Łojotokowe Zapalenie Skóry - Seborrheic dermatitis - Forum

Forum poświęcone Łojotokowemu Zapaleniu Skóry (ŁZS) - informacje (newsy, przyczyny, objawy), porady, leczenie.
Teraz jest Śr lis 20, 2019 11:55

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: So mar 05, 2016 13:27 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): So mar 05, 2016 13:11
Posty: 3
Witajcie :)
Ponad rok temu nagle mi się zaczęło. Miałam już od dłuższego czasu suchą skórę, i raz będąc akurat w gościach parę dni pozwoliłam sobie posmarować wieczorem twarz kremem gospodyni. Krem zwykły, na noc, dla osób po 50-tce czy coś takiego. Posmarowałam się, poszłam spać. Rano wstałam i oczom nie wierzyłam - wyglądałam jak burak! Cała twarz czerwona, piekąca. W podobnym czasie przypiekłam sobie twarz od rozgrzanego kotła (buchnęło mi w twarz), doprawiłam też spędzaniem czasu na dość silnym słońcu. I od tego czasu mam ciągle problem ze skórą na twarzy.

Ciągle pojawiają mi się czerwone, bardzo, baaaardzo swędzące plamy. Są to jakby mikro krosteczki (?) wokół których jest szeroka czerwona zaogniona plama. Wydaje mi się, że swędzi mnie też skóra, na której nie widać zaczerwienienia, tylko zmienioną fakturę, a mocno czerwona robi się dopiero od drapania. (Byłam raz ze skórą w akurat niezłym stanie u kosmetyczki, to po zabiegu złuszczania naskórka zrobiły mi się od tego pocierania mega czerwone plamy po obu stronach nosa i na czole, rozgrzane, które utrzymywały się do następnego dnia.) Zmiany pojawiają się generalnie przy nosie i na środku czoła i są kilka dni po czym jako tako znikają. Pojawiają się ponownie po kilku dniach, czasem po 1,2 albo 3 tygodniach. Po dłuższej przerwie moja skóra się regeneruje i wygląda całkiem normalnie, ładnie, choć ciągle jest jakby odwodniona. Oprócz tych głównych miejsc pojawiają się sporadyczne plamko-grudki w okolicach ust, głównie nad górną wargą, na granicy żuchwy, bardzo rzadko też jakaś pojedyncza na nosie blisko jego nasady.

Tu jest zdjęcie z rejonami, gdzie pojawiają się zmiany:
- czerwony - zawsze tam, głównie tam, że tak powiem epicentrum
- żółty - czasem, na nosie sporadycznie jakaś krosteczka, przy oczach nad nosem już większe zmiany, bardzo swędzące, czasem rozdrapywałam do krwi, najmocniej się łuszczące, jakbym suchą skórę zdrapywała
- niebieski - pojedyncze krosteczki, plamki, koło ust, na krawędzi żuchwy (nigdy nie mam wyżej na dalszej części policzków w kierunku uszu)

Obrazek

W czasie zaostrzenia i większego świądu pojawiają mi się też czasem malutkie krosteczki w okolicach uszu, głównie za nimi, swędzi mnie też trochę skóra głowy, czasem skóra na klatce piersiowe, karku, rękach, ale tam nic nie widać, tylko swędzi trochę w miejscach bliżej nieokreślonych. Nie mam nic na nogach. Te krosteczki są malutkie, próbowałam jedną na próbę z ciekawości wycisnąć, ale raczej się nie da, nic w nich nie ma - wycisnęłam odrobinę wody, ale nie wiem, czy z krostki, czy ze skóry... Na głowie raczej nie mam nic, przynajmniej osoba oglądająca nic nie wiedziała, może tylko pojedyncze drobinki łupieżu, ale bardzo pojedyncze.

W czasie wyskoczenia plamek stan skóry na twarzy w rejonie plamek bardzo się pogarsza, staje się jakby sucha, taka lekko łuszcząca. Jakby sucha skóra, chropowata, leciutko się złuszczała, prawie tego nie widać.

Często swędzą mnie oczy, mam nieraz chęć się podrapać po linii rzęs.

Zdjęcia:
1. Obrazek
2. Obrazek (czerwona kropka na środku policzka to efekt próby wyciskania)
3. Obrazek
4. Obrazek (uwaga duże, nie przestraszcie się ;))

Krostki zaczęły mi się też pojawiać w czasie, gdy zamieszkały ze mną koty. Miałam robione skórne testy na podstawowe alergeny, w tym sierść, ale nic nie wykazały.

W podobnym czasie zaczęłam ponownie po dłuższej przerwie brać hormony na lekką niedoczynność tarczycy - brałam przez pół roku, odstawiłam, ale nic się ze skórą nie zmieniło mimo upływu już niemal roku.

Jeden dermatolog powiedział, że to ŁZS, ale nie mam pewności. Smarowałam Protopikiem przez tydzień, potem kilka razy co dwa dni - zmiany na skórze zniknęły na 3 tygodnie, by pojawić się ponownie z przytupem parę dni temu - wydaje mi się, że mógł to być skutek zjedzenia przeze mnie kanapki z ostrym chili...

Co jeszcze? Nie toleruję laktozy, mam zdiagnozowane jelito wrażliwe, mam niedobór żelaza, mało płytek, na zmianę mam dużo energii (nooo rzadko) i zero sił, szybko się męczę, nieraz jednego dnia wbiegam na czwarte piętro, by następnego dostać zadyszki wiążąc buty. Mam niską odporność, łatwo się zarażam, mam przewlekłe zapalenie zatok, ciągle zmęczone, piekące oczy, do tego wspomnianą lekką niedoczynność tarczycy aktualnie nieleczoną (TSH ok. 4,2).

Czy według was to ŁZS? Co z tym zrobić? To swędzenie mnie wykańcza, do tego wyglądam jak jakaś trędowata, znacznie gorzej niż na zdjęciach :/


Ostatnio edytowano N mar 06, 2016 19:12 przez Jaaa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 05, 2016 13:27 


Góra
  
 
PostNapisane: So mar 05, 2016 22:00 
Offline
weteran
weteran

Dołączył(a): N lis 17, 2013 19:50
Posty: 284
Witaj, ciężko jednoznacznie stwierdzić czy masz łzs. Równie dobrze może to być jakaś alergia lub coś innego. Na te plamki to polecam ci alantan plus krem. Powinien pomóc to prosty i dość skuteczny krem. Zastanawiają mnie te swędzące oczy... Czy oprócz testów na sierść miałaś robione jeszcze jakieś?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N mar 06, 2016 00:42 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): So mar 05, 2016 13:11
Posty: 3
Powieki mnie swędzą czasami, parę razy nawet przemywałam rumiankiem, bo zapowiadało się na zapalenie spojówek. Wydaje mi się, że swędzą głównie wtedy gdy jest nasilenie tych plamek. Ogólnie mam ciągle zmęczone oczy i piekące, zespół suchego oka ponoć.

Nie miałam żadnych badań robionych, tylko testy skórne na najpopularniejsze alergeny - było ich tam jakoś niedużo, na sierść różnych zwierząt, jakieś pyłki, parę pokarmowych itp.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N mar 06, 2016 18:58 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): So mar 05, 2016 13:11
Posty: 3
Czy ŁZS nasila wam się po różnych produktach? Ja właśnie odkryłam, że plamki (jak na razie pamiętam 3 takie przypadki) wyskoczyły mi na twarzy ok. godzinę po zjedzeniu brokułów. Czy może to być od jakichś alergenów w warzywie, czy od czegoś, czym sż pryskane? A może to wszystko kwestia jelita, które nie radzi sobie z chemią dostarczaną z pożywieniem i to ono głównie jest przyczyną zmian na skórze? Ale dużo pytań :) Ale skoro 3 razy godzinę po zjedzeniu brokuła mnie wysypało, to coś jest na rzeczy... Tylko wydaje mi się, że nie po każdym brokule jakiego jadłam w ostatnim roku mnie wysypywało. Czy może być połączenie pomiędzy uszkodzeniem skóry (wybuch żaru w twarz, rumień po pożyczonym kremie, podpieczenie przez słońce), chemią w pokarmie i jelitami? Będę się upierać, że pierwszy raz jak się zrobiłam czerwona było to po kremie użytym na noc. Tylko co do tego mają brokuły???


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn mar 07, 2016 19:22 
Offline
bywalec
bywalec

Dołączył(a): Wt sty 26, 2016 12:47
Posty: 39
Moim zdaniem te zmiany nie są łojotokowym zapaleniem skóry. Brak tu charakterystycznego łuszczenia, po drugie zmiany zaczynają się zwykle w zakamarkach, choćby nosa.
Łupieżu też nie masz, a jest on ściśle powiązany z ŁZS.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 07, 2016 19:22 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL