Łojotokowe Zapalenie Skóry - Seborrheic dermatitis - Forum

Forum poświęcone Łojotokowemu Zapaleniu Skóry (ŁZS) - informacje (newsy, przyczyny, objawy), porady, leczenie.
Teraz jest So gru 14, 2019 13:33

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz wrz 22, 2011 14:53 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Cz wrz 22, 2011 14:40
Posty: 5
Lokalizacja: warszawa
Cześć , mam 25 lat . Generalnie od 3 lat obserwuje u siebie okresowe występowanie zaczerwienionej skóry wokol nosa . Byc moze to łzs. Może wypunktuje moje spostrzeżenia.

1. Generalnie zaczerwienienie pojawia sie zazwyczaj w okresach jesienno - ziomowych.
2. Poprzedzone jej obecnością łupiezu na głowie.
3. Łupież na głowie likwiduje w ciągu 4 myć nizoralem.
4. Dermatolog kiedys widiał to zaczerwienienie i powiedział by traktować to pianą z nizoralu.
5. Objawy chyba nasilaja sie po tym jak zacząłem stosowac pilingi i toniki do twarzy.
Więc teraz nie myje tym tych miejsc tylko samą woda.
6. Aha , skóra mnie nie piecze, czasem troche sie złuszczy , i jest strasznie ściągnieta jakby wysuszona.
7. Obecnie mam to zaczerwienienie ale na głowie tj włosach czysto zero łupieżu i łuszczenia.
8. Generalnie zaczerwienienie potrafi z dnia na dzięń sie pojawić i dokładnie z dnia na dzięń zniknąć.
9. Wyjątkowo negatywnie działa na pojawienie sie tych czerwonych przebarwień przesiadywanie dłuzsze przed ekranem komputera. Praktycznie jak w wakacja rzadziej byłem przed monitorem był spokój od maja poczawszy. Odkąd kilka godzin dziennie spedzam przed laptopem w bliskiej odleglosci skora bardziej jest sucha i czerwona.
10. Czy prócz nixoralu polecacie coś np brevoxyll ?bo też mam to w szafce.
11. Dla złagodzenia objawów stosuje rano i na noc krem jakiś matujaco nawilżający swojej siostry.

To tyle :) proszę o opinię i komentarze :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 22, 2011 14:53 


Góra
  
 
PostNapisane: Cz wrz 22, 2011 16:22 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): N lis 28, 2010 16:00
Posty: 20
Witaj,
Z tego co piszesz, przypomina to ŁZS. Jednak polecałbym Ci, abyś upewnił się u dobrego dermatologa. Z diagnozą oni zwykle nie mają problemu, gorzej z leczeniem. U mnie jakakolwiek kuracja kończyła się przeważnie niepowodzeniem i brakiem pomysłu na dalsze leczenie. Podam Ci, co mi najbardziej pomagało/pomaga w "leczeniu"^^
Krem nawilżający Cetaphil DailyAdvance Ultra Hydrating Lotion. Rano i wieczorem.
A na stan zapalny zwykły Metronidazol Jelfa Krem. Na głowę stosuję szampon Mediket Ictamo 2x w tygodniu, zaś w pozostałych dniach o neutralnym pH szampon physiogel.
PS. Dziś właśnie zamówiłem słynny Clarsebic, jednak nie wiem czy to coś pomoże. Mam nadzieję, że przyniesie więcej pożytku, niż szkody.. Jest on ponoć wycofywany, jednak nie wiadomo do końca dlaczego.

Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 22, 2011 18:28 
Offline
administrator
administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2010 21:25
Posty: 838
Lokalizacja: KP / Pzn
Hej !
Z Twojego opisu śmiało można wywnioskować, że to ŁZS. Ale by mieć pewność dobrze udać się po diagnozę do lekarza. Potwierdzam - jak w poście napisanym wyżej, ŁZS do zdiagnozowania nie jest trudne ale do wyleczenia praktycznie niemożliwe.
Toniki jeśli podrażniały to przemywaj płynem micelarnym. Pilingi skóra ŁZSowca średnio dobrze znosi gdyż wnoszą dodatkowe podrażnienie.
Przekop Forum, tam wiele razy pisaliśmy co nam pomaga :) Dodam, że do twarzy u mnie stałym bywalcem jest Alantan Plus w formie kremu na zmianę z odpowiednikiem w formie balsamu.
Btw, bardzo mnie ciekawi dlaczego Clarsebic został wycofany :) W sumie miał dużą skuteczność no ale coś spowodowało, że znikł z aptek (póki co).

_________________
Nie udzielam porad via prywatne wiadomości - pytania zadajemy na Forum.

Po pierwsze: Regulamin Forum.
Po drugie: FAQ Forum.
Po trzecie: Pytaj - to nie boli.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 22, 2011 18:37 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Cz wrz 22, 2011 14:40
Posty: 5
Lokalizacja: warszawa
ale to mam stosować też te kremy prewencyjnie jak nie mam zaczerwienienia ? czy tylko jak sie pojawi ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 22, 2011 20:41 
Offline
administrator
administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2010 21:25
Posty: 838
Lokalizacja: KP / Pzn
Przy ŁZS podstawą jest profilaktyka. A więc zapobiegawczo, regularnie zawsze należy stosować szampony, kremy, etc.

_________________
Nie udzielam porad via prywatne wiadomości - pytania zadajemy na Forum.

Po pierwsze: Regulamin Forum.
Po drugie: FAQ Forum.
Po trzecie: Pytaj - to nie boli.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 23, 2011 09:18 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Cz wrz 22, 2011 14:40
Posty: 5
Lokalizacja: warszawa
odpukać , dziś jest już prawie ok, lekko zaczerwienione ale nic sie nie złuszcza. Generalnie kremy kremami ale jak ktoś juz pisał problem tkwi wewnątrz. I to od środka poszukiwania rozwiazania trzeba zacząć. Odstawiam kawę której dużo pije, ostre rzeczy i słodycze. Zpbaczymy. Póki co nizoral załatwie sprawę, a przed wyjściem lekko kremem matującym i jest ok.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 23, 2011 12:37 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): N lis 28, 2010 16:00
Posty: 20
To prawda. Problem przeważnie tkwi wewnątrz. U mnie dla przykładu wszystko zaczęło się w okresie dojrzewania. Problem ze skórą głowy. (2 klasa gimnazjum) Na twarzy wykwity ŁZS pojawiły mi się w I liceum ( po białej szkole ^^) Obecnie mam 19 lat i cały czas to podleczam. Mam jednak wrażenie, że zamiast zanikać, to się rozprzestrzenia ^^ Co prawda nie jest to istna czerwień, jednak lekko czerwonawa skóra twarzy jest. Od początku miałem nadzieję, że jak minie burza hormonów, nawet i to ucichnie. Jednak nie zanosi się na to.
Jeśli chodzi o inne dolegliwości, to mam refluks, alergię, chroniczne zapalenie migdałków i lekki trądzik.
W rodzinie, ŁZS nikt nie miał . Teraz moje pytanie brzmi, czy wy macie może podobne schorzenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 23, 2011 16:44 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Cz wrz 22, 2011 14:40
Posty: 5
Lokalizacja: warszawa
No ja mam trądzik, tzn te grudki gdznie niegdzie , takie białe. Stanów zapalnych jako takich nie mam. Ale nie bawie sie w masci. BO wiem juz że jak dostane sie do dermatologa to tylko o tetracyklinę w tabletkach proszę bo nic innego nie daje rady. A po tych tabletkach róznica kolosalna.
Od dziecka ( prawdopodobnie jako dziecko roku czarnobyla) rózne choroby mnie sie imają - mam alergię na pyłki, drobnoustroje, siersci ....wpierw był tylko katar, a od kilku lat jak np dotknę zakurzonego dywanu ręką przez wiecej niz 5 sekund zaraz swędząca wysypka sie pojawia co w ciagu godziny znika a łagodze to okładem z zimnej wody lub w ogole nic nie robie bo w sumie nie jest to cos strasznego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 23, 2011 18:45 
Offline
administrator
administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2010 21:25
Posty: 838
Lokalizacja: KP / Pzn
Kubek napisał(a):
Od początku miałem nadzieję, że jak minie burza hormonów, nawet i to ucichnie. Jednak nie zanosi się na to.

Wiele osób myśli, że jeśli przeminie okres "dojrzewania" to sprawa się uspokoi. Niestety nic bardziej naiwnego. Brałam udział w badaniach klinicznych (ze względu na ŁZS oczywiście) i było tam sporo osób koło 40tki które miały ten sam problem co i my.
Nie jestem alergikiem, w rodzinie nigdy nikt nie chorował na ŁZS. Z chorób somatycznych dotyczy mnie elastopatia która na pewno związku z ŁZS nie ma :wink: oraz trądzik (obecnie - pojedyncze wypryski). Kiedyś leczony bo miał dosyć dokuczliwą postać. Trądzik po leczeniu miejscowym ustąpił ale pojawiło się ŁZS.
I to nas łączy - trądzik. A dlaczego ? Bo wiąże się z dysfunkcją gruczołów łojowych. A więc i zahacza to sprawę ŁZS. Łojotok to słowo kluczowe dla nas wszystkich. Z tym trzeba zacząć walczyć. Czyli od wewnątrz. Żaden preparat stosowany na skórę nie wyleczy z problemu.
Przez wiele lat sporo się nawypróbowywałam przy zwalczaniu od "wewnątrz". Z rozsądnych rzeczy zostało jeszcze leczenie izotretynoiną. Dlatego w niedługim czasie taką kurację rozpocznę. Nie jest ona znowu taka obojętna dla zdrowia ale w tym widzę dużą szansę na wyleczenie a nie tylko zaleczenie.

_________________
Nie udzielam porad via prywatne wiadomości - pytania zadajemy na Forum.

Po pierwsze: Regulamin Forum.
Po drugie: FAQ Forum.
Po trzecie: Pytaj - to nie boli.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 23, 2011 21:11 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): N lis 28, 2010 16:00
Posty: 20
Znajoma mojej mamy miała straszny trądzik. Ostatecznie nie mając tak naprawdę innego wyjścia zdecydowała się na izotek. Pozbyła się dosłownie wszystkiego. Nie minęło pół roku, wszystko wróciło, jak za dawnych czasów...
Oczywiście były też przypadki, że on pomagał. W to nie wątpię. Jednak nie wiem, czy warto przez taką mordęgę przechodzić.. A poza tym ktoś kiedyś fajnie określił :izotek + ŁZS=salamandra ognista :D

A poza tym, przecież nie wszyscy co mają ŁZS, mają trądzik..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt wrz 23, 2011 21:11 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL