Łojotokowe Zapalenie Skóry - Seborrheic dermatitis - Forum

Forum poświęcone Łojotokowemu Zapaleniu Skóry (ŁZS) - informacje (newsy, przyczyny, objawy), porady, leczenie.
Teraz jest N paź 21, 2018 20:56

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz paź 31, 2013 19:26 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Cz paź 31, 2013 18:53
Posty: 1
Witajcie, jestem nowa na forum :)
Zdecydowałam się w przypływie impulsu zarajestrować i założyć wątek, bowiem przezyw.am udrękę i bardzo prosze, by, o ile to możliwe, ktokolwiek, kto to tylko czyta, poswiecil swoją chwilke w miare możności i wiedzy (mozemy snuć nawet spekulacje, byleby ktoś zareagował).
W dzieciństwie odbyłam wiele kuracji antybiotykowych, co spowodowało, że łupiez na stałe zagościł na mojej głowie. Diagnozowano wobec zgłaszanych przeze mnie dolegliwości wielokrotnie ŁZS, stosowałam szampony, których nazw nie potrafie sobie przypomnieć. Prócz tego, zapisywano mi środki ze sterydami oraz antybiotyki. W wyniku rozlanych ognisk zapalnych, dochodziło do przerzedzania włosów, na szczęście ze dwa lata temu zaobserwowałam związek pomiędzy spożywaniem produktów pszennych oraz cukru (także słodkości) z nasileniem symptomów. Prawdopodobnie to nigdy nie było lub nie było czyste, samodzielne łojotokowe zapalenie skóry, a tzw. kandydoza. Niestety, objawy jedynie troszkę ustąpiły, ale włosy odzyły. Czy odrosły - nie mam zielonego pojęcia.
Jak to zwykle bywa przy chorobach skóry, od wielu lat cier.pię na zaburzenia emocjonalne, leczylam depresję i nasilone zaburzenia lekowe (tzw. nerwicę lękową i nerwicę natręctw), jednak są to tylko problemy współistniejące przy zaburzeniach osobowości..
Niestety, od stycznia spotkalo mnie na raz , miesiąc za miesiącem osiem nieszczesc. Nie jestem w stanie ich nawet nazwac. Po kazdym zalamywalam się na jakis czas, ale staralam podnosic. Było to o tyle trudne, ze od dwoch lat walcze o zycie, odkad okazalo sie, ze j.estem ciezko chora.. Po ostatniej, osmej nowinie upadlam, zostalam zlamana, przez cztery tygodnie nie mylam sie, nie przebieralam, nie wychodzilam z pokoju, plakalam, dostawalam szalu z bezsilnego bolu i zlosci, ze to mnie spotkalo. Nie czesalam się. Nie bylam w stanie. Ataki paniki byly tak silne, ze skulona siedzialam z kolanami pod broda, a w nocy padalam z przemeczenia.
Kiedy sie podnioslam, musialam przez szesc dni czesac wlosy, bowiem koltuny byly tak wielkie i zapetlone, ze wyciagałam dosłownie włosek po włosku. Napewno domyslacie się, co dzialo sie ze skorą głowy pod pancerzykiem termoizolacyjnym ze sfilcowanego włosia. Myslalam, ze dostane szalu od swedzenia - zmoczenie tego jednak oznaczaloby jedno - ogolic. Więc czesalam. Wypadla mi z powodu stanow zapalnych 1/3 (doslownie, mam te kłeby na podłodze i boje się ich ruszyc - 5 garści włosów lito skręconych w kołtuny) ich objetości. To, co czuje do siebie to złośc i wstręt.
Zaczytywałam się dzisiaj we wcierkach do włosów.

Moje pytanie dla tych, którzy dobrneli do końca i znajduja odrobinę litości dla mnie (a naprawde juz nie przypominam czlowieka, godnosc zostawilam daleko w miesiacach zorientowanych na walke o zycie, acha, bylabym zapomniala - nie przyjmowalam chemii), Czy istnieje realna szansa, że te włosy po takiej jednorazowej, ale czterotygodniowej traumie zapalenia odrosną?

Żaluje, ze nie bylam w stanie sie podniesc.
Prosze o pomoc..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz paź 31, 2013 19:26 


Góra
  
 
PostNapisane: Śr lis 06, 2013 08:47 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Cz mar 21, 2013 21:07
Posty: 11
Daj sobie przynajmniej pół roku żeby zauważyć jakąkolwiek zmiane z włosami.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lis 06, 2013 11:13 
Offline
administrator
administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2010 21:25
Posty: 838
Lokalizacja: KP / Pzn
Witaj,
rozumiem, że było i jest Ci ciężko ale musisz koniecznie zacząć walczyć o dobre samopoczucie ! Powoli, małymi krokami ale żeby systematycznie znów cieszyć się małymi rzeczami.
Jeśli chodzi o włosy - proces długotrwały i wymaga systematycznej pielęgnacji. Ale jest o co się starać więc żeby wspomóc włosy warto byłoby brać suplementy diety, myć włosy delikatnymi środkami, a skórę głowy smarować (tak, smarować) kremami do skóry atopowej / wrażliwej (najlepsze ma Bioderma według mnie). Od razu mówię że smarowanie skóry głowy do najprzyjemniejszych nie należy zwłaszcza jeśli ma się włosy dłuższe niż parę centymetrów. Ale wszystko jest do zrobienia :) Wystarczy trochę samozaparcia i systematyczności.
Trzymam kciuki za Ciebie.

_________________
Nie udzielam porad via prywatne wiadomości - pytania zadajemy na Forum.

Po pierwsze: Regulamin Forum.
Po drugie: FAQ Forum.
Po trzecie: Pytaj - to nie boli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 06, 2013 11:13 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL