Łojotokowe Zapalenie Skóry - Seborrheic dermatitis - Forum

Forum poświęcone Łojotokowemu Zapaleniu Skóry (ŁZS) - informacje (newsy, przyczyny, objawy), porady, leczenie.
Teraz jest So gru 14, 2019 13:02

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Czy to łzs?
PostNapisane: Pn lut 14, 2011 20:39 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Pn lut 14, 2011 18:37
Posty: 2
Witam. Krótko przedstawię moją historię. Zaczęło się 3 miesiące temu: mała, czerwona plamka z jednej strony nosa. Niby nic, ale kiedy nie znika, zaczyna niepokoić. Zaczęłam na własną rękę - diprogenta (wiem, będzie oburzenie, bo to steryd, ale ja wtedy nie wiedziałam, a akurat to miałam pod ręką). Po jednorazowym użyciu znikało na parę dni i ... pojawiało się od nowa. Na szczęście użyłam tego tylko parę razy, po czym wybrałam się do dermatologa. Diagnoza - łzs (muszę zaznaczyć, że moje objawy były trochę nietypowe: zero swędzenia, pieczenia i tylko to miejsce). Pani derm.nakrzyczała na mnie za używanie sterydu na twarz, po czym ...sama zaaplikowała mi jeden z nich, dostałam rozex, pimafucort i zincas do połykania. Efekty? Pozytywnych - brak. Zmiana trochę powiększyła się. Kolejna wizyta: zincas i protopic. Na jakieś 2 tygodnie poprawa (mniej czerwono), po czym stopniowo zaczęło się rozszerzać: druga strona nosa, pod nosem, obok ust. Zmiany są czerwone, wypukłe, czasami z białymi grudkami, w uśpieniu ledwie widać zarys zmiany. Zmieniłam derm.(diagnoza ta sama), który stwierdził, że trzeba to... wysuszyć. Trochę mnie to zaskoczyło, ale tonący brzytwy się chwyta, przez 3 dni próbowałam zineryt (środek do cery trądzikowej), do tego dostałam fluconazole (przeciwgrzybiczo), no i zincas. Tak źle jeszcze nigdy nie wyglądałam: mocno zaognione, wysuszone i jeszcze większe coś na twarzy. Wróciłam do protopicu, zażywam zincas i fluconazole. Po kilku smarowaniach jest lekka poprawa, ale nie wiem, co dalej. Tak naprawdę to nie jestem pewna, co do diagnozy - jak już pisałam moje objawy są trochę nietypowe, lekkie swędzenie to odczuwam czasami dopiero teraz po używaniu tych wszystkich środków, nie mam łuszczących się zmian, z głową ok, jak i z pozostałymi częściami. Miało być krótko, ale nie wyszło, sorki za epopeję, ale może ktoś ma jakiś pomysł?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lut 14, 2011 20:39 


Góra
  
 
PostNapisane: Wt lut 15, 2011 19:36 
Offline
administrator
administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N maja 16, 2010 14:27
Posty: 320
Lokalizacja: mazury
Wiesz ... każdy z nas jest inny i każdy inaczej przechodzi ŁZS. Ciebie nie swędzi, mnie również tylko czasami. Raz się łuszczy, raz nie. U mnie też zaczynało się od twarzy, dopiero później włosy. Skoro dwa razy różni dermatolodzy powiedzieli, że to ŁZS to pewnie tak jest, ale jak to mówią do 3 razy sztuka :) Więc nie zaszkodzi sprawdzić jeszcze raz to u innego dermatologa, tylko nic mu nie mów jakie były wcześniejsze diagnozy. Co do leczenia? Znowu rożni ludzie różnie reagują więc poczytaj nasze forum i znajdziesz na pewno coś dla siebie. W prazie pytań pisz, z przyjemnością pomożemy nowej koleżance :)

_________________
Po pierwsze: Regulamin Forum.
Po drugie: FAQ Forum.
Po trzecie: Pytaj - to nie boli.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 15, 2011 20:49 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Pn lut 14, 2011 18:37
Posty: 2
Dzięki. Od dłuższego czasu wczytuję się w forum, dziś zaopatrzyłam się w krem nizoral, alantan plus i szampon Dercos Vichy - mam zamiar użyć go profilaktycznie na włosy. Wszyscy podkreślają jak ważne jest wykonanie badań m.in. pod kątem drożdżycy, nie mam pojęcia jak się za to zabrać, od czego zacząć... Może ktoś mi to wyjaśni, z góry dziękuję i pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 15, 2011 21:17 
Offline
administrator
administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2010 21:25
Posty: 838
Lokalizacja: KP / Pzn
Najlepiej udać się do internisty.Nawet jeśli wyjdzie w teście, że masz przerost drożdżaków to niekoniecznie ułatwi czy zwiększy to pole działania w walce z tą chorobą. Większość osób chorujących na ŁZS (jak nie wszyscy) ma problem np. z Candidą. Wprowadzenie diety nie daje zadowalającej pewności na pozbycie się ŁZS, ale może okazać się konieczne żeby dietę stosować.
Jeżeli chodzi o jedną z wielu przyczyn pośrednio/bezpośrednio przyczyniających się do ŁZS, czyli Malassezia furfur (Pityrosporum ovale), to każdy ŁZSowiec ma jego przerost.
Wykonanie badań pomoże Ci ustalić z czym tak na prawdę masz doczynienia.

_________________
Nie udzielam porad via prywatne wiadomości - pytania zadajemy na Forum.

Po pierwsze: Regulamin Forum.
Po drugie: FAQ Forum.
Po trzecie: Pytaj - to nie boli.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 15, 2011 21:17 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL