Łojotokowe Zapalenie Skóry - Seborrheic dermatitis - Forum

Forum poświęcone Łojotokowemu Zapaleniu Skóry (ŁZS) - informacje (newsy, przyczyny, objawy), porady, leczenie.
Teraz jest Pt lis 15, 2019 10:04

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt lut 07, 2014 11:58 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Pt lut 07, 2014 10:25
Posty: 13
Witam!

Walka z różnymi chorobami skóry zaczęła się dosyć wcześnie. Pierwszy trądzik w wieku 12-13 lat, nadmierne owłosienie ciała (hirsutyzm - 32/50 punktów. Przeciętna kobieta ma ok. 10-15 punktów) i nieustanna walka z jednym i drugim. ŁZS przyplątało się w wieku ok. 14-15 lat, zaczęło się od głowy. Myślałam, że to jakiś paskudny łupież, stosowałam różne szampony i o dziwo trafiłam Clear - do włosów przetłuszczających się. Szybko uporał się z problemem, dzisiaj stosuję go sporadycznie, gdy mam nawroty.
Trądzik dalej szalał na moim ciele (cała twarz, plecy, dekolt, czerwone stany zapalne, blizny) - w wieku 16 lat trafiłam do 3 czy 4 dermatologa. Razem z trądzikiem pojawiało się, od czasu do czasu, ŁZS. Intensywne, "hardcorowe" (nie każdy daje radę psychicznie, bo leczenie polegało na bardzo intensywnym złuszczaniu naskórka, skóra schodziła mi płatami, była wiecznie podrażniona, zaczerwieniona na twarzy, plecach, dekolcie) leczenie trądziku uporało się z jednym i drugim problemem.
Hirsutyzm to też nie lada wyzwanie w świecie idealnie gładkich kobiet. Zmagałam się z zapaleniem mieszków włosowych, wrastającymi włosami. Na chwilę obecną tutaj też wygrałam.

Dzisiaj mam prawie 21 lat, mały nawrót ŁZS, z którym sobie powinnam poradzić :roll: Problemy często odbierały mi pewność siebie, bo wiadomo, że choroby skórne są wyraźnie widoczne i mogą odstraszać. Wyśmiewano się ze mnie, wytykano palcami, przezywano.
Ale ja nadal robiłam, to co kochałam. Grałam w szkole muzycznej, w orkiestrze, dobrze się uczyłam.
Obecnie jestem na drugim roku studiów (akustyka), przeszłam na wręcz skrajny wegetarianizm (tylko jajka, bo mam z chowu ekologicznego i mleko pozostało) i zdrowe odżywianie (osobiście uważam, że bardzo pomaga przy problemach skórnych), unikam przetworzonego jedzenia i dużej ilości cukrów prostych. Żaden z moich partnerów nie uciekł z łóżka :twisted:

I chociaż nadal daleko mi od ideału, a problemy czasem nawracają (ostatnio o dziwo mam względny spokój i tylko stabilizacja hormonów nadal trwa), mam się całkiem dobrze. Funkcjonuję normalnie wśród ludzi, gram w zespole, nie uciekam, nie chowam się. Dzięki problemom doceniłam to, co mam i żyję pełnią życia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 07, 2014 11:58 


Góra
  
 
PostNapisane: Pt lut 07, 2014 13:28 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Pn sty 27, 2014 14:13
Posty: 4
Tak jak piszesz.."doceniłam to co mam i żyję pełnią życia"..coś w tym jest. Ja nigdy nie miałam tak naprawdę problemów z cerą..raz na jakis czas 2-3 pryszcze, a tak to spokój. Ale ciągle marudziłam, ciągle coś mi we mnie nie pasowalo. Przyturlało się to cholerne łzs i zrozumiałam jaką byłam szczęściarą nie musząc przesadnie pielęgnować twarzy i mogąc spotkać się ze znajomymi czy po prostu wyjść do sklepu i nie myśleć o tym, że mój rozmówca skupia się właśnie na moich spuchniętych warach albo białych skorkach sterczących z czerwonych plam..

Poza zmianą diety jak sobie poradziłaś z łzs? Napisz coś więcej :)

Pozdrawiam:)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 07, 2014 14:00 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Pt lut 07, 2014 10:25
Posty: 13
U mnie dieta wpłynęła raczej na zanik trądziku - chociaż przy problemach hormonalnych, to ciężko stwierdzić (mogły mi się hormony poprawić albo zwyczajnie kończę okres dorastania :P). I znikome ilości alkoholu. Ciągle przyjmuję leki i nie powinnam go pić wcale. Czasem zdarza mi się wypić piwko, czasem trochę wina. Wódka bardzo rzadko, średnio 1-2 razy do roku. Jedzenie doprawiam na ostro i tutaj nie widzę różnicy. Dużo witaminy A (marchewki, marchewki, marchewki!), orzechów, ziaren, zielonych warzyw, soczewicy.

Z łzs poradziłam sobie szamponem Clear i intensywnym nawilżaniem łuszczących się miejsc (nawet w uszach), ostatnio używam tłustego kremu z olejkiem z awokado (Ziaja), dzisiaj kupiłam Tormentiol. Pomagają też kuracje ciekłym azotem (ale to u dermatologa) i lampa Bioptron (jeżeli dobrze pamiętam, jest piekielnie droga, ok. 2000 zł).
Niefortunnie jakiś czas temu nabyłam krem BB do cery tłustej - jak się okazało z alkoholem, co zdecydowanie pogarsza sprawę. Średnio raz na pół roku problem wraca, staram się go zdusić w zalążku. Dermatolodzy mnie strasznie denerwują, więc robię to sama. Jeżeli jednak to, co mi teraz wyskoczyło sobie nie pójdzie, to nawet jakiegoś odwiedzę.
No i oczywiście unikanie stresu. Teraz mam sesję, więc pewnie dlatego problemy się zaostrzyły. Na co dzień ćwiczę jogę, różne techniki relaksacji, pranayama, a nerwusem byłam kiedyś strasznym, dzisiaj jest lepiej ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 09, 2014 10:02 
Offline
weteran
weteran

Dołączył(a): N lis 17, 2013 19:50
Posty: 284
Twoje ostatnie zdanie...Pięknie to napisałaś:). I cóż można dodać taka jest prawda. Dopiero jak zacznie się z nami coś dziać właśnie jakaś choroba czy coś to w tedy doceniamy nasze zdrowie, i to jak byliśmy szczęśliwy gdy nie byliśmy chorzy..Tylko niestety w tedy tego nie docenialiśmy.
Zdrowia:).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 09, 2014 17:47 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Pt lut 07, 2014 10:25
Posty: 13
Tak naprawdę nie pamiętam za bardzo czasów, kiedy byłam zdrowa. Miałam raptem 10-12 lat, dzieciak, nie myślałam o tym. Teraz mam jedynie okresy, że jest lepiej lub gorzej. Gdzieś tam przewinął się okres, gdzie było naprawdę fatalnie, nie wychodziłam z domu, tylko do szkoły, miałam depresję. Dzisiaj wiem, że nigdy nie będę miała idealnie gładkiego ciała (blizny, przebarwienia), ale naprawdę, nie robi. Nie jest mi to do niczego potrzebne, kariery w modelingu nie zamierzam robić ;)
A ludzie są naprawdę różni - jeden jest łysy, drugi gruby, trzeci garbaty, a czwartemu... skóra się na twarzy łuszczy. Jesteśmy tylko ludźmi. Dzisiaj nie ma człowieka, który nie byłby na coś chory.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 09, 2014 18:00 
Offline
weteran
weteran

Dołączył(a): N lis 17, 2013 19:50
Posty: 284
Tak po prawda. Trzeba pozytywnie patrzeć w przyszłość, to połowa sukcesu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lut 10, 2014 20:49 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Pn lut 10, 2014 19:27
Posty: 28
No i wreszcie jakiś pozytywny wątek. :D
Tak to jest upierdliwa, ciężka i uciążliwa choroba, ale najgorszym co można zrobić to zacząć o tym czytać i czytać i czytać najczęściej lamenty i jakieś skutki uboczne.
W sumie to ja byłem najszczęśliwszy jak po prostu olewałem tą chorobę, nie wiedziałem co to jest, jak się to nazywa i jak poważny to problem.
Mam 21 lat i przez ciągły brak poczucia własnej wartości zmarnowałem najlepsze lata życia, na co miało niewątpliwie wpływ ŁZS.
Tak więc jeśli jesteście młode, macie swoje pasje i zainteresowania to cieszcie się życiem, bo ciągłe użalanie się nad sobą i doszukiwanie się niesprawiedliwości nie ma żadnego sensu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt lut 11, 2014 15:28 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Pt lut 07, 2014 10:25
Posty: 13
Angulo, ja kończę 21 lat za 2 dni ;) I też zmarnowałam część życia z powodu choroby, uciekałam od ludzi, a oni nie lgnęli do mnie. Chociaż nie jestem pewna czy zmarnowałam. Nie wiem, gdzie bym była, gdyby nie choroba. Skoro jest mi dobrze, to po co się zastanawiać, czy byłoby mi lepiej w innej sytuacji? Choroba uczy pokory, powściągliwości, cierpliwości.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 12, 2014 09:39 
Offline
nowicjusz
nowicjusz

Dołączył(a): Pn sty 27, 2014 14:13
Posty: 4
No właśnie.. z tą dietą jest tak, że bardzo się staram jeść zdrowo i gotować tylko z naturalnych produktów bez glutaminianu i innych, ale to nie takie łatwe.. teraz żywność jest tak zmodyfikowana, ze ciężko znaleźć coś bez "dodatków"..no ale staram się;p
Kremy bb... na spirytusie...myślę, że właśnie taki krem pomógł rozwinąć się mojemu łzs, bo przez krótki czas, tuz zanim pojawiły się problemy skórne zakupiłam taki specyfk firmy garnier i strasznie wysuszyl mi skórę. .a jak tylko przy którejś aplikacji poczułam spirytus, to poleciał do kosza na śmieci;)
No i racja...mam wrażenie, że był taki czas w zeszłym roku, kiedy ręce mi juz opadły, pogodzilam się (na tyle na ile można) z okropną, zdartą buzią, przestalam tak często o tym myśleć...i chyba wtedy właśnie osłabło. Ale znowu mam hardcore na buzi i nie umiem o tym nie myśleć, bo po prostu mnie boli.
Stres...na pewno. I ja jestem nerwusem, wydaje mi się, że z wiekiem co raz większym (mam 23lata). Myślałam o jodze..to mogłoby pomóc:) tylko musialabym znaleźć jakąś aktywniejszą odmianę dla siebie;)

Marta..gdyby wszyscy myśleli jak Ty...nie mielibyśmy tylu kompleksów, byłoby o wiele łatwiej:) nigdy nie oceniałam i nie oceniam ludzi po wyglądzie..chociaż sama nie miałam nigdy wczesniej problemów, nigdy nie śmiałam dyskryminowac kogos ze względu na trądzik czy nieestetyzny wyraz twarzy. . I bardzo boli mnie kiedy widzę kontem oka jak ktoś ukradkiem gapi się na moją buzię albo pyta co Ci się staloooo? Bo wiem, ze ludzie mają różny bajzel w glowie;p
Trzeba sobie wszystko na spokojnie poukładać w głowie, żeby się nie dawać takim stresom.
Zdrowia wszystkim życzę! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N lut 16, 2014 21:27 
Offline
debiutant
debiutant

Dołączył(a): Pt lut 07, 2014 10:25
Posty: 13
Mam kompleksy, jak każdy chyba. Ale po prostu kiedyś przechodziłam wszystkie etapy odrzucenia, a kiedy to się skończyło - zaczęłam żyć. Też były pytania, co mi jest, miałam sytuacje, że byłam mylona z facetem (dawniej nosiłam dosyć krótkie włosy i jestem bardzo wysoka).
Moją pewność siebie podniosło obcowanie z XY :P Trwa to w sumie od niedawna, bo w czerwcu jeden się mną zainteresował (już przestałam wierzyć, że kiedykolwiek to nastąpi! xd) i mi bardzo pomógł wyjść z kompleksów. To w sumie dzięki niemu bardzo poprawiła się moja jakość życia. Niestety sporą część czasu spędza poza granicami kraju, rzadko się widzimy.

"Bo wiem, ze ludzie mają różny bajzel w glowie;p" - ładnie powiedziane, tak właśnie mają, trzeba się przyzwyczaić :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lut 16, 2014 21:27 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL