Łojotokowe Zapalenie Skóry - Seborrheic dermatitis - Forum

Forum poświęcone Łojotokowemu Zapaleniu Skóry (ŁZS) - informacje (newsy, przyczyny, objawy), porady, leczenie.
Teraz jest Śr sie 15, 2018 20:18

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So lut 13, 2016 18:18 
Offline
pisarz
pisarz

Dołączył(a): N lis 15, 2015 12:07
Posty: 105
nie wiadomo juz co myslec o tym miodzie?! moze powodzenie zalezy od organizmu czy cos...z tego co czytalem u innych to poprawa nastepowala juz po 2 tygodniach a tu u ciebie michal zadnej poprawy...no chyba ze twoja cierpliwosc zostanie nagrodzona...ZYCZE CI TEGO....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 13, 2016 18:18 


Góra
  
 
PostNapisane: Pn lut 15, 2016 17:43 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Pn lut 15, 2016 16:41
Posty: 4
Czołem chłopaki i dziewczyny bo zapewne nie jedna tu zagląda :D Miałem pisać już wcześniej ale niestety coś nie tak było z moim Kontem ROBAK3 nie mogłem się zalogowąć więc wróciłem na innym :D jako ROBAK111 ale mniejsza o to :D a wiec mianowicie chodzi mi o tą cała kuracje Miodem zacząłem jakieś 14 dni temu
z tego co czytałem to uwierzyć nie mogłem ze miód może takie cuda zrobić z moją twarzą sam się przekonałem i szczerze mówiąc nie robiłem tego regularnie w ciągu tych 14 dniu zrobiłem na twarzy moze z 8 maseczek wieczorem i zdarzyło mi się zrobić tez i rano trzymając je po 3 godziny tak jak wspominał mi kolega michal1990
dzięki ci wielkie za to :) a wiec mija 15 dzień kuracji można powiedzieć :P i prawdę mówiąc jestem zadowolony z efektów przed kuracją zanim zamówiłem miód miałem zaczać ja od 1 Lutego nie wytrzymałem zacząłem wcześniej :D przed otrzymaniem Miodu smarowałem 5 dni moją twarz samym O LEJEM KOKOSOWYM i tak trzymałem ja przez 3 godziny gdy kładłem sie spac delikatnie Olej wklepywałem na ręcznik Papierowy tak by nie ubrudzić zbytnio poduszki :D Olej kokosowy z firmy KRUKAM.PL ale zmieniłem na Iną firme tego Oleju na firmę MAYA GOLD ma niesamowity zapach kokosu i lepiej się wchłania juz po samym zastosowaniu tego Oleju widziałem poprawę na mojej twarzy jest świetny naprawdę polecam a co do miodu to wielokwiatowy bo z tego co pamiętam kolega miał Lipowy po 3 maseczce faktycznie wyskoczyły mi koło nosa białe syfki nie było tego dużo no ale były i znikneły same moja twarz wygląda teraz znakomicie nie wstydze sie nigdzie wyjść gdzie przez 4 lata siedziałem non stop w domu przed monitorem nigdzie nie wychodząc teraz nie mam z tym problem by wyjść gdzie kolwiek :D kiedys miałem straszne czerwone plamy w okolicy nosa brwiach wąsa i brodzie teraz mogę się normalnie golić i stosować wody po goleniu :D kiedys po goleniu to nawet wyjsc z pokoju nie chciałem by pokazywać się na oczy rodzicom a teraz normlanie doczekać lata się nie mogę kiedy spokojnie wyjdę na ławkę posiedzieć ze znajomymi :D problem tez miałem taki gdy była zmiana pogody podał deszcz nasilało mi sie to strasznie plamy były paskudnie czerwone wrrr wstydziłem się sam siebie teraz tak jak pisałem nie ma mi wstyd wyjść gdzie kolwiek przez to chorubsko i nie nasila mis sie to przy zmianie pogody jest super skóra wygładzona równa lekko zaróżowiona normalnie napatrzeć się nie mogę w lusterku gdzie zawsze unikałem lustra albo stojąc przed nim i mówiąc jaki ja mam ryj jak wyjść gdzie kolwiek teraz chętnie do nie go zaglądam :D z usmiechem na pysku a co do tych krost białych znikły mi po 4 dniach a i nie wcierałem miodu rano przez 3 minuty zdarzyło mi się 2 razy tak wetrzeć ale nie robię tego do tej pory mija juz 2 dni jak nic z buzka nie robiłem mam zamiar nałożyć dziś maseczkę sobie na twarz i stosować go jeszcze jakis czas :D ale mówię wam rewelacja polecam Miód naturalny nawet moja mamuśka powiedziała mi ze mam ładna buzkę bez zadnych zmian tylko lekko zaróżowioną ale mi to nie przeszkadza bo wyglądam Bosko hehe zakochałem się sam w sobie haha muszę powiedzieć też ze miałem problem z wcieraniem tego miodu na skórę głowy wtarłem go 3 razy i dałem sobie spokój ale mam inny specyfik który mi bardzo pomógł już po 4 dniach różnica kolosalna na czole miałem strasznie czerwona plamę koło włosów starałem się zawsze maskować to włosami po tym smarowaniu wszystko zeszło cała ta plama i łupież teraz nawet nie wstydziłbym się iść do fryzjera i mam zamiar się wybrać w najbliższym dniu :) chłopaki smarujcie smarujcie jeszcze raz się smarujcie a skutki poprawy będą ja jestem zadowolony z tego wszystkiego a teraz wam napisze co Biorę do tego Miodu jeszcze i co to był za płyn a i jeszcze jedno starałem sie jeść ten miód dzienna dawka to jak dobrze pamiętam były to 4 łyżki stołowe ale odstawiłem bo po 5 dniach zauważyłem ze wyskoczyły mi na brzuchu jakies czerwone chrostki i przestałem go spożywać moze za duzo jak na pierwszy raz nie wiem nie znam się może w jakimś stopniu jestem uczulony na nie go nie wżne nie bede już wam głowy zawracał bo juz sam sie chyba w tym wszystkim pogubiłem co pisze hehea teraz co i jak :)

A wiec na skórę głowy zamiast tego miodu Używałem płyn do głowy rano i wieczorem PROPIOSALIC 30ml jakies Ruskie cudo cena jakies 16zł po tym skóra głowy u mnie wyglada na zdrową stosowałem go przez tydzień gdzie zaleca się stosować go przez 2 tygodnie POLECAM JEST ZAJEBISTY działą u mnie nie wiem jak u was :)

do tego stosuje regularnie CALCIUM PANTOTHENICUM JELFA ceny niestety nie pamiętam ale nie drogo parę zloty 2x dziennie
Nstępnie VITAMINUM B6 3xdziennie cena 4złi VITAMINUM PP omega pharma 200mg również 3 x dziennie ceny nie pamiętam
i tak to u mnie wyglada i jestem zadowolony tak jak pisałem z moich efektów nie ma mi wstyd wyjść i spojrzeć w lustro :D i innym prosto w twarz POZDRAWIAM wytrwania życzę nie poddawać się !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 15, 2016 17:47 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Pn lut 15, 2016 16:41
Posty: 4
a teraz wybaczcie idę się smarować słodkim MIodem Pozdro jeszcze raz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 15, 2016 18:36 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Pn sty 18, 2016 10:02
Posty: 14
Cieszę się ze tak Ci pomaga.

U mnie ostatnie dni kuracji a zbyt dużej poprawy nie widze, zastanawiam się w ogóle czy kontynuować leczenie i dokończyć kuracje.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 17, 2016 17:41 
Offline
pisarz
pisarz

Dołączył(a): N lis 15, 2015 12:07
Posty: 105
ROBAK111 rozcienczales miod woda przed nalozeniem na twarz?....Wnioskuje z tego co napisales ze nie kazdemu ta terapia pomaga...Ty nie przykladales sie zbytnio do regularnego stosowania miodu jak inni a pomoglo ci w 100%....GRATULUJE ZE POZBYLES SIE TEGO DZIADOSTWA!!! A powiedz jeszcze czy miales podczas smarowania pogorszenie stanu skory twarzy?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz lut 18, 2016 13:51 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Cz lut 18, 2016 13:19
Posty: 3
cześć opowiem wam moje doświadczenie z miodem:
podszedłem do tego na zasadzie - "warto spróbować". mam problem z lzs na twarzy, plecach i klatce piersiowej - oczywiście priorytetem jest twarz i tam stosowałem kurację. Stosowałem ją w następujący sposób - miód mieszałem z solą kuchenną i dolewałem niewielką ilość wody, by ułatwić aplikację ( jeśli miód się zbrylił wystarczy go lekko podgrzać ). ja aplikuje miód strzykawką - od razu na skórę niezależnie jak długie są włosy.
na początku odczuwałem ulgę na skórze, czasem pojawiało się pieczenie, ale nie występowało pogorszenie, jak było to napisane w opisie terapii, generalnie skóra przestała się łuszczyć i było git. Problem zaczął się gdy nałożyłem olej kokosowy na noc, po około tygodniu stosowania terapii. Już w nocy czułem, ze skóra zaczyna piec, rano totalny szok miałem nie tylko olbrzymie zaczerwienienie, ale wrażenie, ze mam wypalony naskórek ( prawie widoczny ubytek w naskórku ) - od razu przerwałem terapię stosując steryd. W późniejszym czasie wracałem do terapii w weekendy gdy wracałem do domu ( brak możliwości nakładania miodu na stancji którą wynajmuję ). zdarzało się, że po nałożeniu wieczorem miodu spałem w nim całą noc na ręczniku i starej poduszce ( uczucie straszne, policzki kleją się do poduszki, każde przekręcenie głowy jest odczuwalne - ale da się przeżyć ) oczywiście żadnego oleju kokosowego !! Dodam, że stosowałem dietę - wszystko gotowane ( nic smażonego ), żadnych cukrów - coli, pizzy, alkoholu by zadbać o jelita. Wniosek końcowy - kuracja trwala ok dwa tygodnie z odstępem tygodnia w środku( zaleczenie efektu oleju kokosowego), zaobserwowałem znaczną poprawę ogólną skóry - miałem nawroty, ale znacznie rzadziej niż przed kuracją i lżejsze. Doszło do faktu, że pozwoliłem sobie na zapuszczenie brody na 2 miesiące ( wcześniej po ok tygodniu noszenia zarostu pojawiało się na niej coś w rodzaju łupieżu - skóra odchodziła płatami z policzków ) - problem praktycznie znikł. taki stan utrzymywał się u mnie przez ok 4 miesiące do momentu aż zacząłem brać antybiotyki - generalnie za młodu nadużywałem antybiotyków i poczytałem, że zaburzają prace układu odpornościowego i dlatego organizm nie radzi sobie z grzybami na skórze. U mnie problem antybiotyków potwierdza, że problem zaostrza się po ich zastosowaniu, niestety wpadłem w trochę błędne koło, bo mam olbrzymie problemy z anginami i tylko antybiotyki mi pomagają. Obecnie znów mam problemy ze skórą ( ok rok czasu od zakończenia kuracji - niepełnej ), nie trzymam już diety, ale będę znów próbował walczyć z LZS tym sposobem bo w mojej opinii efekty są i to długotrwałe - nawet jeśli stosujemy miód nieregularnie jako dodatek do leczenia - każdy cos tam stosuje. właśnie nabyłem nowy słoik miodu i weekend zaczynam :) życzę wam wytrwałości w walce z chorobą!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 24, 2016 16:07 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Pn lut 15, 2016 16:41
Posty: 4
Siema Do MAriusza czy wyleczyłem w 100% to raczej nie przez te załamanie pogody u mnie już prawie 2 tygodnie pada jest ponuro skora zaczęła mnie swędzić i ma delikatna plamę na brodzie ale nie ma źle idzie przeżyć być może to tez jest spowodowane ze przez 3 dni się nie goliłem i zaczął mnie zarost swędzić i zaczołem sie drapać gdzie nie powinienem tego robić wiec może dlatego ale jest ok w okolicach nosa lekkie zaczerwienienie praktycznie nie widoczne nie tak jak kiedyś czerwone plamy koło nosa czy wąsa ze był mi wstyd gdzie kolwiek wyjść jest super ale chciałbym mieć równy koloryt skóry tak bym mógł się wybrać na słonce by sie poopalać czy tez solarium ale jak narazie nie robię sobie żadnej nadziei wiec z opalania lipa "D jest jak jest jest super nie che tego popsuć przez jakieś sztuczne słonce być moze też przez to się tego nabawiłem kiedyś często na nie chodziłem ale nie wiem czy to przez to smaruj smaruj a moze i tobie w jakims procencie pomoże ja jestem naprawdę z tego MIodu zadowolony i cisze się ze znalazłem to forum tak nadal bym siedział w domu i kisił ogóra hehe POZDRAWIAM i życze powodzenia odezwe sie za jakis czas czy cos mis ie pogorszyło czy tez nie


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 24, 2016 16:15 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Pn lut 15, 2016 16:41
Posty: 4
Do MICHAŁA1990 z tego co pamiętam używasz MIodu Lipowego może faktycznie lipa ten miód może powinieneś zmienić go na wielokwiatowy moze jest w tym miodzie akurat jakis odpowiednik kwiatu który pomaga na koloryt skóry czy też ŁZS nie wiem może się mylę ja tam zadowolony jestem :) a zapomniałem dopisać czy miałem pogorszenie nie zbytnio pogorszenia nie miałem przy smarowaniu oczywiście było zaczerwienienie ale to normalne po dwóch dniach wyskoczyły mi 3 krostki białe ale znikły po 3 dniach plus minus a teraz jest super POLECAM MIÓD WIELOKWIATOWY taki jaki sam stosuje :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz kwi 07, 2016 11:33 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Cz kwi 07, 2016 10:33
Posty: 3
Witajcie. własnie przeczytałam 16 stron tego wątku po raz 10ty chyba, a zdecydowalam sie ostatecznie zarejestrowac i napisac bo wlasnie 8 dzien siedzę z miodem na głowie. Strona pokonalemlzs nie otwiera sie juz od jakiegos czasu, wiec zagladam tutaj. Po kolei, chciałabym najpierw ustalić - to chyba najlepsze słowo - czy zmagam się z tym co i wy.
Łupież towarzyszył mi od dziecka, im więcej było stresów tym więcej się łuszczyło. Z biegiem lat zaczynało to obejmować nowe okolice. Zaczeło się od łupieżu z tyłu głowy, później doszły boki, czubek, następnie grzwyka, później twarz (fałdy nosowe), a w ostatnich latach/miesiącach granica skóry głowy po bokach i na czole. Teraz nasilają się uszy, najpierw jedno, a teraz juz dwa, a także brwi i czerwone okrągłe plamy na czole, najpierw była jedna, teraz są 3. Ogólnie jest coraz gorzej. Chciałam podać dokładny opis, aby móc zweryfikować to z waszym - być może któs się pokusi napisać jak było u was?

Namęczyłam się z tym strasznie, a wszystko co najgorsze trafiło mnie w latach słodkiej młodości i kosztowało wiele zdrowia psychicznego. teaz stanęłam na nogi żyję jakoś z tym paskudztwem. No ok, minęło parę lat, ale nie jestem stara ;)

Początkowo leczyłam się na łuszczyce, odwiedziłam kilkunastu dermatologów, jedni twierdzili, że łuszczyca, inni, że łzs. Przechodziłam setki kuracji, drogich, tanich, sterydowych niestety też, po tych ostatnich bylo najgorzej. Przypadkiem odkryłam COCOIS, który na kilka miesiecy mnie wyleczyl i odżyłam jak nigdy, a później pomagał na coraz krótsze okresy czasu, w dodatku śmierdzi i trudno go teraz dostać. Inne leki typowo na luszczyce powodowaly u mnie nasilenie, inne na łzs pomagały, albo na odwrót ale nigdy nie było tak, że coś pomagało w 100% i na długi czas. W koncu jedna pani dermatolog powiedziala, ze leki i na luszczyc i lzs to ona przepisuje zamiennie bo sa problemy z postawieniem dobrej diagnozy, a wazne zeby zadzialalo...............

Aha, i najważniejsza dla mnie sprawa jako dla kobiety. Straciłam moje piękne, lsniące i długie włosy z biegiem lat. Teraz obcinam, najdłuższe bywają do ramion, a przynajmniej to, co z nich zostało, są cienkie, matowe, jest ich mało, nadal wypadają. Cóż, ale jak pisałam choroba się rozwija na przestrzeni czasu. Najgorszy okres wypadania zaczyna się latem, na zimę odrastają małe kępki gdy odsłonię skórę głowy na bokach. Ale nie ma się czym podniecać - odrasta akurat tyle, że nie wyłysiałam, to nie są jakieś spektakularne pukle. Z grubego warkocza mam cienką kitkę. Ile było ryku z tego powodu...

Miód.

Miód zaczęłam stosować kiedy było naprawdę źle - czyli ten ostatni najgorszy etap, który opisałam wyzej, szczegolnie gdy to cholerstwo wyszlo mi na twarz i nawet brwi mi sie przerzedziły. Dziś jest 8 dzień. Pracuję w domu, mam na to okazję i czas. Miód prawdziwy, olej kokosowy tez wydaje się najlepszy z najlepszych, nierafinowany, pachnie kokosem, poprzedni taki nie był. No i jazda. Te plamy strupiaste na czole są, brwi nadal sie luszcza i pojawily sie na nich mikrokrostki - ale wy cos o tym wspominaliscie. Moja cera pozostawia wiele do zyczenia, ale najgorzej jest z glowa poniewaz po tylu latach wyrobil mi sie nawyk zdrapywania. Trudno się tego pozbyc.

Zdążyłam zauważyć, że stan z fatalnego przeszedł w dramatyczny. Istotne jest to, że u mnie cokolwiek to jest, zawsze było bardzo agresywne tzn. że jak dostałam szampon, którym miałam umyć 3 razy aby wszystko zeszło i wniknąć mogły głebiej inne leki, to cokolwiek się ruszyło po ok. 10 dniach czyli z czasem łzs stał się bardzo uporczywy. Nie będę tu wymieniać litanii leków i kuracji przez które przeszłam, a które dały nic, ale jest jedna ważna sprawa.

Szampon i mycie głowy.

Nie wiem jak to określić, bo u mnie to rzecz kluczowa! Otóż mycie głowy w ogóle jest dla mnie zabójcze! Niszczy wszelkie efekty, a myć muszę codziennie, bo włosy mam cienkie i na drugi dzień są niemiłosierne strąki. Przerobiłam wszelkie szampony lecznicze i te firmowe drogie - NIC. Od kilku lat myje głowę szamponem ze skrzypu RADICAL z Framony. Po tym nawroty są, oczywiście, że są, ale po innych szamponach po kilku godzinach od mycia, tudziez na drugi dzien, miałam na skórze kilka nowych ognisk, a te stare pokryte tak grubą łuską i tak sedzące, że oszaleć można było, wiec radical jest wzglednie do zniesienia. Problem polega na tym, że każde mycie powoduje kolejne wysuszenie i łuszczenie, mniejsze większe, ale jest. Jak jest z tym u was? Słyszalam ze warto myc, ze rzadko, ze skora sie przyzwyczai, bo myjac niszczymy naturalne srodowisko, probowalam. NIC. Nie wiem, moze sprobuje myc mąką żytnią, podobno to hit.

DIETA i leki przeciwgrzybicze.

Cera mi się wyrównala, choc łzs nie zniknęło gdy przez 1,5 roku nie jadlam miesa. Slodycze czy tluszcze, trudno powiedziec, i tak sie luszcze czy jem czy nie jem. Leki przeciwgrzybycze przyjmowalam niezaleznie łza, a z racji innych schorzen. Nie zauwazylam jakiejś fascynującej poprawy. Teraz czekam na miód.

PSYCHE.

Mówi się, że jesli ktos jest zalamany chorobą to zaden lek im nie pomoze. Kiedys jak jeszcze sadzilam, ze mam luszczyce, w klinice on-clinic w Gdyni dostalam kuracje na to wlasnie - ale bylam w rozsypce takiej, ze hej wiec zero efektu, mojej kolezance z luszczyca pomoglo natychmiast. Natomiast u niej jest tak, ze jak cos jej pomoze to nawrot jest kilkakrotnie silniejszy niz wczesniej, zatem ona rzuciła to wszystko w cholere. Sama po sobie zauwazyłam, że jesli coś mnie dręczy, a nie daj boże się rozryczę z jakiegoś powodu, na drugi dzień mam taki rzut choroby, że szkoda gadać. Tak jest zawsze w moim przypadku. Teraz i tak stanęłam na nogi, po prostu dojrzałam do pewnych rzeczy. Kiedyś wiecznie przeglądalam sie lusterku czy czegos gdzies nie widac, bo mam ciemne wlosy i od razu rzuca sie w oczy. Teraz to mam to serdecznie... Rowniez to, ze ktos sobie pod nosem pomysli, ze jakie to obrzydliwe, czemu ona nic z tym nie zrobila przed wyjsciem z domu, czemu o siebie nie dba. Mam nadzieje, ze i wy macie ten etap za soba, bo na pewno kazdy wglebi serca wie, ze jest arcyfajnym czlowiekiem i łzs świadczy tak bardzo o niczym jesli chodzi o ludzką osobowość :)

Podsumowując, ja jestem na etapie szukania jakiegos naturalnego leku cudu, ktory mnie po prostu wyleczy, bo na pewno nie bede przechodzic 26725 kuracji, ktora bedzie ode mnie wymagac i nakladow finansowych i czasu, ktore moge spedzic na jakiejś wieży eiffla, jedzac jakies pycha ciacho na miescie czy opalajac sie nad morzem miedzy setką ludzi. Takze moi drodzy, albo ten miód zadziała albo nie. fajnie aby zadziałał, jasne, ale jak nie, to dalej będę sie drapać.
Idę zmywać maskę na dziś i polożyć olej kokosowy. Jutro dzień 9. Obecnie zelżało na brwiach i w uszach oraz wokół uszu. Głowa nadal w skorupie.

Odezwijcie się, mam nadzieję, że ten wątek nie umarł.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So kwi 09, 2016 21:32 
Offline
pisarz
pisarz

Dołączył(a): N lis 15, 2015 12:07
Posty: 105
Witam GOLDEN1, ŁZS przynajmniej u mnie objawia sie ''uaktywnieniem'' podczas stersu,w goracych pomieszczeniach,po alkoholu...Jesli chodzi o wlosy to mialem bardzo duzy lupiez ale poradzilem sobie z nim stosujac HEAD&SHOULDERS,myje nim glowe codziennie i mam spokoj.Jesli chodzi o twarz to pojawiaja mi sie czerwone ogniska na czole miedzy brwiami,luszczenie w brwiach,luszczenie na brodzie i w wasach,zmiany miedzy lopatkami....Kilka lat stosowalem PROTOPIC pozniej ELIDEL...szalu nie bylo ale w miare hamowaly to cholerstwo....od kilku tygodni stosuje ZOXIDERM (jest to emulsja na ŁZS ktora mozna stosowac do mycia wlosow i na twarz,trzeba przestrzegac czasu nakladania na twarz bo moze podraznic)...Stosujac ZOXIDERM wszystkie zmiany na PLECACH,WASACH,BRODZIE W BRWIACH ZNIKNELY!!!! co denerwuje najbardziej,nie moge sie pozbyc zaczerwienien na policzkach i czole,nie wiem moze potrzeba czasu....Mam tez problem z bardzo sucha skora,podejrzewam ze jest wyniszczona tymi specyfikami na ŁZS,wyczytalem ze bardzo dobrze nawilza wlasnie OLEJ KOKOSOWY NIERAFINOWANY!!! I JEST TO PRAWDA,nakladam go 2x dziennie od kilku dni i jest widoczna poprawa,ale zeby nie bylo tak slodko to pojawily mi sie krostki...z tego co wyczytalem w opiniach innych ludzi co tez stosowali OLEJ KOKOSOWY moze wlasnie wystapic wysyp krostek,ktore powinny same zniknac no ale zobaczymy...Ogolnie to zlotego leku na ŁZS nie ma,co jednemu pomaga,drugiemu szkodzi jeszcze bardziej... ;/ WYCZYTALEM TEZ Z FORUM ZE SEBCLAIR KREM JEST BARDZO SKUTECZNY ALE JESZCZE GO NIE STOSOWALEM WIEC NIC WIECEJ O NIM NIE WIEM,ALE JAK NADAL BEDE MIAL ZMIANY NA POLICZKACH MIMO STOSOWANIA ZOXIDERMU TO WYPROBUJE TEN SEBCLAIR KREM...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So kwi 09, 2016 21:32 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL