Łojotokowe Zapalenie Skóry - Seborrheic dermatitis - Forum

Forum poświęcone Łojotokowemu Zapaleniu Skóry (ŁZS) - informacje (newsy, przyczyny, objawy), porady, leczenie.
Teraz jest Pn wrz 24, 2018 21:06

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr lut 05, 2014 13:31 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Śr lut 05, 2014 13:17
Posty: 3
Ja to chodze na silownie wiec moja dieta jest typowo białkowa :)
watróbka, banan, jajka, ryż, do tego dobre picie.
Stosował ktos z was może zabieg regeneris wrocław??
____________________________
skup samochodów wrocław

_________________
ciągnik siodłowy | ubezpieczenia wrocław


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lut 05, 2014 13:31 


Góra
  
 
PostNapisane: N lut 09, 2014 21:55 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Pt lut 07, 2014 10:25
Posty: 13
To i ja się podzielę.
Przede wszystkim - 0 mięsa. To czym są karmione dziś zwierzęta, to koszmar. Pasione hormonami, modyfikowaną soją. Do tego cena. Nie, nie...
Przerzuciłam się na soczewicę, soję, ciecierzycę, fasolę.
Dużo warzyw, surowe, gotowane, sałata, marchew, czosnek, papryka, cebula, pomidory, czasem smażone z małą ilością tłuszczu. Lekko solone lub wcale.
Ryż brązowy, makaron pełnoziarnisty, kasza jaglana, chleb ciemny (radzę sprawdzać skład, ja kupuję takie bez żadnych ulepszaczy i z duża ilością E, zawsze wegański).
Płatki owsiane, musli (niesłodzone) masło orzechowe zamiast zwykłego, ziarna słonecznika, wiórki kokosowe (jako rarytas), pasztety wegetariańskie, kiełbaski sojowe, tofu. Rzadziej twarogi czy żółty ser.
Jajka - od własnych kur, mleko pasteryzowane ze sklepu (nie UHT!), czasem jogurty, zwykle naturalne.
Jako wegetarianka dużo rzeczy przyrządzam sama typu kotlety z soczewicy, brązowego ryżu i szpinaku, falafele, gęste zupy, potrawki z warzyw.

Unikam wysoko przetworzonego jedzenia, słodyczy (to moja słabość!), chipsy raz na pół roku i tylko te solone. Zastępuję owocami, owocami suszonymi lub sokami 100%, gorzka czekolada też jest spoko. Hektolitry niesłodkiej herbaty, ziołowej, czerwonej, zielonej. Woda tylko niegazowana.
Glutaminiany, benzoesany i inne pochodne sodu - zdecydowanie nie.
No i alkohol - rzadko i w śladowych ilościach.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 10, 2014 20:02 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Pn lut 10, 2014 19:27
Posty: 28
Cóż, jako że jestem weteranem w walce z ŁZS toteż mam wyrobioną opinię na temat diet.
Otóż z mojego doświadczenia wynika, że dieta nie ma żadnego wpływu na tą chorobę, owszem na skórę tak, ale nie na ta chorobę. Obojętnie czy jadłem słodycze czy ich nie jadłem, czy piłem alkohol czy nie, czy jadłem same "zdrowe" rzeczy czy nie, czy jadłem dużo białka czy mało - choroba zachowywała się dokładnie tak samo. Nie mówię, że dieta jest zła, jeśli to ma być efektem placebo i poczujesz się lepiej to jak najbardziej przestrzegaj jej. Jednakże ja nie mam zamiaru już się bawić w diety, bo za dużo już ich w życiu miałem i za mało efektów z tego przyszło.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 11, 2014 20:09 
Offline
weteran
weteran

Dołączył(a): N lis 17, 2013 19:50
Posty: 284
Mogę się podpisać pod tym co napisał Angulo. Mam to samo. Dieta nie ma wpływu na moje ŁZS, a jeśli jakiś ma to bardzo mały. Dużo osób mówi, że po zjedzeniu np. słodyczy ich stan się diametralnie pogarsza u mnie na szczęście nie. Po alkoholu również nie. Bardzo się z tego cieszę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 12, 2014 17:28 
Offline
administrator
administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2010 21:25
Posty: 838
Lokalizacja: KP / Pzn
Kiedyś myślałam, że na stan skóry wpływa głównie to co jem. Niestety okazało się zupełnie inaczej, bo metodą prób i błędów nie potrafiłam wskazać co wpływa dobrze a co pogarsza stan skóry. Uważam, że głównym problemem są genetyczne predyspozycje do chorób takich jak trądzik czy ŁZS, problemy z hormonami lub receptorami dla hormonów (testosteron). Skóra jest wrażliwa, podatna na wpływy środowiska zewnętrznego (mam tu na myśli przede wszystkim pielęgnację). I niestety to długa droga aby wypracować sobie taki sposób pielęgnacji, który nie dość, że nie zaszkodzi to jeszcze pomoże w walce.

_________________
Nie udzielam porad via prywatne wiadomości - pytania zadajemy na Forum.

Po pierwsze: Regulamin Forum.
Po drugie: FAQ Forum.
Po trzecie: Pytaj - to nie boli.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 24, 2014 14:14 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Śr gru 18, 2013 18:16
Posty: 5
Witam, w odniesieniu do tego co napisał autor wątku - ja też (od jakiegoś czasu) staram się "odkwasić" organizm. Generalnie wszystkie obajwy mi się zgadzały, co do jednego - http://wylecz.to/pl/zdrowy-styl-zycia/d ... izmu.html# choć pewności że to zakwaszenie nie mam, lekarz mi nie potwierdził tego. Co do meridum, uważam, że sery czy wieprzowina nie służą chorym na łzs, zrezygnowałam więc z tych "rarytasów" bez żalu. Jest trochę lepiej, nie jestem już ciągle senna, na wiosnę planuję wprowadzić więcej aktywności (biegi, jazda na rowerze). Zobaczymy jednak co wyjdzie z planów. :/

A czy to wszystko pomaga czy nie... Nie chce polemizować, ale ruch + lżejsze jedzenie na pewno nie zaszkodzą.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 24, 2014 20:45 
Offline
weteran
weteran

Dołączył(a): N lis 17, 2013 19:50
Posty: 284
Pewnie, że tak pd czegoś trzeba zacząć :).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 25, 2014 12:22 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Pt lut 07, 2014 10:25
Posty: 13
Też kiedyś sądziłam, że dieta nie ma wpływu. Ale tu nie wystarczy odstawić cukry, tłuszcze, niezdrowe jedzenie i od razu widać efekty. Ja na swoje czekałam kilka miesięcy, około pół roku, a zmiana sposobu odżywiania była, moim zdaniem, dosyć drastyczna, miałam okres, że organizm musiał się przyzwyczaić. I sądziłam początkowo, że nic z tego, bo już wiele razy próbowałam. I chociaż nigdy nie będzie idealnie, jeżeli dieta chociaż w nieznaczny sposób pomaga mojej skórze (i nie tylko), to co mam do stracenia? Odżywiam się lepiej niż kiedykolwiek, nie mam przeziębień, grypy, itp. To moje ubezpieczenie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 25, 2014 16:41 
Offline
weteran
weteran

Dołączył(a): N lis 17, 2013 19:50
Posty: 284
Dieta ma wpływ na wygląd i kondycję skóry to jest prawda. Lecz jeśli ktoś bardzo lubi słodycze tak jak ja ;), to ciężko jest z tego zrezygnować całkowicie. Tak więc np. ja jem wszystko tylko w mniejszych ilościach tak jak jadłem gdy byłem zdrowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt kwi 01, 2014 14:58 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Pn mar 31, 2014 17:09
Posty: 6
Hej, pokrótce przedstawię co jem i z góry proszę Was o ewentualny komentarz dot. tego, co może być dla mnie szkodliwe w przypadku ŁZS.

CO JEM:

1. Śniadanie - jogurt naturalny z orzechami arachidowymi niesolonymi, rodzynkami i słonecznikiem + suszone banany.

2. Drugie śniadanie - najczęściej kanapki/bułka (ciemne pieczywo, razowe, orkiszowe - nigdy nie białe) z sałatą/rukolą, pomidorem, żółtym serem czy raz na jakiś czas szynką.

3. "Obiad" - makaron spaghetti z pszenicy durum z mięsem mielonym i sosem bolońskim (niestety często gotowym) lub po włosku z zielonym pesto, oliwą z oliwek, rukolą, słonecznikiem i serem żółtym.

Do tego wszystkiego oczywiście tylko woda niegazowana (zero soków czy innych rzeczy - oczywiscie oprócz jakieś rozsądnej ilości alkoholu w weekend) raz na jakiś czas jem owoce typu banan, jabłko, winogrona. Oprócz tego codziennie piję kawę (capuccino lub espresso) i sporadycznie zieloną herbatę. Nie ukrywam, że te napoje to jedyne sytuacje, kiedy spożywam cukier lub miód.

Jak widać moja dieta jest dosyć prosta i powtarzalna, nie ma w niej żadnych syfów z cukrami prostymi, syropami glukozo-fruktozowymi (poza gotowym sosem) lub innych niepożądanych składników. Oprócz tego, że powinienem czasem posiłki jem nieregularnie w nie równych odstępach czasu i nie jest ich często w ciągu dnia 5 lub 4 to nie jest chyba taka zła, lecz niestety mam ogromne problemy z ŁZS na całym ciele.

Jako, że w zasadzie w/w rzeczy są jedynymi, które spożywam, lista rzeczy jakich nie jem staje się oczywista i są to rzeczy już wcześniej tu wymieniane - słodycze (dwa razy w miesiącu się zdarzy), fast foody (raz na miesiąc) czy wszelkiego rodzaju przetworzone, tanie i naładowane syfem jedzenie typu jakieś słodkie bułeczki, chipsy czy coca-cola.

Co sądzicie? Czy coś z mojej diety wydaje Wam się szczególnie groźne?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 01, 2014 14:58 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL