich postów.
Po pierwsze wyrażnie pisalem zeby sie nie zniechęcać poczatkowym pogorszeniem poniewaz jest to pozytywny objaw gdyż grzyb sie broni i umierajać wydziela mnostwo toksyn ktore potęgują objawy wiec pogorszenie w pierwszych dniach czy nawet tygodniach świadczy o pozytywnej odpowiedzi na lek... kazdy pożadny lekarz Ci to powie.

Druga sprawa to nie wiem jaka ulotke miales ale w mojej bylo wyraznie napisane ze leczy sie nim lojotokowe zapalenie skory lupieze itp o podlozu grzycziczym i ze terapia moze trwac 8-12 tygodni w zaleznosci od agresywności przypadłości.
Aha i czy Ty wiesz co to jest łupież pstry??? Gwarantuje Ci ze go nie masz to zupelnie coś innego niż łupież na glowie ma sie najczesciej na calym ciele i jest baaaardzo charakterystyczny i latwy do zdiagnozowania (pomarańczowo - ceglasty w świetle lampy wooda! )

Nie wiem wlasciwie co dokladnie chciales zapytać aczkolwiek daje głowe iż zrezygnowałeś z kuracji a to niedobrze mowilem zeby wytrwac te 2-3 miechy, a skoro przerwales to istnieje ze grzybki wytworzą oporność na terbisil i nic nie zdziałasz.

Wlasnie i ludzie nie miejscie pretencji ze po tygodniu lek nie działa a jak sie przerywa kuracje za wczesnie to grzyb wytworzy oporność na lek i mozecie se szukać innego...


Wto Lut 10, 2009 0:59
Johny85 napisał(a):
mam pytanie jak rozpoznać, że ma się jakieś schorzenie grzybicze na głowie ? I drugie pytanie czemu mi się przerzedziły też rzęsy i brwi :( pociągnę lekko za rzęs i wypada za brew podobnie, nie wiem gdzie szukać pomocy, jeden lekarz mi mówił, że skóra w okolicach brwii jest podobna jak skóra na głowie ?
_________________
Pokaż mi ponownie odrobinę radości, bo ślepnę...


Wto Lut 10, 2009 2:53
roygbiv napisał(a):
bedzie chaotycznie i z gory przepraszam

na poczatek póki pamietam - do chlopaka który obwinia mleko i w ogóle nabiał za łojotok - otóż gdyby mleko go powodowało miałbym łeb suchy jak pustynia atacama, a nie mam, mimo że wypijam może ze 2 litry mleka rocznie!

Rafael25 napisał(a):
Wlasnie i ludzie nie miejscie pretencji ze po tygodniu lek nie działa a jak sie przerywa kuracje za wczesnie to grzyb wytworzy oporność na lek i mozecie se szukać innego...


własnie skonczyłem czytac wszystkie prawie 200 postów i wydaje mi się że wczesniej pisałeś, iż Terbinafina zabija grzyby i nie mogą sie one na nią uodpornić; uodparniają sie bakterie na antybiotyki a nie grzyby na srodki grzybobójcze? może cos przekręciłem, ale niewazne

druga sprawa - przyjmowanie podczas brania terbinafiny jogurtów: najpierw wspominales cos o activi danone'a (że jest ok), aby pozniej napisac ze nie wolno jesc w czasie kuracji jogurtów, a flore wzbogadzac srodkami farmakologicznymi. Moze i tu tez cos przekrecilem (w koncu to blisko 200 powstów), ale niewazne

troszke sie moze czepiam, ale postanowilem poddac sie twojej kuracji, jako ostatniej przed ostatecznym rozwiązaniem którego wolalbym uniknac - finasterydem, stąd chce miec pewność ze wiesz o czym piszesz:) anyway bardzo fajnie ze ktos fachowo przedstawil temat tak jak Ty i za to jestem bardzo wdzieczny

zanim zaopatrze sie pogromce grzybów gorąca prosba do Ciebie w temacie całego tego backgroundu dotyczącego kuracjji:
- pościel - jak często zmieniales, czy jak zmieniales brudną posciel to ją gotowałeś
- czy musze zdezynfekowac nawet takie rzeczy jak duze słuchawki z pałąkiem, dzieki którym slucham muzyki z kompa? jesli tak to w jaki sposób
- czy jesli uzywam czapki mam ją rózniwż gotować codziennie, czy prać? (uzywam nawet latem gdy jeżdze na rowerze, poniewaz zadkie wlosy ukladaja sie na wietrze w idiotyczny sposób)

i jeszcze jedno co przypomina mi sie na szybko - zdarza sie ze czlonkowie mojej rodziny wycierają glowe tym samym recznikiem co ja - jak to mozliwe ze nie maja na glowie tego syfu co ja? (czyli tłusta papka złuszczajacej sie skóry, zaczelo sie kilka lat temu czerwonymi swedzącymi strupami na czole, na ciele tez zdarzaja sie grzybopodobne wykwity - tak wiec mniemam ze to grzyb)

a na koniec witam ponownie na forum - nie jestem swiezakiem, dawno tu nie byłem, po prostu system nie chcial mnie wpuscic mimo zmiany hasła pod starym nickiem:]


Wto Lut 10, 2009 8:38
Ludekk napisał(a):
Rafael25 napisał(a):
Ludekk wapie szczerze ze miales typowy przerost prostaty w wieku tak mlodym nawet gdybys koksy bral taki przerost pewnie by nie wystąpił.
Stawiam na przewlekle zapalenie prostaty jeśli już prostata wtedy jest powiekszona.

A moze i bylo to zapalenie tylko. Mialem wtedy zapalenie zewki moczowej i odbytu wiec i tego moze tez. W kazdym razie problem nie wraca.

Cytuj:
Co do kuracji terbisilem to chyba uważnie nie czytałeś moich postów.
Po pierwsze wyrażnie pisalem zeby sie nie zniechęcać poczatkowym pogorszeniem poniewaz jest to pozytywny objaw gdyż grzyb sie broni i umierajać wydziela mnostwo toksyn ktore potęgują objawy wiec pogorszenie w pierwszych dniach czy nawet tygodniach świadczy o pozytywnej odpowiedzi na lek... kazdy pożadny lekarz Ci to powie.

To mnie troche pocieszyles. Oprocz tego zauwazylem jakby bol cebulek i ogolnie skory glowy. Wypadanie wlosow chyba jeszcze mi sie zwiekszylo chociaz mam ich na parwde niewiele i juz ciezko jest cokolwiek zamaskowac.
Cytuj:
Druga sprawa to nie wiem jaka ulotke miales ale w mojej bylo wyraznie napisane ze leczy sie nim lojotokowe zapalenie skory lupieze itp o podlozu grzycziczym i ze terapia moze trwac 8-12 tygodni w zaleznosci od agresywności przypadłości.

Pani farmaceutka w aptece dala mi odpowiednik - Myconafine bo Terbisilu akurat nie bylo. Mialem zapewnienia ze sklad jest identyczny i dzialanie tez dentyczne wiec kupilem. I na tej ulotce pisze ze jest na:
-Leczenie zakazen grzybicznych skory wrazliwych na terbinafine, takich jak grzybica tulowia, grzybica podudzi i grzybica stop, wywolanych przez dermatofity, gdy leczenie jest uzasadnione ze zgledu na umiejscowienie lub rozleglosc zakazenia
- Leczenie grzybicznych zakazen paznokciwywolanych przez dermatofity, wrazliwychna terbinafine

I potem jest tylko o tym lupiezu pstrym co pisalem. Czyli bardzo podobnie jak na oficjalnej stronie leku Terbisil: http://www.polfa-grodzisk.pl/index.php?path=oferta/leki_ludzkie/grupa_3/terbisil&lang=PL
gdzie tez o lupiezu nic nie ma.

Nie wiem moze nie powinienem brac tego zamiennika bo inaczej dziala troche? Koszt obu lekow jest wlasciwie identyczny.
Cytuj:
Aha i czy Ty wiesz co to jest łupież pstry??? Gwarantuje Ci ze go nie masz to zupelnie coś innego niż łupież na glowie ma sie najczesciej na calym ciele i jest baaaardzo charakterystyczny i latwy do zdiagnozowania (pomarańczowo - ceglasty w świetle lampy wooda! )

To dobrze ze to nie to co mam:) Wyglad mojej skory glowy jest teraz wzglednie w porzadku. Najbardziej charakterystyczne jest swedzenie i takie male blyszczace kropelki, ktore pojawiaja sie po 6-10h od umycia glowy. Teraz gdy mam rzadkie wlosy dobrze je widac. Cala choroba jakby przesunela sie na przod glowy, keidys gdy jeszcze mialem sajgon na glowie to byl on glownie z tylu.
Cytuj:
Nie wiem wlasciwie co dokladnie chciales zapytać aczkolwiek daje głowe iż zrezygnowałeś z kuracji a to niedobrze mowilem zeby wytrwac te 2-3 miechy, a skoro przerwales to istnieje ze grzybki wytworzą oporność na terbisil i nic nie zdziałasz.

Z kuracji nie zrezygnowalem. Jest to moja jedyna nadzieja. Moje objawy nie pasuja mi do lysienia androgonowego. Oprocz tego ze nikt w rodzinie nie lysieje, wlosy ma nawet 95 letni dziadek to w dodatku moje lysienie przebiega bardzo gwaltownie. Wlasciwie jeszcze 4 miesiace temu mialem wzglednie geste wlosy. Lekko podniesione czolo i wlasciwie brak zakol (czyli tak jak mezczyzni od strony mojej matki). Teraz mam wszystko tak jak wtedy procz tego, ze wlosy sa BARDZO przezedzone i sa malutkie zakola (z tym ze to moze od tego, ze teraz z powodu przezedzenia sa bardziej widoczne). Mniej wlosow jest glownie w tych miejsach podatnych na androgeny, ale nie tylko, nad uszami tez juz jest ich malutko z tylu niewiele wiecej.
Z tego co zauwayzlem to przy lysieniu androgenowym nastepuje wieloletnia miniaturyzacja mieszka i proces przebiga powoli. Wlosy staja sie coraz ciensze, bardziej przezroczyste i krotsze i wypadaja. U mnie wypadaja nawet te mocno ciemne, dobrze wygladajace i w ich miejsce na razie nie pojawia sie nic. Do tego tzw. przezroczystych i cienkich wlosow nie mialem preawie w ogole, no moze troche w okolicach zakoli wlasnie. Robie sie coraz bardziej przerazony bo jeszcze 2-3 miesiace temu przez mysl mi nie przeszlo ze bede mial w tak krotkim czasie lysa glace, ze w ogole kiedykowliek bede mial chociaz zakola.


Wto Lut 10, 2009 9:26
Ludekk napisał(a):
heh, znalazlem objawy nadczynnosci tarczycy:
Cytuj:
a) nadczynność tarczycy (tyreotoksykoza)

Choroba Gravesa -Basedowa (autoimmunizacyjna - przeciwciało pobudza receptor TSH)
objawy ogólne:

- spadek masy ciała
- rozdrażnienie


objawy na skórze:
- skóra ciepła (ciepłota spowodowana zwiększonym przepływem krwi w skórze, mogą występować nagłe wybuchy rumienia na twarzy)
- skóra gładka i delikatna, cienka i zawsze wilgotna
- często występuje hiperpigmentacja
- nadmierne pocenie się dłoni i stóp
- często dochodzi do utraty włosów
- paznokcie miękkie, świecące, kruche, odginają się w górę

Schludlem ostatnio z 10kg (z 90 na 80kg) w 6 tygodni. Dlonie mam bardzo cieple, ale to juz mam tak ze 3 lata a 3 lata temu mi wlosy tak nie lecialy.
To co pofrubione to u mnie bardzo wyraznie wystepuje! Moze to przez tarczyce? Ide na badania


Wto Lut 10, 2009 13:01
tom1988 napisał(a):
Też kiedyś myślałem, że mam nadczynność tarczycy ale wyniki badań były w normie ;] Pewnie u Ciebie będzie podobnie, wbrew pozorom to nie jest tak, że przebiega to aż tak bezobjawowo... Wiedziałbyś o tym.


Wto Lut 10, 2009 18:44
Ludekk napisał(a):
Byc moze, ale u mnie te objawy sa na parwde wyrazne i mowilem juz o tych dolegliwosciach zanim przeczytalem ze sa objawami nadczynnosci tarczycy.

Dajmy na to nietoleracne na cieplo. Jak tylko znajde sie w minimalnie za cieplym pomieszczeniu oblewa mnie fala potu, nie zadazam sie wycierac z potu bo po prostu plynie! Mam tak od okolo 2 lat. Dlonie mam tak cieple, ze czasami jak ide ulica to podchodze do jakiejs szyby lub innego metalowego elementu by je schlodzic!!!

Wiem ze zcasami jest taka sklonnosc by dopasowywac sobie obajwy do siebie, ale w moim przypadku tak nie jest, jak je przeczytalem to mnie wprost porazilo.


Wto Lut 10, 2009 19:49
ajnar napisał(a):
badanie nigdy nie zaszkodza, ale zapewniam Ciebie, ze mozesz znalezc tone chorob z takimi symptomami.


Wto Lut 10, 2009 20:12
Ludekk napisał(a):
Znajdz chociaz 1 w ktorej te objawy wystepuja rownolegle. Ja mam wszytskie te pogrubione, w dodatku mam wory od oczami (ten objaw tarczycy wyczytalem na innej stronie). Wiem, ze to nie musi byc to, w dodatku mezczyzni choruja na to bardzo rzadko, ale dziwne jest to ze tyle WYRAZNYCH, a nie naciganych, objaw jest u mnie. Jutro ide po skierowanie na badania, od razu zrobie badania na chormony i na penwo napisze o wynikach wiec spokoj:)


Pią Lut 13, 2009 21:48
Ludekk napisał(a):
Niezla lipa, wyniki sa dobre. Robilem samo TSH bez T3 i T4, ale lekarka pwoiedziala, ze jak TSH jest ok, to T3 i T4 w najgorszym razie sa minimalnie poza norma co nie moze prowadzic do takich objawow. Nie wiem czy powtorzyc badania:/

Przy okazji zrobilem morfologia krwi i watrobe, wyszla tez idealna, lekarka pwoiedziala, ze jak u sportowca (co dziwne nie jest patrzac na to jak zdrowo sie odyzwiam i jaki tryb zycia prowadze). Niezle zalamany jestem, tarczyca to byla moja ostatnia nadzieja.

Nie wiem jzu co robic. tak przy oakzji to znalazlem foto kolesia z wygladem wlosow podobnym do moich:
http://img254.imageshack.us/img254/3855/1204080003wr0.jpg

jedyna roznica jest taka, ze mam mniejsze zakola i dluzsze wlosy przez to nie ma tak duzych przeswitow. Kolesie na forum zagranicznym tez mu sugeruja tarczyce:/


Nie Lut 22, 2009 22:00
lary napisał(a):
Witam,

Jestem tu nowy i chciałbym podzielić się z Wami z moim problemem.

Mianowicie od września 08' biorę finasteryd codziennie. Było to zalecenie pani dermatolog już po pierwszej wizycie. Trochę mnie to zastanowiło, ale w końcu się zdecydowałem...

Moje objawy:
Włosy już od paru lat powoli zaczęły mi się przetłuszczać (teraz mam blisko 24 lata).
Dokładnie w święta 2007 trochę mi się przytyło i ważyłem ok 104 kg (mam 188cm wzrostu). I wkurzyłem się na to. Zacząłem uprawiać sport, biegać itp. Przestałem wcinać tyle słodyczy. Do mniej więcej maja/czerwca schudłem do 89kg - czułem się z tym dobrze bardzo :) Teraz waze srednio 94, nie jest zle, choc efekt jojo niestety dziala ;]

Nie wiem czy właściwie owe schudnięcie łącze z moją przypadłością. Otóż zaczęły mi włosy wypadać garściami. Zaczęło się to jakoś w marcu 08' chyba, ale na początku nie zwracałem na to uwagi. Od początku roku (wciąż mowa o 2008r) nasilało się przetłuszczanie głowy - ewidentny łojotok jak sądzę po przeczytaniu tego tematu.
W sierpniu zacząłem myśleć, cholera zaraz ołysieję. Miałem gęste włosy zawsze, bez jakiejść szczeciny, ale gęste. W 2008 roku przerzedziły mi się na tyle, że przeczesując włosy widać skórę dość wyraźnie.
Co do łojotoku to teraz przybrał taką formę, że muszę codziennie myć głowę. Często robią mi się małe strupki na głowie, z których cieknie jakaś woda. Goją się po paru dniach. Głowa swędzi i czuje, że skóra jest gorąca. Jak zaczynam sobie drapać i przeczyswać włosy często pod paznokciami znajduję takie lekko żółtawe kuleczki - jakby piasek. Teraz ostatnio pojawiają mi się takie ranki nie tylko na głowie. Nie gojące się plamki pojawiły mi się w okolicach ust. Jakbym sobie zdarł niechcący naskórek i na czole też miałem takie coś.
Jak myłem głowę to na rękach zostawało mi po kilkanaście włosów za każdym razem jak pomasowałem głowę. Byłem przestraszony, jak spłukiwałem głowę widać było spływające włosy w wodzie.
Teraz odkąd biorę fina, troche to się unormowało, choć objawy mam nadal te same i włosy wciąż wypadają, choć nie aż takimi ilościami.

Zastanawiam się, czy ustąpienie objawów jest od tego, że biorę fina - czy dlatego, że jakby złagodził mi się ten łojotok czy coś w tym stylu...

Miałem badania na TSH, jest wszystko w normie. Powtarzałem te badania.

Sama lekarz powiedziała, żebym brał fina przez rok i będziemy wiedzieć czy działa. Żebym niczego innego nie stosował, bo wtedy się nie dowiemy czy to na pewno działa...
Przyznam trochę po kieszeni boli 160zł miesięcznie.
W rodzinie mój wujek ołysiał. Nie kompletnie, ale ma od czoła do czubka głowy lysine z drobnym meszkiem.
Nikt więcej w rodzinie nie byl lysy. Od ojca strony babcia i dziadek osiwieli nawet w wieku po 80tce dopiero...

Daje mi ostro ten temat do myslenia - bo jak ktos teraz wczesniej pisał włosy zaczęły mi wypadać nagle. Objawy łojotoku sa dosc wyrazne. Te plamki/ranki niegojace sie przez pare dni jakby ewidentnie wskazuja na jakieś grzybki. A w ogóle, to zanim zaczęły mi tak wypadać pierwszą rzeczą jaką zauważyłem to to, że włosy straciły sztywność. Zaczęły się kłaść i były wiotkie bardzo... Teraz też jakby są cieńsze. Te które wypadają są na ogół cienkie, ale długie i z cebulką.

Co możecie mi doradzić?
Dodam, że jedna osoba u mnie w rodzinie (tej z którą mieszkam) zrobiła badania i ma w sobie helicobacter pylori. Ja tez niedlugo zrobie to badanie. Jesli to mam, to co wtedy?

Z czasem zacząłem się zastanawiać, że fina to jednak dość ciężkie działo. Na szczęście nie mam jakichś objawów nieporządanych, ale jednak trochę się boję to dłużej brać...

Dzięki za wszelkie uwagi.
pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 02, 2014 14:12 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL